Forum eDziecko Porozmawiajmy Adopcja
ZMIEŃ
      rodzina

    rodzina

    (181 wyników)
    • Czy ktoś wie dokładnie na czym polega instytucja rodziny zastępczej? Więcej pisze się o adopcji. Na czym dokładnie to polega?
    • Proszę nie usuwać tego posta: chodzi o dziecko chore - dziewczynka ma zespół Downa. Jest ślicznym i kochanym dzieckiem. Dużo się śmieje. Nie ma żadnych chorób, które często wiążą się z zD. Tylko niewielka wada serduszka, ale taka, że wiele zdrowych dzieci ją ma i nawet się jej nie diagnozuje: o wadzie dowiedzieliśmy się przypadkiem, bo te dzieci się bardzo dokładnie bada, jeśli chodzi o serduszko. POwtarzam: to słodki maluszek, i na pewno bardzo będzie kochać swoich rodziców! Ma ...
    • proszę o informacje RZ z kontaktów z rodzinami biologicznymi, to jest dla mnie narazie najwieksza trudność. Mamy adoptowanego 3 letneigo chłopca, a dziś OA zaproponował nam utworzenie RZ dla 2 letniej dziewczynki. I w tym momencie pojawiają się obawy, nie o moje relacje z dzieckiem, ani czy damy radę, ale o kontakty z biologicznymi. Jak sobie dać z nimi radę, nie chcę żeby wchodzili nam w życie z buciorami. Powiedzcie jak sobie radzicie.
    • Czy sa tu malzenstwa mieszane mieszkajace za granica i starajace sie o dziecko z Polski lub takie, ktorym to sie juz udalo?
    • wiem że był juz taki temat ale tym razem chyba trochę o nim inaczej. Nie jestem mamą adopcyjna, ale przyjaciółką takiego adopcyjnego domu. Rodzina przewspaniała, rodzice i dzieci zakochane w sobie bez reszty, cudowni, chociaz dzieciaki łobuziaki i z charakterkami w wieku 8 i 6lat. Dzieciaczki nie są rodzeństwem biologicznym i do domu trafiły jako niemowlaki. Rodzice mówią innym o tym że dzieci sa adoptowane, ale maluchom nie maja odwagi tego powiedzieć, dla mnie największy błąd chociaz troch...
    • w sumie nie wiem jak się wyrazić, żeby wyszło dobrze. Myślałam o objęciu "opieką" dziecka z domu dziecka. Od dawna nosimy się z myślą adopcji ale to bardzo trudna decyzja i do niej nam jeszcze daleko. Nie wiem czy podołam psychicznie i czy w ogóle dam radę. Nie chciałabym zrobić krzywdy dziecku. Dlatego myślałam na początek o takiej opiece, od kilku lat 2-3 razy do roku przekazujemy pewną kwotę na dom dziecka w krakowie. Zwykle przed wakacjami i świętami. Dużo "podróżujemy" i fajnie by...
    • Witam Was! Moje pytanie: Mówic czy nie mówic rodzinie o procesie adopcyjnym itd. Czy trzymac wszystko w tajemnicy i dopiero jak dziecko juz na pewno będzie Nasze poinformowac rodzinę że Je mamy? Akurat w mojej rodzinie jest taka sytuacja mianowicie brat stara się o dziecko, wiem o tym ja i nasza mama nikt więcej. Zastanawia mnie czy to dobrze utrzymywac taką tajemnicę. Przecież jak już dostaną Dziecko każdy będzie oglądał je jak jakiegoś przybysza z kosmosu, może powinnni jakos przygotowac na...
    • Cześć, jakie macie opinie o tym ośrodku? Czy ktoś jest zadowolony z obsługi? Wg mnie coś jest tam nie tak, coraz częściej dochodzą mnie słuchy o adopcji dzieci przez osoby które zdecydowanie później zgłosiły się do ośrodka. A my ciągle czekamy ponad 3 lata i nic…..ani jednego telefony. Wymagań też nie stawialiśmy szczególnych ani płci dziecka itd…...
    • dla mojej bratanicy. Dziewczynka ma prawie 10 lat i od początku przeżywa fakt że została adoptowana (tzn. że jej prawdziwa mama jej nie chciała) i ostro testuje rata i bratową (na ile moze sobie pozwolić i czy nadal będą ją kochać), chodziła już do psych., ale jeden gadał o GENACH, drugi o tym, że trzeba dac jej proszki na uspokojenie... Może tutaj znajdę namiar na dobrego terapeutę, bo żal mi ich wszystkich! Pozdrawiam Noworocznie!
    • Chcialabym tutaj posluchac "przyszlych" i "juz" rodzicow adopcyjnych. Wszedzie, gdzie czytam , dyskutuje "opieka" objete sa pociechy-slusznie. Ale ja chcialabym wiedziec co czuja wlasnie rodzice adopcyjni? Czy czujecie sie bezpiecznie, czy czujecie sie tylko "kontrolowani" czy czujecie sie akceptowani i doceniani. Chyba jest taka potrzeba poniewaz przyjecie na siebie odpowiedzialnoosci wychowania dziecka , strachu o jego szczescie jest podwojna. Biologiczne niejako chowa sie mniej streso...
