-
Sama sobie się strasznie dziwię...
Zawsze byłam życzliwą, kontaktową osobą, otoczoną mnóstwem
znajomych, przyjaciół, rodziny... Myślę (może nieskromnie), że
lubianą...
Sama się realizuję, studiuję to co sobie wymarzyłam, mam kochającego
narzeczonego, w koło ludzi, którzy mnie kochają i cenią...
Jest jednak osoba, na któej myśl bywa że nawet "białej gorączki
dostaję".
To bratowa mojego narzeczonego. Bardzo mnie denerwuje swoją osobą,
swoją postawą wobec innych. Nie znosi żadnyc...
-
te świąta były najgorsze w moim życiu,przepłakałam całą niedzielę.Odwiedziłam siostrę chciałam aby przyjechała ze mną zobaczyła sie z rodzicami,ponad rok czasu nie była u nich.A ona wybrała męża wariata i to całe bezsensowne życiu u teściów-dla dobra dziecka ktoś powie.Nie rozumiem takich decyzji,jak można rodzinie powiedzieć nie chcę was znać nie kontaktujcie się i nie przyjeżdżajcie do mnie.Doznałam szoku jak nigdy w życiu,nie umiem sobie z tym poradzić.Ciagle mam ją przed oczami i słyszę ...
-
Witam,
Bardzo proszę aby ktoś mi pomógł coś doradził bo długo całej tej
sytuacji nie wytrzymam.
Zacznę od początku. Znamy się z przyszłym mężem dosyć długo. Parą
byliśmy 3 lata. Mamy piękną zdrową roczną córeczkę. Oboje
zaczynaliśmy od zera nikt nam nie pomagał, czasem było bardzo ciężko
ale przetrwaliśmy. Razem. Ja mam do niego duże zaufanie wiem, że by
mnie nie zdradził, ja go również. Przecież ten mężczyzna jest ojcem
mojego dziecka to coś znaczy! Ale nie, mąż odkąd pamiętam ...
-
Witam,
Nie sądziłam, że przyjdzie mi kiedyś pisać na tym forum i to z takim tematem
na początku...
Proszę o poradę i opinie. Mój mąż - człowiek dowcipny, inteligentny, lecz
także bardzo negatywnie nastawiony do wszystkiego, chyba nie umiejący docenić
tego, co ma i tym się cieszyć.
Co w życiu przekłada się na wieczne narzekanie - jak mu mówię, żeby nie był
takim czarnowidzem, stwierdza, że tylko ocenia to, co jest.
Wiecznie coś mu nie pasuje - że nie wyjęłam z torby dokumentów do au...
-
Jestesmy malzenstwem od 14 lat (mamy po 35-37 lat). Jedno szkolne
dziecko. Maz od kilku lat pracuje od 6 do 22.00. Przy czym do 16
pracuje na etacie (dobrze platnym) a potem na swoj rachunek.
Praktycznie w tygodniu prawie go nie widujemy, a na pewno nie corka.
Nie angazuje sie w jej sprawy bo nie ma kiedy. Czesto pracuje tez w
sobote. Rozmow przeprowadzilismy tysiace, byly placze, prosby,
grozby. NIc nie skutkuje. On uwaza ze to wyraz jego milosci i
odpowiedzialnosci za rodzine....
-
Wychowalam sie w bardzo biednej rodzinie,wszystko przychodzilo mi z
trudem,nawet zalozenie wlasnej rodziny.Obecnie mieszkam w Anglii,mam
tu stala prace,meza,dziecko.Nie zarabiamy zbyt wiele,ale na zycie
wystarcza.Kiedy jeszcze bylam sama,mialam mozliwosci zeby przesylac
rodzicom dosc duzo pieniedzy.Teraz te mozliwosci sa
ograniczone.Zawsze mieli problemy finansowe,mieszkanie jest
zadluzone w lombardzie i wymaga szybkiej splaty.Ponoc jedynym
wyjsciem jest zaciagniecie kredytu w b...
-
Problem dotyczy mojej siostry. Od jakiegoś czasu moja starsza siostra daje mi
do zrozumienia, że jej drugi związek sie sypie. Z pierwszego związku został
syn(7 lat) a drugi rozpoczął się od ciąży (3,5 letni syn). Siostra chce się do
mnie przeprowadzić bo nie widzi sensu w podtrzymywaniu związku na siłę.
