-
Nie wiem zupełnie nawet od czego zacząc.....trudne to wszytsko do
wyjaśnienia....
jestesmy małżenstwem od 5 lat, znamy się 15 lat,(mamy 5letnie
dziecko) bywało zle przez te wszytskie lata, ale były i szczesliwe
chwile, jednak po jakims czasie stwierdziłam,ze mój mąż zneca się
psychicznie, ma tzw napady agresji, gdzie wyzywa mnie no ,ze jestem
nikim i zerem...nawarstwiały się różne problemy przez lata,ale jaos
funkcjonowalismy...ja coraz gorzej...w zeszłym roku nastapiła taka
sy...
-
Od ponad roku chodze z pewnym chlopakiem i jest to zwiazek na powaznie. Zawsze
wychodzilam z zalozenia, ze jak sie kogos kocha to sie z ta osoba o wszystkim
rozmawia. Tylko ze tutaj nie wiem jak ten temat "ugryzc", bo nie chce obrazic
mojego chlopaka.
Problemem jest jego rodzina: mam po prostu wrazenie, ze jego rodzina lubuje
sie w tym, zeby zniszczyc mu zycie, zeby go jakos upokorzyc i zeby poczul ze
jest gorszym dzieckiem. Wiem, ze to straszne stwierdzenie ale ja jego rodzine
i ich ...
-
Mam 30 lat, mój przyszły mąż 36. W siermniu ślub. Problem w
teściach, którzy z dziwnych dla nas powodów wymyślili sobie, ze lece
na ich pieniądze, co jest totalna bzdurą i odjawem jakiejś schizy.
Generalnie rodzice narzeczonego mają świra na punkcie swoich
pieniędzy. Są koszmarnymi materialistami i nic poza kasą nie jest
istotne. Są zaślepieni.
Dodam jeszcze, że jestem niezalezna finansowo i ze to wszystko jest
wyssane z palca.
Wygląda na to, że mają, żal do mnie również o to (a...
-
Mam 20 lat i jestem w rodzinie zastępczej u mojej babci już od ok 7lat.
Nigdy nie było łatwe mieszkanie z babcia pod jednym dachem ale jakoś potrafiłyśmy się dogadać niestety po tym jak ukończyłam szkołę średnia i zawiesiłam moja edukacje na jakiś czas ponieważ w ostatniej klasie szkoły średniej nie poszło mi najlepiej...załamałam się, że nie dałam sobie rady. Z ledwością ale ją zdałam.Postanowiłam więc iść do pracy na ten czas kiedy się nie uczę. Codziennie słyszałam, kiedy wkońcu znajdę p...
-
Jestem mezatka od 8lat, gdy cos zaczelo psuc sie w naszym zwiazku
postanowilismy od siebie na jakis czas odpoczac. Niestety jak sie okazalo moj
maz znalazl kochanke i z nia zamieszkal.Dlugo z ta kobieta nie byl bo jakies
6m-cy, potem postanowil do mnie wrocic. Ja tez probowalam zwiazac sie z jakims
mezczyzna ale to nie wypalilo gdyz za bardzo kochalam meza. Maz obiecywal
poprawe, zapewnial o swojej milosci. Od przeszlo roku jestesmy znow razem,
urodzilo nam sie cudowne dzieciatko i powi...
-
Przedstawię w skrócie wam historię żeby nie zanudzać:
Otóż jestem mężatką z śliczną córeczką,na pozór szczęśliwą ,a męża mam wspaniałego którego wszyscy mi zazdroszczą.Czego więc mi do szczęścia potrzeba więcej ??
Zaczęło się kiedy przyjechał do niego kolega,popiliśmy całowaliśmy się itp.aż mnie coś trzasnęło i mimo iż żadne z nas nie chciało seksu żeby nie skrzywdzić naszych rodzin to całowaliśmy się i spałam z nim na kanapie na każdym razem kiedy przyjeżdżał(mąż obok w pokoju spał-zawsze ...
-
Witam
Chciałabym prosić o pomoc.Chodzi o to jak można pomóc chłopakowi przekonać się do zmiany miejsca zamieszkania.Jego rodzinnym miejscem zamieszkania jest woj.Opolskie ja natomiast pochodze z woj.Śląskiego,on pracuje na Śląsku,chcieliśmy kupić mieszkanie,lecz chłopakowi jest ciężko przyzwyczaić się do myśli że ma tutaj zostać.Jakich argumentów mogę użyć żeby ułatwić mu decyzję?
