-
Witam wszystkich,
Właśnie przeczytałam w GW artykuł o polskich dzieciach ulicy. Bezpośredniogo
związku z moim życiem on nie ma, ale ożywił pewne refleksje. Pamiętam, że
kiedyś czytałam na tym forum, iż w wypadku gdy dziecko traci oboje rodziców
(w wypadku mojego dziecka - mnie), to siłą rzeczy trafia do domu dziecka. Czy
może mi ktoś potwierdzić, rozwiać moje obawy, że ten horror, ten absurd, to
nieprawda? W wypadku gdyby, odpukać, mi się coś stało, mam siostry, brata,
dalszą rod...
-
Cześć dziewczyny !!!
Chciałam Wam powiedzieć, że po rozwodzie też jest życie. Ja właśnie tworze szczęśliwą, spokojną rodzine :-)
uwierzcie, że spotkacie tego wlasciwego ...
-
tak trudno być samą to dla mnie bardzo trudne byc samodzielna kobieta. ktoś
mógłby powiedziec że osiagnęłam sukces mam prace dobrą prace , dwóch cudownych
synków, studiuję,mam gdzie mieszkać.tak to bardzo duzo ale ja nie czuje się
wartościową kobietą często płaczę w ukryciu czuję sie bardzo slaba serce mi
peka że dzieci nie mają pełnej rodziny taki ból w środku który rozrywa serce
co robić?
-
Pisałam już o siostrze męża, która właśnie się rowiodła i została bez
samochodu. Ciągle wydzwania żeby ją gdzieś wozić. W końcu w tamtym tyg.
zwróciłam jej uwagę, że on musi mi pomóc przy dzieciach i nie będzie z nią
jeździł, myśałam że coś dotarło. No i wczoraj wieczorem zadzwonił tel.-znowu
ona z tekstem, ze jest gdzieś tam i żeby odwiózł ją do domu. A on: "no
dobra". Akurat dzieci były w wannie (on je kąpał, ale to co). W jednej chwili
ubrałam się, powiedziałam, ze proszę bardz...
-
Witam!
Dziś minął drugi dzień mojego "sieroctwa" czyli córka jest z eksem i neksią i
swoim bratem.I jak co roku: czekam na ten czas i jak przyjdzie tęsknię i nie
moge sobie poradzic z nadmiarem wolnego czasu.
Córka pojechała pełna radości,stęskniona za bratem dźwigając prezenty dla
niego.Dziś powiedziała,że w niedzielę wróci.Eks jej zawsze mówi,że zawsze
kiedy chce może przyjechac i wyjechac.
A ja zagubiona ale szczęśliwa.Dziekuję opatrzności za neksię.Ma na imię Ola i
bardzo lub...
-
Chciałam napisać kilka słów o mnie, ku pokrzepieniu tym, które uznają, ze
mają źle....
Jestem młodą dziewczyną, no w miarę młodą, przynajmniej tak się czuję. Mam
dwoje dzieci. Mądrych i zdrowych. Mam dom i pracę. Kochających rodziców i
kilku przyjaciół. Szczęśliwe życie? Owszem, tak mi się wydawało. Do czasu
kiedy mój mąż, jedyny człowiek, którego kochałam, odszedł od nas. Na własne
życzenie. Nie do innej kobiety, nie. Popełnił samobójstwo.
Nie jest to jakaś grafomańska historia, ...
-
Właśnie przeczytałam coś co mnie uderzyło swoją wymową, a właściwie
uświadomiło mi rzecz, o której wiedziałam ale, nad którą nigdy wczesniej nie
myślałam. Mianowicie w książce "Mężczyzna i żona" trafiłam na zdanie "i
wspominał czasy kiedy nie trzeba było sie nad wszystkim zastanawiać", które
dotyczyło czasów pierwszego małżeństwa. I nagle błysk - to dlatego od siedmiu
lat robię się coraz lepszym psychologiem rodziny, przez cały czas muszę
właśnie nad czymś się zastanawiać, tłumacz...
-
Chodzi o pieniądze. Jego wydatki mnie powalają. Wydaje wszystko na wszystko i
jeszcze pożycza. Teraz, przez cały dzień blaga mnie o pożyczkę na laptopa.
6000. A chciałam założyć sobie konto w banku, założyć lokatę.
Nic nie pomaga. Moje rozmowy, tłumaczenie. od 5 lat jest to samo. Teraz chce
brać z pieniędzy dziecka.. na szczęście nie jest upoważniony..
Jego rodzina wyznaje zasadę 'co zarobisz, natychmiast wydaj', 'zbieraj zawsze
po cos, na coś, bo inaczej nie warto'. On się tego trzy...
-
-
Witam Wszystkich!
Od dłużego czasu przeglądam to forum i czytam o Waszych doświadczeniach jako
samodzielne mamy.Ja nie jestem samodzielną mamą ale przymierzam się do
podjęcia tej decycji od dłużego czasu.Mam córke ma 26 miesięcy i nieudane
małżeństwo trwające od 4 lat.Mój mąż nie jest alkoholikiem, łoży na rodzinę
ale jest strasznym egoistą, cały czas po pracy spędza przy komputerze.Wogóle
nie zajmuje się dzieckiem, nie chodzi na spacery czasami tylko w domu troche
sie pobawi bo ...