Chciałabym jej pomóc, nawet czuje sie w obowiązku, ale nie jestem sama mam
własną rodzinę. Mąż daje mi do zrozumienia, że nie wyobraża sobie takiego
rozwiązania sprawy. Gdyby nie moi sio...
-
Mam do was pytanie....Właśnie rozstałam się z facetem i chciałabym poznać
wasze zdanie,czy dobrze zrobiłam?Byliśmy ze sobą 4 lata.Od jakiegoś pół roku
zaczęłam mu mówić,że bardzo pragnę dziecka,że chcę mieć już rodzinę.On
obiecywał mi,że będziemy mieli,ale nic z tym nie robił.Przestał nawet ze mną
się kochać,gdy mówiłam o dziecka.Robił to może raz na miesiąc i w tym dniu
kiedy wiedział,że dziecka nie może być.Zwodził mnie ciągle,nie chciał nic
robić w kierunku ślubu.Nie chciał nawet ze ...
-
Od trzech lat mieszkam w Belgii.Przyjechałam tu do swego partnera-
nigdy z myślą żeby tu pracować(uważam że nie po to studiowałam by
teraz sprzątać belgijskim paniom).Po kilku miesiącach zaszłam w
ciąze i tu urodziłam synka.Przez ten czas nie zdążyłam sie
przyzwyczaić do życia na obczyznie.Tęsknie za Polską,zwłaszcza za
mamą i wogóle,rodziną,znajomymi.Mój partner tego nie rozumie,on jest
tu 10 lat,rodzice dawno nie zyją,a czesc rodzenstwa tez tu jest...Ja
chce wrócić do Polski a...
-
Witam,
nie wiem już, na którym forum napisać; w końcu trafiłam na to.
Chodzi o mojego brata, który ma 22 lata i zamierza związać się, a
właściwie juz to zrobił z 38-letnią kobietą. Ta pani jest jego byłą
nauczycielką; jeszcze w szkole 4 lata temu brat ciagle o niej mówił,
jaka to jest okay. Ostatnie 3 lata dawały mi i moim rodzicom do
myślenia. Brat raczej rzadko spotykał się z rówieśnikami, w swoich
poglądach wyrażał dezaprobatę dla młodych dziewczyn, że takowe go
nie interes...
-
Bardzo proszę o pomoc. Jestem 9 lat po ślubie, mamy troje dzieci,
piekne mieszkanie, dobrą poracę i zarobki. Ale między nami juz od
dawna sie nie układa i to pod każdym względem. Pewnie sie źle
dobraliśmy - mamy zupełnie inne priorytety i wyznajemy odmienne
wartości. Na początku wielka namiętność i zachłysnięcie się sobą
(choć chyba głównie z mojej strony) a po urodzeniu pierwsezgo
dziecka zaczęło sie psuć. Był lepszy okres, gdzy pierwsze dziecko
miało 2-4 lata, wtedy urodziło s...
-
Witam, mam taka zaprzyjaźnioną rodzinę, którą swego czasu starałam się wspomagać w różny sposób. Matka kolejny raz zwróciła się z prośbą o radę, ale chyba jestem zbyt mocno zaangażowana w tą sytuację i ciężko mi być obiektywną, więc zwracam się do Was z prośbą:)
Syn tej kobiety (nazwę ją A.) ma stiwerdzoną niepełnosprawność umysłową w stopniu lekkim. Generalnie jest to dziecko problemowe, nadaktywne, w zasadzie większość życia przyjmował leki wyciszające. Obecnie jest to dorosły chłopak (21 ...
-
Zawsze należałam do osób spokojnych i niekonfliktowych, tym bardziej mnie
dziwi to co ostatnio stało się w moim życiu. Proszę o obiektywną ocenę czy ja
tak bardzo zawiniłam.
Postaram się streścić sytuację. Sama wychowuję 2 dzieci: 6 lat i 2 miesiące.
Mąż pracuje za granicą od ślubu, więc ani chwilę nie mieszkaliśmy razem,
natomiast bardzo często dochodziło do kłótni. Mąż jest osobą impulsywną i
nerwową no i zawsze stara się postawić na swoim. Zdecydowaliśmy się na drugie
dziecko, bo d...