    • Witam bardzo serdecznie i proszę o pomoc.Moj brat cioteczny po 2 latach oczekiwan właśnie adoptował 3 miesieczną córeczke.Chciałabym wysłać malutkiej jakąś kartke z życzeniami tak jak to wysyła sie przy narodzinach dziecka ale nie wiem czy to włąściwe .Czy nie bedzie żle widziane ? A moze sa jakieś łądne kartki typu "witaj w rodzinie"? Bo jak narazie to widziałam tylko gratulacje z okazji narodzin dziecka a to moim zdaniem niestosownye .Prosze o rade i z gory dziekuje
    • Długo zastanawiałyśmy się, jak i gdzie zadać pytanie o naszą sytuacje, w końcu, zdecydowałyśmy się zacząć od opisania jej na forum. A jak? Szczerze i dokładnie, taką, jaką ona jest. Jesteśmy 25-letnimi dziewczynami, w związku od wielu lat, możemy zatem powiedzieć, że jest to relacja stała i dojrzała, która wiele już przeszła i której się nauczyłyśmy, również w pewnym momencie dzięki krótkoterminowej psychoterapii. Ja jestem absolwentką psychologii, obie zaś mamy dość duże doświadczenie ...
    • Jesteśmy młodym małżeństwem(24 i 26 lat), mamy 5miesięcznego synka i wynajmujemy 2 pokojowe mieszkanie. Mąz ma stałą pracę państwową a ja studiuję dziennie pedagogikę. To tyle jeśli chodzi o nas. Problem jest następujący- moje 2 siostry cioteczne(12 i 14 lat) trafiły do domu dziecka po tym jak rodzice załamani sytuacją materialną stoczyli się na dno alkoholizmu, dziewczynki są dobrze wychowane i dobrze się uczyły(teraz w domu dziecka coraz gorzej). Bardzo chcielibyśmy zostać dla ...
    • Wiem,że to okropnie brzmi, ale czy słyszałyście o czymś takim jak rodzina zaprzyjażniona. Jakas rodzina zaprzyjaźnia sie z dzieckiem z domu dziecka i zabiera go na weekendy lub swięta do domu, ma z nim ciągły kontakt listowny, telefoniczny, czasami je odwiedza. Co na ten temat sądzicie?
    • Jak najkrócej: ja i mąż pracujemy, mamy troje dzieci. Od 2 lat praktycznie na codzień jesteśmy opiekunami syna mojej przyjaciółki. Ona sama rak szyjki macicy (za późno zdiagnozowany), obecnie w hospicjum. Od kilku miesięcy na jej prośbę jesteśmy dla małego rodziną zastępczą. Ojciec małego nn, dziadkowie schorowani, ale zżyci z wnukiem w pełni akceptują sytuację. W testamencie mama małego zapisała mu swoje mieszkanie, a także wyraziła prośbę, aby po jej śmierci syn został przez na...
    • Witam, mam 28 lat.Jestem nauczycielką języka angielskiego, mam umowę na czas nieokreślony. Zarabiam ok 1500 złotych miesięcznie, jestem zameldowana na stale wynajmowanej z urzędu gminy kawalerce. Chciałabym adoptować dziecko jako osoba samotna.Czy moje zarobki i to ze mam tylko 1 pokój [całkiem spory,ale nie da się go podzielić], może być przeszkodą w adopcji? Boje się ze zarabiam za mało, a także że nie zaakceptują moich warunków mieszkaniowych. Nadmieniam, że oprócz tego ze moje miesz...
    • Przede mną jeszcze dłuugua droga do zaadoptowania kochanego malucha. Wiem że czeka mnie długi proces adopcyjny i tak sobie myślę czy nie czujecie się trochę, nie wiem jak by to określić najlepiej, rodzicami 2 giej kategorii ? Chodzi mi konkretnie o sprawdzenie potencjalnego rodzica, które jest oczywiście konieczne ale nie powinno popadać w paranoję. Ja się pytam czy jak kobieta niepełnosprawna urodzi dziecko, albo jak się rodzi 3 dziecko w rodzinie która ma 2 pokoje w bloku to ktoś tak...
    • Mieszkam za granica i dzis natrafilam na taki artykul, mowiacy o tym, ze jesli do adopcji jest 10 dzieci rocznie, to wogole czy mozna mowic o tym ze adopcja jeszcze istnieje i jest mozliwa? mozna u nas owszem adoptowac z "biednych" krajow dziecko albo starsze, albo chore, albo innego koloru skory, ale wcale nie sa to adopcje proste ani tanie (bo biedna albo nawet srednio zamozna osoba) nie przejdzie tego procesu i patrzac na polske realia to predzej czy pozniej sytuacja bedzie taka s...
    • Zuzia ma 1,3 roku i przebywa w zakładzie leczniczo - opiekuńczym w Klenicy. Byliśmy tam z mężem bo tam (za życia)przebywała siostra bliźniacza naszej córci adop. Przez całą naszą wizytę Zuzia wtulona była w mojego męża :) Jest słodka, bardzo kontaktowa, uśmiechnięta i drobniusieńka. Ze znalezieniem rodziny mogą być kłopoty bo ma wodogłowie (nic nie widać, bo ma zastawke odprowadzającą płyny) i rozszczep kręgosłupa - też juz opanowany. Zdaję sobie sprawę, że rodzice , na których ...
    • Zglaszam wniosek o zamieszczenie stalego postu z prosba o nie zakladanie watkow o adopcji ze wskazaniem. Jest to proceder umozliwiony przez luki w Polskim prawie adopcyjnym ktory nie lezy w najlepszych interesach dziecka i jest zabroniony przez konwencje haska jako zagrozenie handlem dziecmi. Na tym forum wypowiadaja sie osoby ktore popieraja nawet wywozenie za granice dzieci adoptowane ze wskazaniemi podane w ambasadach panstw zagranicznych jako urodzone podczas wakacji w Pol...
    Pełna wersja