rodzina

(417 wyników)
  • Nie wiem zupełnie nawet od czego zacząc.....trudne to wszytsko do wyjaśnienia.... jestesmy małżenstwem od 5 lat, znamy się 15 lat,(mamy 5letnie dziecko) bywało zle przez te wszytskie lata, ale były i szczesliwe chwile, jednak po jakims czasie stwierdziłam,ze mój mąż zneca się psychicznie, ma tzw napady agresji, gdzie wyzywa mnie no ,ze jestem nikim i zerem...nawarstwiały się różne problemy przez lata,ale jaos funkcjonowalismy...ja coraz gorzej...w zeszłym roku nastapiła taka sy...
  • Od ponad roku chodze z pewnym chlopakiem i jest to zwiazek na powaznie. Zawsze wychodzilam z zalozenia, ze jak sie kogos kocha to sie z ta osoba o wszystkim rozmawia. Tylko ze tutaj nie wiem jak ten temat "ugryzc", bo nie chce obrazic mojego chlopaka. Problemem jest jego rodzina: mam po prostu wrazenie, ze jego rodzina lubuje sie w tym, zeby zniszczyc mu zycie, zeby go jakos upokorzyc i zeby poczul ze jest gorszym dzieckiem. Wiem, ze to straszne stwierdzenie ale ja jego rodzine i ich ...
  • Mam 30 lat, mój przyszły mąż 36. W siermniu ślub. Problem w teściach, którzy z dziwnych dla nas powodów wymyślili sobie, ze lece na ich pieniądze, co jest totalna bzdurą i odjawem jakiejś schizy. Generalnie rodzice narzeczonego mają świra na punkcie swoich pieniędzy. Są koszmarnymi materialistami i nic poza kasą nie jest istotne. Są zaślepieni. Dodam jeszcze, że jestem niezalezna finansowo i ze to wszystko jest wyssane z palca. Wygląda na to, że mają, żal do mnie również o to (a...
  • Mam 20 lat i jestem w rodzinie zastępczej u mojej babci już od ok 7lat. Nigdy nie było łatwe mieszkanie z babcia pod jednym dachem ale jakoś potrafiłyśmy się dogadać niestety po tym jak ukończyłam szkołę średnia i zawiesiłam moja edukacje na jakiś czas ponieważ w ostatniej klasie szkoły średniej nie poszło mi najlepiej...załamałam się, że nie dałam sobie rady. Z ledwością ale ją zdałam.Postanowiłam więc iść do pracy na ten czas kiedy się nie uczę. Codziennie słyszałam, kiedy wkońcu znajdę p...
  • Jestem mezatka od 8lat, gdy cos zaczelo psuc sie w naszym zwiazku postanowilismy od siebie na jakis czas odpoczac. Niestety jak sie okazalo moj maz znalazl kochanke i z nia zamieszkal.Dlugo z ta kobieta nie byl bo jakies 6m-cy, potem postanowil do mnie wrocic. Ja tez probowalam zwiazac sie z jakims mezczyzna ale to nie wypalilo gdyz za bardzo kochalam meza. Maz obiecywal poprawe, zapewnial o swojej milosci. Od przeszlo roku jestesmy znow razem, urodzilo nam sie cudowne dzieciatko i powi...
  • Przedstawię w skrócie wam historię żeby nie zanudzać: Otóż jestem mężatką z śliczną córeczką,na pozór szczęśliwą ,a męża mam wspaniałego którego wszyscy mi zazdroszczą.Czego więc mi do szczęścia potrzeba więcej ?? Zaczęło się kiedy przyjechał do niego kolega,popiliśmy całowaliśmy się itp.aż mnie coś trzasnęło i mimo iż żadne z nas nie chciało seksu żeby nie skrzywdzić naszych rodzin to całowaliśmy się i spałam z nim na kanapie na każdym razem kiedy przyjeżdżał(mąż obok w pokoju spał-zawsze ...
  • Witam Chciałabym prosić o pomoc.Chodzi o to jak można pomóc chłopakowi przekonać się do zmiany miejsca zamieszkania.Jego rodzinnym miejscem zamieszkania jest woj.Opolskie ja natomiast pochodze z woj.Śląskiego,on pracuje na Śląsku,chcieliśmy kupić mieszkanie,lecz chłopakowi jest ciężko przyzwyczaić się do myśli że ma tutaj zostać.Jakich argumentów mogę użyć żeby ułatwić mu decyzję?
