-
Witam wszystkich serdecznie :-)
Chciałam zapytać te z was które brały ślub za granicą, o to, kto z waszej polskiej części rodziny na nim był.
Czy była tylko najbliższa rodzina, czy również ta dalsza?
Czy zaproszenia dostarczyliście osobiście czy pocztą?
I właśnie - w sumie najważniejsze pytanie - jeśli chodzi o osoby z dalekiej rodziny ktore zawsze są na ślubach w waszej rodzinie, ale wiedziałyście że na ślub za granicą i tak nie przyjadą to co robiłyście? Wysyłaliście zaproszenie t...
-
Cichy, tj. my, nasi rodzice i rodzenstwo (moich dwóch braci, jeden z nich jako świadek) i siostra przyszłego męża jako swiadek wraz ze swym mężem. Potem uroczysty obiad w tym samy gronie.
-
Hej,
w sumie to taki wątek chyba pocieszycielski będzie :(
Na naszym ślubie będzie bardzo mało rodziny, z obu stron...
Ja mam teoretycznie rodzinę dużą, ale zapraszam tych z którymi mam kontakt i tak robi sie ok 20 osób... od narzeczonego może 10-15 będzie..
W sumie jakoś tego nie przeżywałam, ale jak zadzwoniłam to tu to tam... to boje się ze będzie jeszcze mniej...może łącznie 20-30 osób z obu rodzin...
I teraz siedzę w stresach...
Dla porównania znajomych i przyjaciół będzie ok ...
-
Zakładam nowy wątek, bo chciałabym się dowiedzieć, jak to jest u Was. Czy jesteście akceptowane przez rodzinę, do której wejdziecie? Czy wasza rodzina akceptuje waszego narzeczonego? U nas na szczęście nie ma z tym problemu w najbliższej rodzinie, ale trochę dalsza rodzina nie akceptuje mnie tylko i wyłącznie z powodu wieku (mam 17 lat). Wiem, że to trochę mało, ale uważam, że jestem osobą odpowiedzialną i (czasem - niestety ;)) bardzo poważną.
-
W skrócie - bo złość mnie dusi.Jest rodzinka ,która wszystko wie lepiej.Jej
ostatni pomysł -zrobili zrzutę rodzinnych precjozów i mamy go przetopić na
obrączki. Tego już było za wiele dla mnie, bo obrączki już mamy
wybrane.Zdaniem rodziny ZA DROGIE.A najlepsze,że wcale nie zaszaleliśmy z
obrączkami,czy para obrączek z białego złota za 1300 zł to, aż takie
szaleństwo? Tym bardziej, że sami za nie płacimy?
Poza tym są dokładnie takie jak chcemy -szkoda,że nie mam zdjęcia.
-
Po ślubie cywilnym zapraszamy rodziców i nasze rodzeństwo (które będzie
świadkami) na obiad do restauracji. Ślub odbywa się w mieście zamieszkania
mojego narzeczonego. Teściowa na nas wymusiła, żebyśmy zaprosili też jej
siostrę z mężem, bo mieszkają w tym samym mieście i są ze sobą blisko.
Przystaliśmy ostatecznie na to, ponieważ ową ciocię oboje lubimy. Moi rodzice
stwierdzili, że obiad tylko dla rodziców i rodzeństwa po ślubie cywilnym to
bardzo fajne rozwiązanie i nikt się nie obrazi...
-
Muszę się wam wyżalić. Właśnie zadzwonił do mnie wujek i powiedział,
że nie będzie na weselu...pewnie nie wydaje to się wam jakoś mocno
szokujące,ale sytuacja jest następująca- mam badzo małą rodzinę,a
wujek to brat mojego taty, sami nie mają dzieci, zresztą w całej
rodzinie jestem tylko ja...O weselu wiedzieli od ok roku, wiedzieli
że będzie w innej miejscowości i o tym, że zapewniamy nocleg na
miejscu (nad salą weselną jest hotel). Kiedy dawałam im zaproszenia
nic nie powiedzi...
-
Czy Waszym zdaniem zachowuję się niegrzecznie, że nie wyrażam zgody, aby
rodzina mojego przyszłego męża (rodzice, ciocie, wujkowie) zaraz po weselu
zwaliła nam się do domu na parę godzin, aby odpocząc przed podróżą? W mojej
rodzinie czymś naturalnym jest, że po weselu państwo młodzi zostają sami, a
goście grzecznie jadą do siebie. Dodam, że zapewniamy autokar, który gości
przyjezdnych odwozi na dworzec. Skoro przyjechali, to chyba dadzą radę wrócic?
Zawsze wydawało mi się oczywiste, że ...
-
Jak to było u Was, proszę powiedzcie-czy zaręczyny powinny być połączone z
zapoznawaniem się dwóch rodzin? Moi rodzice są uprzedzeni do mojej przyszłej
teściowej, nie śpieszy im się z zapoznaniem jej (cos tam kiedyś dowiedzieli
się na jej temat )i jasno mi powiedzieli, ze nie chcą jej na razie poznawać.
Natomiast mój facet nalega aby zorganizować rodzinne przyjęcie
zaręczynowe...no i mam kłopot, bo nie chcę urazić chłopaka i jednocześnie nie
chcę robić nic wbrew rodzicom:-(
-
Cześć dziewczyny, piszę do was bo jestem ciekawa czy tylko moja
rodzina jest taka czy wy też tak miałyście.. A może uważacie, że to
my popełniliśmy błąd?