-
Ktoś by powiedział, że historia jak z książki a ja szefowa firmy, silna kobieta, pięćdziesięciolatka , po raz pierwszy w życiu nie wiem jak się w tym znaleźć..........Od 30 lat jestem bardzo szczęśliwą mężatką. Mąż jest starszy ode mnie o 13 lat. Jestem drugą żoną.Dzieci nie mamy.Tak wyszło i nigdy nie stanowiło to dla nas problemu.Mąż ma syna z pierwszego małżeństwa. Chłopca po rozwodzie odseparowano od niego na zawsze,wywożąc go na drugą półkulę.....
W zeszłym roku syn męża odezwał si...
-
Witam serdecznie,
Bardzo się cieszę, że znalazłam to forum. Mam nadzieję, że fachowiec pomoże
mi w mojej sytuacji.
Jesteśmy 5-letnim małżeństwem z dwójką dzieci:3 latka i prawie roczek.
Wszystko co złe chyba już za nami ale pozostało mi kilka kwestii. Długo by
pisać ale wstecz zawsze ciężko spisać dokładnie o co chodzi.
No więc po ślubie mieszkaliśmy z mężem w domu moich rodziców. Oni opłacali
rachunki, gotowali itp. my mieliśmy w ten sposób możliwość odkładania
pieniędzy. ...
-
Witam Powiem krotko drazni mnie moj wlasny maz.Kocham go ale przez to ze stale
pracuje(same nocki i dodatkowo popoludniami)strasznie sie oddalilismy od
siebie on niby problemu nie widzi ale ja czuje ze to juz nie to.Nasz sex tez
praktycznie przestal istniec raz na miesiac w porywach dwa ale rzadko i nie ma
tu niczyjej winy poprostu nie ma kiedy.Spie z wlasnym mezem raz na tydzien od
trzech lat a on sie pyta co sie stalo?Widze w nim coraz wiecej wad a coraz
mniej zalet.Dodam ze mammy dwo...
-
Nowa praca,nowi ludzie, oczywiscie kiedy juz wiadomo ze jestem
mezatka pada pytanie"a dzieci"?a ja" nie"to draza dalej"a
dlaczego,co nie chce,czy nie moge"?a ja ze mam inne plany w zyciu
(osobiscie, nie jestem wielka fanka dzieci)i co to znaczy ze jestem
jakas gorsza?NIE!kto ma prawo do tego, zeby Nas - kobiety-
nawracac,wmawiac nam ze potrzebujemy macierzynstwa,ze to nie
konczace sie szczescie,a czasami o zgrozo wartosc kobiety oblicza
sie od ilosci posiadanych dzieci!paranoj...
-
Jestem od pięciu lat związana z rozwiedzionym mężczyzną, ojcem
obecnie 16 letnego chłopca. Od czterech lat razem mieszkamy. Zawsze
rodzice mieli do mnie pretensję, że to wstyd mieszkać z chłopem bez
ślubu, w dodatku rozwodnikiem.
Nie jesteśmy dziećmi, ja mam 40 lat, mój "chłop" 48. Przez dwa lata
nie utrzymywaliśmy kontaktów z moimi rodzicami. Oni zabronili nam
kontaktów z moją rodziną, bo nie będą się za mnie wstydzili.
Obecnie jestem w 4 miesiącu ciąży, no i dopiero zaczęły ...
-
Czesc wszystkim,mam taki problem z moimi siostrami,juz sama nie wiem
kto ma racje.
Otoz,tak sie sklada ze nie mieszkam w polsce tylko we
wloszech,jestem mezatka od roku.Jakis tydzin temu moje siotry(ktore
mieszkaja w polsce,jedna30l,druga25l-obie single)napisaly mi sms-a
ze jada do wloch na wakacje na 2 tygodnie..Od razu pomyslalam ze
zatrzymaja sie u kolezanki tej mojej starszej siostry bo od dawna
sie znaja i juz nieraz u niej byla a raz nawet mieszkala przez kilka
miesiecy)....
-
Od blisko trzech lat jestem w zwiazku z chłopakiem (od ponad roku
razem mieszamy), którego rodzice rozwiedli się kiedy miał 9 lat.
Powodem rozwodu był alkoholizm jego mamy.
Powiedział mi o tym w pierwszych miesiącach naszej znajomości, więc
od początku byłam świadoma, że może mieć problemy z bliskością czy
zaangażowaniem. Początkowo broniłam się, ale on był opiekuńczy i tak
się starał, że nie wiadomo kiedy mocno się w nim zakochałam. Wiem,
że on też mnie kocha. Ale niestety dośw...