  • Wczoraj przyłączyłam się do postu'duszę się w małżeństwie'bo doskonale rozumiem jego autorkę.Poza tym potrzebowałam wyrzucić z siebie ten żal jaki we mnie jest.Niestety to nie pomogło bo mój problem się nasilił. wieczorem,jak próbowałam porozmawiać z mężem o tym jak mnie traktuje o tych przekleństwach jakie sypią się pod moim adresem usłyszałam,że nie ma o czym rozmawiać.Obrócił całą sytuację przeciwko mnie i stwierdził,że mogę go spakować bo jest mu obojętny nasz związek.Najgorsze,że b...
  • Moi rodzice się rozwodzą. Matka ma kochanka, dla kochanka postanowiła porzucić ojca. Ja jestem dorosła, mieszkam poza domem. Młodsze rodzeństwo (też nie małe, bo w trakcie studiów) wyprowadziło się z domu rodzinnego razem z ojcem. W domu kiedyś rodzinnym mieszka obecnie matka z kochankiem. Odkąd ojciec i rodzeństwo się wyprowadziło, odetchnęliśmy trochę psychicznie. Ojciec i rodzeństwo nie muszą siedzieć w jednym domu z matką, w wyniszczającej i toksycznej atmosferze. Każdy (ojci...
  • Witam, czytam Wasze posty z ciekawością - napisze ija, chociaż to wszystko jest chyba bardziej na zasadzie wygadania się niż uzyskania dobrej porady. A może ... Mam dwoje małych dzieci - 5,5 i 1,5 roku. Jestem mężatką od 10 lat. W czym problem? Moje małżeńskie życie staje się koszmarem. Mąż to Dr. Jackel (nie wiem czy to poprawna pisownia) i Mr. Hyde. Raz mówi do nas Słoneczka, Moje Dziewczynki i zachowuje się super, a nagle z błahego powodu wpada w furię. Wyzywa mnie od na...
  • Już nie wiem, jak mam rozmawiać z mężem. Pracuje po 14 godzin dziennie, czasem także w soboty. Zarabia dużo. Mamy dwóch niespełna 2-letnich synów, których czasem wieczorem zdąży wykąpać, ale nie zawsze, najczęściej ich w ogóle nie widzi. W weekendy stara się nimi zajmować, ale jest mnóstwo rzeczy z całego tygodnia do załatwienia, więc też nie zawsze jest to owocny czas. Wiele razy prosiłam, żeby zmienił pracę, nawet na mniej płatną, ale żeby więcej był w domu. Mąż się nie zgadza, twierdzi, że...
  • Niedawno byłam na ślubie siostry impreza ogolnie udana ale opisze pokrotce: 1. msza w kosciele ponad 1,5 godziny rzucanie platkami roz w pare mloda 2. rozdawanie mapek dojazdu na slub - kierowca pary mlodej pedzil przez miasto polowa gosci z poza Poznania ledwie doganiala ich a jeszcze swiatła, remonty, korki... 3. wesele na sali jeden dj tylko spiewal sam! i troche gral mało kawałków typowo slubnych np. Gaz,gaz... disco polo itp... 4. pan mlody i pani mloda tanczyli tylko z wyb...
  • Chciałabym się poradzić w dość chyba nietypowej kwestii. Jesteśmy młodym małżeństwem, mamy czteroletnie dziecko. Przez rok po urodzeniu synka ja się nim opiekowałam i siedziałam z nim w domu, mój mąż pracował. Później on został z dzieckiem (zmienił miejsce zamieszka, w nowym mieście już nie miał tej samej pracy), a ja poszłam do pracy. Tak miało być aż synek pójdzie do przedszkola. Poszedł, i nic się nie zmieniło. Do przedszkola chodzi już rok (ale tylko na pół dnia), ma cztery la...
