-
Za jakiś miesiąc przeprowadzam się do męża który jest w Danii w Kopenhadze.
Proszę powiedzcie jak sie w tym kraju mieszka, jak z pracą, mieszkaniem i
najwazniejsze dla mnie: przedszkolem. Są jakieś polskie przedszkola w
Kopenhadze?
-
dziewczyny z Londynu, wielka prośba moze któraś zna rodzine albo sama szuka
domu do wynjacia razem z druga parą i dzidziusiem..znalezlismy sie w kiepskiej
sytuacji musielismy opuscic mieszkanie ze względu na pleśń w całym
mieszkaniu..mój lekarz kazał nam uciekac szybko bo mała miała kaszel jak
alergiczny,wrociłam do Polski z maluszkiem a mój narzeczony szuka dla nas
mieszkania..dziewczyny będę wdzieczna za każdy kontakt..mój narzeczony jest w
kazdej chwili gotowy na spotkanie..
pozdr...
-
witam!
w kwietniu wyjeżdzam z dzieckiem do meza do norwegii, wszyscy wokół
odradzaja mi ten wyjazd-powód jest taki ze jest tam stanowczo za
drogo aby utrzymac rodzinę(moj mąż twierdzi inaczej) uwazaja ze
niczego w ten sposób sie nie dorobimy,najlepiej bedzie jak zostane w
polsce i pojde do pracy(zapewne za 800-900zł)!!chcemy tam zostac na
dłuzej, ale juz w koncu nie wiem co mam robic, strasznie się boje o
dziecko, które bedzie mialo 2,5 roku jak sobie poradzi z tym
wszystkim np...
-
wlasnie przed takim oto stoje wyborem.
Mamy z mezem mozliwosc pozostania w USA - wszystko legalinie,dobra praca,
duze zarobki, wysoki komfort zycia w miejscowosci ktora nam sie bardzo podoba.
Ale mam jeden problem moralny, mianowicie moi rodzice.Nie, zebym nie mogla
bez nich zyc, ale jestem jedynaczká, a oni beda coraz starsi. Na razie nie ma
problemu, obydwoje pracuja, sa w miare zdrowi.Ale kidys nadejdzie ten dzien,
ze beda potrzebowac mojej pomocy i nie beda mogli latac do USA.I...
-
Przelało nam się w tej Polsce już. Mamy bliską rodzinę w Stanach i
chcielibyśmy wyjechać. Mąż jest informatykiem, mamy trzyletnie
dziecko. Poradźcie - jak to zrobić legalnie, czy mąż ma szukac pracy
już z Polski czy najpierw wyjechać i szukać na miejscu? No i czy
warto??? Boję się bardzo, ale trudno nam już tu wytrzymać, naprawdę.
Jesteśmy zupełnie sami w Polsce, zero pomocy od nikogo.
-
renifer5- Guildford
lily23 - kingswood,przed swietami przeprowadzamy sie do epsom(surrey
an_ko75 - Epsom(Surrey)
posi1 - Bromley
slotna - chodzila do collegu w Sutton
an_ko75 - Epsom
anek_kur - Banstead
ja mieszkam w Wallington, kolo Sutton a pracuje w Lower Kingswood
-
Mój mąż we wtorek będzie miał rozmowę o pracę.
Wiem, że wstępna stawka jaką mu proponują to 35000 - 40000 rocznie.
Czy z takich pieniędzy da się tam utrzymac 4 osobową rodzinę? (ja, mąz,
dzieciaki - 5 i 3 lata).
Gdybysmy mieli wyjechać, to liczę, że potrzebowałabym 3-6 miesięcy na
douczenie się angielskiego i dopiero zaczęłabym szukac pracy.
Jakie są mniej więcej koszty utrzymania takiej rodzinki jak nasza?
Oczywiście musielibysmy wynając mieszkanie.
--
Życie można przeżyć tylko ...
-
Czesc
Jako, ze sama pamietam moj strach i zagubienie gdy dowiedzialam
sie, ze jestem w ciazy postaram sie opisac swoje doswiadczenia.