-
Wczoraj przyłączyłam się do postu'duszę się w małżeństwie'bo doskonale
rozumiem jego autorkę.Poza tym potrzebowałam wyrzucić z siebie ten żal jaki we
mnie jest.Niestety to nie pomogło bo mój problem się nasilił. wieczorem,jak
próbowałam porozmawiać z mężem o tym jak mnie traktuje o tych przekleństwach
jakie sypią się pod moim adresem usłyszałam,że nie ma o czym rozmawiać.Obrócił
całą sytuację przeciwko mnie i stwierdził,że mogę go spakować bo jest mu
obojętny nasz związek.Najgorsze,że b...
-
Moi rodzice się rozwodzą. Matka ma kochanka, dla kochanka
postanowiła porzucić ojca. Ja jestem dorosła, mieszkam poza domem.
Młodsze rodzeństwo (też nie małe, bo w trakcie studiów) wyprowadziło
się z domu rodzinnego razem z ojcem. W domu kiedyś rodzinnym mieszka
obecnie matka z kochankiem.
Odkąd ojciec i rodzeństwo się wyprowadziło, odetchnęliśmy trochę
psychicznie. Ojciec i rodzeństwo nie muszą siedzieć w jednym domu z
matką, w wyniszczającej i toksycznej atmosferze. Każdy (ojci...
-
Witam,
czytam Wasze posty z ciekawością - napisze ija, chociaż to wszystko
jest chyba bardziej na zasadzie wygadania się niż uzyskania dobrej porady. A
może ...
Mam dwoje małych dzieci - 5,5 i 1,5 roku. Jestem mężatką od 10 lat. W czym
problem? Moje małżeńskie życie staje się koszmarem. Mąż to Dr. Jackel (nie
wiem czy to poprawna pisownia) i Mr. Hyde. Raz mówi do nas Słoneczka, Moje
Dziewczynki i zachowuje się super, a nagle z błahego powodu wpada w furię.
Wyzywa mnie od na...
-
Już nie wiem, jak mam rozmawiać z mężem. Pracuje po 14 godzin dziennie, czasem także w soboty. Zarabia dużo. Mamy dwóch niespełna 2-letnich synów, których czasem wieczorem zdąży wykąpać, ale nie zawsze, najczęściej ich w ogóle nie widzi. W weekendy stara się nimi zajmować, ale jest mnóstwo rzeczy z całego tygodnia do załatwienia, więc też nie zawsze jest to owocny czas. Wiele razy prosiłam, żeby zmienił pracę, nawet na mniej płatną, ale żeby więcej był w domu. Mąż się nie zgadza, twierdzi, że...
-
Niedawno byłam na ślubie siostry impreza ogolnie udana ale opisze
pokrotce:
1. msza w kosciele ponad 1,5 godziny rzucanie platkami roz w pare
mloda
2. rozdawanie mapek dojazdu na slub - kierowca pary mlodej pedzil
przez miasto polowa gosci z poza Poznania ledwie doganiala ich a
jeszcze swiatła, remonty, korki...
3. wesele na sali jeden dj tylko spiewal sam! i troche gral mało
kawałków typowo slubnych np. Gaz,gaz... disco polo itp...
4. pan mlody i pani mloda tanczyli tylko z wyb...
-
Chciałabym się poradzić w dość chyba nietypowej kwestii.
Jesteśmy młodym małżeństwem, mamy czteroletnie dziecko.
Przez rok po urodzeniu synka ja się nim opiekowałam i siedziałam z
nim w domu, mój mąż pracował. Później on został z dzieckiem (zmienił
miejsce zamieszka, w nowym mieście już nie miał tej samej pracy), a
ja poszłam do pracy. Tak miało być aż synek pójdzie do przedszkola.
Poszedł, i nic się nie zmieniło. Do przedszkola chodzi już rok (ale
tylko na pół dnia), ma cztery la...
-
Jestem na granicy, zmęczona psychicznie, zdołowana. Pochodzę ze
zgodnej,pogodnej rodziny, nie pamiętam w domu jakichś większych sprzeczek.