  • Jestem na granicy, zmęczona psychicznie, zdołowana. Pochodzę ze zgodnej,pogodnej rodziny, nie pamiętam w domu jakichś większych sprzeczek. Szanowaliśmy się bardzo. Od ponad trzech lat jestem żoną złośnika który wcześniej się nieźle kamuflował. Pochodzi z trudnej rodziny (alkohol, przemoc), ma dość stresującą pracę. Miewa często zatargi z ludźmi, najbardziej razi mnie to że nie odzywa się do swoich rodziców, rodzeństwa. Wiecznie o coś obrażony,zły na cały świat. W domu potrafi być słod...
  • Witam dziewczyny... jeśli możecie pomóżcie... Zabrnęłąm w ślepy zaułek i nie wiem co dalej. Mam wrażenie, że jakąkolwiek decyzję nie podejmę zawsze kogoś skrzywdzę. Jeśli zostanę z mężem skrzywdzę dzieci i siebie, jeśli odejdę skrzywdzę dzieci... i siebie. W tym drugim przypadku będę musiała przyznać się przed samą sobą i przed innymi do życiowej porażki. Nie pomaga, że nie ja pierwsza ani ostania... tego nie da się tak prosto przełożyć, chociaź scenariusz pewnie powtarzalny... M...
  • jestem tą drugą. Rozwód z pierwszą żoną odbył się w październiku ale my żyjemy ze sobą ponad rok i mamy dziecko. Kiedy jest dobry moment aby porozmawiac z Nim o ślubie i czy wogóle powinnam? Czy lepiej czekać, jesli tak to ile? czy lepiej aby było jak jest na kocią łapę? Kiedyś wspomniał że mogłabym nosic jego nazwisko ale to było trochę żartobliwe i ja nie pociagnęłam tematu. Teraz chciałabym aby nasz związek był formalny ale boję się rozmawiać o tym.
  • Mam 28 lat i mam problem z lubieniem ludzi.(Brzmi jak deklaracja ludzi z AA.) Z rodziną jest ok., bo nawet jeśli coś mnie w nich wkurza, to odbieram to jakoś inaczej, akceptuje to, jakoś sobie z tym radzę. Oni są moją rodziną i trzeba się trzymać razem. Czuję się z nimi ok. Pomimo tego, że wiem, że nie są idealni, akceptuje to. Natomiast mam zastrzeżenia do wszystkich moich znajomych. Generalnie wydaje mi się, że jestem raczej lubiana i akceptowana, na normalnym poziomie, ale czuję się tr...
  • Pani Agnieszko,nie wiem jak mam rozmawiać z moim chłopakiem...Jesteśmy ze sobą już 3 lata i jeśli byłabym młodsza mogłabym dalej żyć sobie w takim luźnym związku,ale mam już 30 lat,a mój chłopak 35.Bardzo pragnę dziecka i rodziny.Wiele razy z moim chłopakiem rozmawiałam na ten temat i prosiłam żeby się zdecydował na jakiś krok,bo bardzo tego pragnę.On nie chce rozmawiać na ten temat,albo odpowiada,że na wszystko przyjdzie czas,ale mnie taka odpowiedź nie zadowala.Między nami jest wszytk...
  • Mam 20 lat. Mój problem trwa odkąd pamiętam - rodzice mnie biją. Zwłaszcza ojciec. Zaczęło się to gdy byłam mała (1 klasa podstawówki), wtedy też po raz pierwszy usłyszałam, że byłam niechcianym dzieckiem, że matce zmarnowałam karierę, bo byłam w wieku 3 lat za mało samodzielna, by ona mogła iść do pracy. W tym czasie urodził się mój brat, który niezmiennie pozostaje oczkiem w głowie moich rodziców. Rodzice od początku mnie strofowali i straszyli, dlatego kiedy zaczęłam edukację w szko...
  • Sytuacja jest następująca. Para młodych ludzi. Oboje 27lat, od prawie 10 lat są razem, od 6 lat mieszkają razem.Obydwoje studiują( drugie studia). On inny kierunek, bo ten pierwszy go nie satysfakcjonował, ona podobny kierunek, kóry już ukończyła, po to by jeszcze bardziej podnieść swoje kwalifikacje. Sytuacje materialną mają w miarę dobrą, rodzice pomagają, dodatkowo obydwoje dorabiają.Od początku mieli sprecyzowane plany życiowe, które konsekwentnie realizowali. Wspólne mieszkanie,wykształ...
Pełna wersja