W UK mieszkam od poltora roku, w Kins's lynn. Pracuje od roku dla
agencji, ale w jednej frmie. Jestem niezamezna, ale mam partnera-
ojca mojego dziecka. O dziecko staralismy sie pol roku, gdy juz
tracilam nadzieje, okazalo sie ze jestem w ciazy. Po zrobieniu testu
usiedlismy i zaczelismy sie zastanawiac co dalej. Na nastepny dzien
poszlam do GP...
-
Witam Wszystkich pewnie was zaskoczy tym co napisze....
ja powiem tylko tyle ze przez cale zycie chcialam wyjechac za granice...i w
koncu mi sie to udalo na poczatku bylam zafascynowana i wogole nie myyslalam
o
powrocie do Polski..jednakze po spedzeniu kilku lat w Holandii doszlam do
wniosku ..co ja tu wogole robie oczywisce wiele sie tutaj wydarzylo cudownych
chwil takich jak narodziny mojego dziecka i slub...i inne rzeczy Holandia
stala
sie w pewnym sensie moim drugim domem...
-
Zwracam sie z prosba o porade do obecnych i przyszlych mam, ktore stanely
przed dylematem: ciaza i porod w Polsce czy w Anglii. Moja sytuacja jest
nastepujaca: maz pracuje od 8 miesiecy w Londynie, zarabia ok. 1500 funtów
miesięcznie, ja pracuję w Warszawie, gdzie zarabiam ok. 2000zl: niecale 500 zl
za pól etatu w liceum, korekty na umowe-zlecenie za ok. 1200 zł, plus
korepetycje ok. 300 zl co miesiac. Do tej pory zylismy na dwa domy, bo
zakladalismy, ze jak tylko skoncze staz w szkole,...
-
Czy ktoś z was wyjechał za granice zostawiając wszystko w Polsce( wszystko
co miał)
Mam rodzine (dzieci, mąż) mieszkanie, prace za 1000 zl.Mąż obecnie w
anglii,praca tam fajna ale nie najlepiej płatan (mimo wszystko opłaca się).
Myślimy o wyjeżdzie , oczywiście cała rodzinka.Dzieci w różnym wieku.Co
prawda mamy mieszkania (nawet 2) ale co z tego peryspektyw na życie Żadne!
Oczywiście wyjazd nie byłby w ciemno.Czy ktoś z was miał podobne przeżycia?
-
Ja pytam wiec zaczne.
Ja mam jedno i jak na dzien dzisiejszy pozostaniemy przy jednej corce.
Bardzo mi sie podobaja rodziny wielodzietne i wiem ze rodzenstwo jest skarbem
(sama mam siostre)ale aspekty finansowe i moja niecierpliwosc(jestem bardzo
nerwowa)nie pozwalaja na powiekszenie rodziny.
Nigdy nie mowie nigdy...moze kiedys znow zostane matka ale na dzien
dzisiejszy jestem szczesliwa mama jednej Niny:)
A wy jakie jest wasze zdanie?Ile pociech macie pod dachem?
-
Witam,
Zastanawiam sie jakie strategie macie, zeby po powrocie do Polski z dzieckiem, ktore plynnie (prawdopodobnie jak "native") mowi po angielsku, utrzymac u niego ten poziom jezyka. Zwlaszcza u maluchow, ktore co prawda b.szybko ucza sie nowego jezyka ale i rownie szybko sa w stanie go kompletnie zapomniec (mam przyklad we wlasnej rodzinie).
Angielskich przedszkoli jest w Polsce niewiele, a poza tym zerowka powinna przygotowac dziecko tez do polskiej szkoly. Ogladanie filmow to z kolei t...
-
bo ja nie wiem,bylam juz trzy razy w tym roku.i nie wiem i bym
chciala i nie..a jak to z wami jest..chetnie jezdzicie,czy tez boli
was kasa na paliwo..pisze z Niemiec i mam 800 km do mamuski
..wiem ze glupi post ale spokoju ten problem mi nie daje
-
hej dziewczyny,
mam pytanie.... czy tesknicie za Polską?????