Z góry postanowiliśmy że chcemy mieć niezbyt duże wesele, wybraliśmy
więc restaurcje na około 60-70 osób. Chcieliśmy zaprosić tylko
najbliższą rodzinę i większość znajomych, tak żeby był to nasz dzień
a nie dzień ciotek których nie znamy. Ponieważ "jak zaprosisz
jednego to musisz zaprosić drugiego" obie rodziny na spotkaniu
us...
-
Witam. Zastanawialam sie jaka byla reakcja waszej rodziny i najblizszych kiedy
dowiedzieli sie ze bierzecie slub z obcokrajowcem? Ktos odmowil przyjscia
na slub? W mojej rodzinie tylko jeden wujek byl bardzo oburzony kiedy
dowiedzial sie ze moj narzeczony jest francuzem. A jak to bylo u was?
-
Jest mi bardzo przykro bo mojej rodziny bedzie o polowe mniej niz
rodziny Pana Młodego...jakos tak wyszlo :( u mnie bedzie 14 osob a u
narzyczonego 28 oczywiscie reszta to młodzi i mimo ze moich
kolezanek tez bedzie duzo to to jednak nie to samo co rodzina :( ehhh
-
Wiem, że już były wątki na ten temat, ale mimo wszystko chciałam się
podzielić swoją rozterką. Otóż jestem zaskoczona postawą niektórych
członków rodziny odnośnie obecności dzieci na weselu. Zapraszaliśmy
bez dzieci, tzn. na zaproszeniach wskazywaliśmy wyłącznie Panią i
Pana X. Tymczasem niektóre osoby nic sobie z tego nie robią i po
prostu informują, że przyjadą z dzieckiem "bo nie mają innego
wyjścia". Znając ich sytuację wiem, że dziecko mogłoby zostać z
dziadkami czy szwagra...
-
Wiadomo, że przed ślubem dobrze jest zapoznać ze sobą rodziny dwojga
narzeczonych. U większości chyba odbywa się to przy uroczystych zaręczynach, a
w zasadzie - przy proszeniu o rękę córki. Wiem, że są też pary, które znają
się od dzieciństwa i w naturalny sposób znają się też ich rodzice.
A co, jeśli dwie rodziny się nie znają? Zaprosić przed ślubem rodziców na
wspólny obiad, żeby mogli się poznać?
Mam dylemat, bo nie wyobrażam sobie organizować spotkania dla obu rodzin przed
ślub...
-
Piszę do Was z pytaniem, co sądzicie o takim zdarzeniu, jakie wczoraj stało
się naszym udziałem na 2 tygodnie przed ślubem. Przyjęcie organizaujemy
wspólnymi siłami finansowymi, razem z rodzicami. Listę gości wcześniej z nimi
konsultowaliśmy. Po jej stworzeniu wyszła nam kosmiczna liczba 166 gości.
Zwyczajnie nei stać nas (mimo wsparcia rodziców) na zrobienie takiej imprezy,
tym bardziej, że mamy sporo wydatków związanych z budową domu. Więc
zdecydowaliśmy, że obcinamy listę o dzi...
-
Mam pewien trudny i skomplikowany problem. Ślub opłacamy sobie sami. Trochę
pomaga nam rodzina mojej mamy (moi rodzice są po rozwodzie) i rodzina
narzeczonego, rodzina mojego taty nie dorzuca się nawet groszem ale
zdecydowanie większość płacimy sami. Bardzo nie chce zapraszać na ślub i
wesele babci od strony taty ani jego sióstr. Tu nie chodzi o brak szacunku,
chamstwo czy "unoszenie się dumą", osoby te wyrządziły tyle krzywdy w moim
życiu że nie chce ich na widzieć, a zwłaszcza kiedy c...
-
Wiele się mówi, że zanim podejmie się tą ważną, jedyną decyzję należy dobrze wsztytko przemyśleć.Jednym z aspektów jest ponoć rodzina młodego. Jak wam się układa kontakt z rodziną męża(rodzice,rodzenstwo)??U mnie w sumie nie ma tego kontaktu, a jesli juz jest to bardzo znikomy - a wszytko przez to że nasłuchałam się od pewnej, ważnej dla mnie osoby - jak to jest u nich w rodzinie.I właśnie-skresliłam ich od razu.Dlatego biorąć ślub zastanawiam się- czy biorąc ślub z moim N. biorę też ślub z j...
-
Witajcie, mam pytanie odnośnie wypisywania zaproszeń dla osób z dziećmi. Piszecie z dziećmi czy z rodziną? A i czy dla osób, które mają dzieci do roku/roczne też pisać z .... ?
-
Witajcie,
To mój pierwszy wątek na forum, do tej pory byłam tylko stałą czytelniczką..
dziś zdecydowałam się napisać bo jestem w dosyć impasowej sytuacji.
Ślub zaplanowaliśmy wstępnie na 14 czerwca przyszłego roku, niemniej ze
względu na sytuację rodzinna mojego Lubego, wygląda na to że będziemy
zmuszani do jej przyspieszenia.
Pozwólcie,że w sposób przydługi nakreślę sytuację a następnie poproszę Was o
opinie i ewentualne rozwiązania impasowej sytuacji :)
Rodzina mojego TŻ (Towarz...
-
Czy braliście ślub w nietypowym miejscu?
Ja mam pomysł na Dolinę Chochołowską w Tatrach, imprezę w schronisku, a ślub
ewentualnie - na małym szczyciku w okolicach schroniska (idzie się godzinę) -
inna sprawa, czy uda się do tego przekonać urzędnika z USC, jak nie, to
zostanie schronisko
Dla nas rewelacja, z Tatrami jesteśmy naprawdę bardzo związani, i tylko
pytanie do Was - jak zareagowała rodzina na ślub w nietypowym miejscu, w
nietypowych strojach, czy wszyscy się dobrze bawili...