-
co robić? Mąż dziś wyszedł z domu i powiedział, że nie będzie już z nami
mieszkał. I wnosi o rozwód. Mamy malutkie dziecko. Mieszkamy w wynajętym
mieszkaniu. Ja nie pracuję. Czy można tak sobie po prostu wyjść? Przecież jest
mężem i ojcem. Nie ma żadnych obowiązków? Ja nie mam dokąd pójść z dzieckiem...
Pomóżcie...
-
W maju 2007 roku złożyłam pismo do komornika o ściągnięcie alimentów. Jak do
tej pory nic nie ściągną. Ex śmieje mi się w twarz twierdząc, że i tak nic mu
nie zrobią. Mam taką świadomość żyjąc w tym kraju. Ostatnio mimo, braku
kontaktu przez ponad rok chcąc mi uprzykrzyć życie założył sprawę do sądu, aby
mi odebrać córkę. Przegrał w przedbiegach. Ledwo co zakończyła się sprawa
zaczęła się kolejna o obniżenie alimentów. Zgodziłam się na obniżenie z 800 zł
na 700. Mimo to i tak nie płaci....
-
Podjelam taka decyzje bo nie chce wiazac sie z ojcem mojej corki ale chce aby
miala kontakt z ojcem. Moze to egoizm ale mysle ze uda mi sie dobrze wychowac
corke.
-
złożyłam pozew o rozwód, i nadal mąż mnie psychicznie wykańcza, wiecie
napisał mi, że ja jako jego żona też powinnam była łożyć na utrzymanie
rodziny, a wiedział, że choruje, że nie mam pracy, mieszkam u rdziców, mam
się wyprowadzić, co obiecywał, wiele obiecywał, a teraz twierdzi, że ja też
powinnam łożyć na utrzymanie, a jak byłam w ciąży, urodziłam to przecież
nawet jak nie jest się mężatką, on, ojciec ma obowiążki, a on jest moim
mężem, i jeszcze grozi, że obniży alimęty, że m...
-
ile czasu minęło odkąd zostałyście same i pojawił się w waszym życiu
nowy mężczyzna? ja jestem sama od urodzenia mojego ślicznego synka
(20 miesięcy) a po rozwodzie niecały rok, ale to długo się ciągnęło.
Dopiero staję na nogi i się zastanawiam jak to jest z nowym
mężczyzną? jak takiemu zaufać? ile czasu musi minąć zanim ktoś się
pojawi i jak sprawić, żeby się pojawił?
-
hej
pisze tu pierwszy raz
mam - 31l, 4,5 i 2,5 letnie dziewczynki, mieszkanie które wzielam w kredycie
z moimi rodzicami przed ślubem - a teraz mieszka w nim moj mąż, zadłuzone
mieszkanie w którym nie mieszkam, kupe nerwów jakie serwuje mi mój mąż, całą
mase rozczarowań i wątpliwości
nie mam - rodziny o której zawsze marzyłam, poczucia bezpieczeństwa, wiary w
związek między kobieta i mężczyzną, niektórych rzeczy materialnych które
zagarnął mąż
mężczyzna z którym brałam slub okaz...
-
Dziewczyny,
Moja historia to historia relacji z czlowiekiem trudnym, choc dojrzałym
wiekow (40 lat), na stanowisku, itp. itd. - z daleka super facet: kulturalny,
z dobrej rodziny, cichy, spokojny, małokonfliktowy.
A z bliska - osoba niedostępna, zelękniona, uparta, leniwa, a co najgorsze
zamknieta na rozmowę i próby budowy czegoś wartosciowego. Nie jesteśmy
małżeństwem, mamy dziecko 1,5 roku. On nie chce ślubu, ale chce być z nami -
na zasadzie wolnego związku, bez zobowiązań - cz...
-
za chwile rodzę. Rozstałam się z ojcem dziecka, ktory zresztą jest od
jakiegoś juz czasu w innym związku i ok.Relacja z nim wygasła, po prostu.Z
nim, ale..nie z jego rodziną, choc to strasznie pokręcone.Jego mama codziennie
(!) do mnie dzwoni, ja do niej też , zresztą, mamy bardzo przyjacielskie
stosunki.Swojej prawdziwej synowej nie znosi, wywaliła ją z domu za różne
takie historie i nie chce jej znać, krótko mówiąc.Za to od samego początku
uważa się za babcię mojego dziecka ( no...
-
Witam! Od dłuższego czasu śledzę dyskusję o prawach ojca i odebraniu władzy
rodzicielskiej. Problem ten żywo dotyczy mnie i mojej córeczki. Jak pewnie
niektórzy z Was pamiętają, mój mąż (jeszcze niestety) oraz ojciec Kasi jest
alkoholikiem, czynnym zawodowo czyli mówiąc prościej pije bez umiaru i
opamiętania. Odeszłam definitywnie po sześciu latach, kiedy żabka miała
niecałe półtora roku. Teraz jestem po trzeciej sprawie rozwodowej i wciąż
żyję w strachu. Otóż mąż mój wciąż strasz...
-
Witam,
Czytałam wątek o tym, kiedy pozowlić na spotkania z neks. Mnie nie
spytano o zgodę. Po prostu po jednym z weekendów spędzonym z tatą
dzieci opowiedziały że były z ciocią Z. Od tego czasu spotykały się
regularnie z tatą i Panią Z, po krótkim czasie zaczęły bywać w jej
domu; w końcu nawet dostapiły własnego pokoju (ich tata już tam swój
miał). Nie miałam woli utrudniać kontaktów ojca z dziećmi (7 i 2
lata) i w dobrej wierze godziłam się na te spotkania, siłą rzeczy we
...