Jestem za granicami kraju od 2 miesięcy, dołączyłam do męża . 9 dni temu
przyszedł na świat nasz synek, z dala od babć , dziadków, cioć i wujków. W
szpitalu z zazdrośćią patrzyłam na dzidziusie, których odwiedzali najbliżsi.
Do mojego szkraba przyjeżdżał tylko tatuś.
Teraz jesteśmy już w domku, mały jest nadzwyczaj grzeczny, pierwsze lęki o
jego zdrówko minęły, ale zaczęłam CHOLERNIE tęsknić za krajem, za rodziną,
p...
-
Witam Was dziewczyny! We wrześniu planuję wyjechać z rocznym dzieckiem do
męża. Mąż wyjechał miesiąc temu i bardzo za sobą tęsknimy. Na razie jest w
Londynie ale za 2 tyg. podpisuje kontrakt na 3 lata w Dover i ma zarabiać 7
Ł/godz. w firmie pol.-ang. Czy to wystarczy aby utrzymać 3-osobową rodzinę i
jeszcze coś odłożyć? Czy to dobry pomysł? I jeszcze jedno pytanko: czy
dziecko musi mieć swój paszport?
Pozdrawiam, papa
-
Dostalam czek z UCCB na dwoje dzieci, jako ze mam tyle w wieku ponizej 6 lat.
No i qurde nie wiem czy sie smiac czy plakac. ;o)
Pieniadze te nalezy zaliczyc do swojego dochodu, czyli zaplace od nich
podatek, CPP i EI. Ciekawe ile mi z tego zostanie, a moze jeszcze bede
musiala dolozyc do tego interesu ;o) jak wskocze w nastepny prog
podatkowy ;o).
No ale panstwo dba o swoich obywateli ;o) coby mieli za co dziecko do
przedszkola wyslac, tylko, ze przedszkoli brak. Od miesiaca prob...
-
Wlasnie mezus dostal maila od tesciowej, ze ta owszem kocha i bedzie zawsze
jego i MNIE (to juz troche pachnie mi egzaltacja..no ale..) kochac
bezwarunkowo ale..no wlasnie...ale strasznie ja zranimy jesli nie zmienimy
naszej decyzji o emigracji do Oz (problem w tym, ze juz raczej nie zmienimy).
Ona sadzi, ze powinnismy sie przeprowadzic do RPA pod jej skrzydelka
(szpony...he he he). Szczerze mowiac mam juz dosc tego oplakiwania nas przez
cala rodzine...a zwlaszcza ja. Kobieta twie...
-
W tym roku po raz pierwszy postanowilismy tak po amerykansku swietowac
Thanksgiving. Bedzie wiec indyk. Zaczynamy tak bo skoro mamy tu juz zostac
miedzy wrony to troche przydaloby sie tez krakac jak i one. Nie chcemy tak
100% po amerykansku i probujemy wymyslec jakas "Thanksgiviniowa" nasza
rodzinna coroczna tradyje, taka, ktora naszym dzieciom bedzie sie kojarzyla z
tym swietem ale tez tylko z nasza rodzina. Moze macie pomysly?
Od razu zaznaczam, ze hodowanie wlasnego indyka i...
-
ufff... już za tydzień wyjeżdzamy do dziadków do PL; mam nadzieję, że w końcu
trochę odetchnę od dziecka ( którym zajmą się stęsknione (???) babcie i
ciocie :)i znajdę trochę czasu dla siebie, by pójść do fryzjera, kosmetyczki-
bo w końcu w PL taniej niż w Londynie :).
Jedziemy samochodem do PL, nie wiem tylko jak Mały to zniesie tyle godzin w
samochodzie ? Ma prawie dwa latka,a daje tak popalić, że jak w końcu zaśnie
to nie wiem czym pierwsze mam się zająć :)
Najgorsze te preze...