Szanowaliśmy się bardzo. Od ponad trzech lat jestem żoną złośnika który
wcześniej się nieźle kamuflował. Pochodzi z trudnej rodziny (alkohol,
przemoc), ma dość stresującą pracę. Miewa często zatargi z ludźmi, najbardziej
razi mnie to że nie odzywa się do swoich rodziców, rodzeństwa. Wiecznie o coś
obrażony,zły na cały świat. W domu potrafi być słod...
-
Witam dziewczyny... jeśli możecie pomóżcie...
Zabrnęłąm w ślepy zaułek i nie wiem co dalej. Mam wrażenie, że
jakąkolwiek decyzję nie podejmę zawsze kogoś skrzywdzę. Jeśli
zostanę z mężem skrzywdzę dzieci i siebie, jeśli odejdę skrzywdzę
dzieci... i siebie. W tym drugim przypadku będę musiała przyznać się
przed samą sobą i przed innymi do życiowej porażki. Nie pomaga, że
nie ja pierwsza ani ostania... tego nie da się tak prosto przełożyć,
chociaź scenariusz pewnie powtarzalny... M...
-
jestem tą drugą. Rozwód z pierwszą żoną odbył się w październiku ale
my żyjemy ze sobą ponad rok i mamy dziecko. Kiedy jest dobry moment
aby porozmawiac z Nim o ślubie i czy wogóle powinnam? Czy lepiej
czekać, jesli tak to ile? czy lepiej aby było jak jest na kocią
łapę? Kiedyś wspomniał że mogłabym nosic jego nazwisko ale to było
trochę żartobliwe i ja nie pociagnęłam tematu. Teraz chciałabym aby
nasz związek był formalny ale boję się rozmawiać o tym.
-
Mam 28 lat i mam problem z lubieniem ludzi.(Brzmi jak deklaracja ludzi z AA.)
Z rodziną jest ok., bo nawet jeśli coś mnie w nich wkurza, to odbieram to jakoś inaczej, akceptuje to, jakoś sobie z tym radzę. Oni są moją rodziną i trzeba się trzymać razem.
Czuję się z nimi ok. Pomimo tego, że wiem, że nie są idealni, akceptuje to.
Natomiast mam zastrzeżenia do wszystkich moich znajomych. Generalnie wydaje mi się, że jestem raczej lubiana i akceptowana, na normalnym poziomie, ale czuję się tr...
-
Pani Agnieszko,nie wiem jak mam rozmawiać z moim chłopakiem...Jesteśmy ze sobą
już 3 lata i jeśli byłabym młodsza mogłabym dalej żyć sobie w takim luźnym
związku,ale mam już 30 lat,a mój chłopak 35.Bardzo pragnę dziecka i
rodziny.Wiele razy z moim chłopakiem rozmawiałam na ten temat i prosiłam żeby
się zdecydował na jakiś krok,bo bardzo tego pragnę.On nie chce rozmawiać na
ten temat,albo odpowiada,że na wszystko przyjdzie czas,ale mnie taka odpowiedź
nie zadowala.Między nami jest wszytk...
-
Mam 20 lat.
Mój problem trwa odkąd pamiętam - rodzice mnie biją. Zwłaszcza ojciec. Zaczęło się to gdy byłam mała (1 klasa podstawówki), wtedy też po raz pierwszy usłyszałam, że byłam niechcianym dzieckiem, że matce zmarnowałam karierę, bo byłam w wieku 3 lat za mało samodzielna, by ona mogła iść do pracy. W tym czasie urodził się mój brat, który niezmiennie pozostaje oczkiem w głowie moich rodziców.
Rodzice od początku mnie strofowali i straszyli, dlatego kiedy zaczęłam edukację w szko...
-
Sytuacja jest następująca. Para młodych ludzi. Oboje 27lat, od prawie 10 lat są razem, od 6 lat mieszkają razem.Obydwoje studiują( drugie studia). On inny kierunek, bo ten pierwszy go nie satysfakcjonował, ona podobny kierunek, kóry już ukończyła, po to by jeszcze bardziej podnieść swoje kwalifikacje. Sytuacje materialną mają w miarę dobrą, rodzice pomagają, dodatkowo obydwoje dorabiają.Od początku mieli sprecyzowane plany życiowe, które konsekwentnie realizowali. Wspólne mieszkanie,wykształ...