-
Prosze o wskazowki, moze temat nie taki straszny a jednak boli. Nie potrafie sie zdystanoswac do czesci rodziny meza, ktora mnie oczernia i widowiskowo zerwala kontakty ze mna. Brat meza ma spore problemy emocjonalne, kompleksy ,ciagle chce dogonic mojego meza- kupuje lesze auta, wiekszy dom, nawet nazywal wybranym imieniem dla mojego dziecka swoje dziecko i takich przykladow jest sporo. Utrzymywalismy poprawne stosunki, spotykalismy sie co jakis czas , atmosfera pomiedzy nim a zona jest niec...
-
Witam, pokrótce przedstawię Wam sytuację.
Moja siostra ma syna, 15 lat. Z siostrą "od zawsze" były problemy (szemrane towarzystwo, alkoholizm, od lat miga się od pracy - pomaga OPS). Starałam się nie wtrącać, pomagałam, czasem tłumaczyłam - ale nie wychowam dorosłej osoby, nie zmienię jej, trudno. Ale w tym wszystkim jest jej młodszy syn - 15 lat (starszy syn siedziw więzieniu). Atmosfera w ich domu nigdy nie była dobra, częste awantury, przemoc domowa, alkohol. Wydawało się jednak, że "ja...
-
Witam,
Pochodzę z wioski. Prawie 10 lat temu wyjechałam do dużego miasta na studia (ok 150 km od rodzinnej miejscowości) i już w nim pozostałam. W akademiku poznałam swojego męża i aktualnie czekamy na narodziny pierworodnego, termin mam na koniec marca. W przeciągu tych lat rodzina odwiedziła mnie 2 razy, tzn. kiedy jechałam na studia mama przyjechała ze mną autobusem (rodzice mnie mają samochodu ani prawa jazdy), żeby mi pomóc z bagażami i kilka lat później kiedy jechali z rewizytą do przy...
-
witam,
muszę się wygadać...
Mam problem, moja siostra zawsze lubiła ustawiać ludzi i tak jest do tej pory przez co mąż jest z nią na ścieżce wojennej. Problem zaczął narastać jak na matkę chrzestną dla synka wybraliśmy kogoś innego, nie ją, od tej pory zaczęła burzyć rodzinę przeciwko nam, do tego stopnia, że myśleliśmy że nie przyjdą na chrzciny. Źli i winni wszystkiemu byliśmy my. Rana w sercu pozostała ale ja uważam że trzeba o tym zapomnieć i żyć dalej, mąż nie i odwrócił się od mojej r...
-
Mam ogromny problem z moja matka schizofreniczka. Matka choruje od 25 lat i się leczyc nie chce. Kazda proba przekonania jej konczy się karczemna awantura. Matka kilka razy była hospitalizowana bez jej zgody, kiedy poziom jej agresji osiagal szczyt. Jedyna metoda jaka można ja leczyc jest wlewanie jej kropli do herbaty dyz nawet podczas pobytu w szpitalu wszelkie leki wypluwala i zawsze kończyło się na zastrzykach.
Moja matka obecnie mieszka z moja babcia, za wyszlam za maz i mieszkam dalek...
-
Sytuacja wygląda tak. Jego rodzina to babcia i mama i młodszy brat, którzy mieszkają w miejscowości niedaleko miasta gdzie my mieszkamy. Babcia ma jeszcze syna, ale ten mieszka z rodziną w Niemczech. Mama z babcią się nie znoszą (teściowa z synową:( Zatem od kilku lat jego wigilie wyglądają w ten sposób, że najpierw je kolację u babci, potem idzie do mamy, chyba że babcia spędza święta u syna lub on jest u niej. Obie są niezadowolone oczywiście z tego rozwiązania. U mnie wigilia to super spr...
-
Pani Agnieszko,
Nie mam już pomysłu jak komunikować rodzinie, że sami decydujemy o sprawach dot. naszego dziecka i nasze decyzje nie są "grą" wymierzoną w kogokolwiek. Tak, by to odniosło skutek - by przestali nas napastować o odwiedziny i komentować nasze wychowywanie dziecka.
Szczegółowy rys sytuacji:
jesteśmy 9 lat po ślubie, od 7 staraliśmy się o dziecko i leczyliśmy. Ja wtajemniczyłam swoją rodzinę w problemy, po licznych uwagach i domaganiach się potomka, mąż powiedział swojemu r...
-
W zasadzie nie wiem jakiej rady oczekuje i czy jeszcze cos mozna zrobić, po
prostu jestem teraz w takim dołku, że trudno mi funkcjonować...Chodzi o moją
rodzinę, rodziców i 3 siostry.Nigdy nie tworzylismy kochającej się rodziny, ra
czej więzi bardzo wątłe i oficjalne. Do domu rodzinnego zadna z nas nie
jechala z radoscią, bo i przyjecie rodziców było obojętne raczej.Nie
rzejmowalam się tym do momentu gdy urodziłam dzieci.Narodziny, chrzciny,
pierwsze urodziny dzieci...to wszystko stało ...
-
postanowiłam napisać, bo już sama sobie nie radzę. chodzi o kontakty mojego męża z jego rodziną. doprowadzają mnie do szału, zarówno telefony, jak i spotkania. rozumiem, że to jego rodzina i że nie mogę mu zabraniać kontaktów, ale dlaczego tak bardzo mnie to boli, kiedy on się z nimi kontaktuje? nie ukrywam, że mam święty spokój, jak on się z nimi nie kontaktuje, zapominam o wszystkich problemach i one po prostu znikają. w momencie jakiegokolwiek kontaktu męża z nimi (lub ich z mężem) zaczyna...
-
Witam wszystkich. To moj pierwszy watek, wiec prosze o cierpliwosc. Jestem kilka lat po slubie z mezem wlasnie oczekujemy pierwszego dziecka. Jestesmy niezalezni finansowo, obydwoje pracujemy, powodzi nam sie dobrze. Problem? Rodzice meza. Wiem temat walkowany, ale nie wiem co zrobic. Przed slubem nie bylo z nimi problemow. Po slubie pytali czy mu dobrze gotuje, piore, sprzatam. Obowiazkami sie dzielimy - wg nich zle. Wszystko nagle robilam zle. I tak sie zaczelo. Moj tesc nalezy niestety do ...
-
Hejaa szukam ubezpieczenia dla całej rodziny (2 dorosłych i 2 małych dzieci w wieku szkolnym). W jakiej firmie polecacie polisę? Możliwe jest w ogóle takie czteroosobowe? :)
-
Moja szwagierka wymaga leczenia psychiatrycznego. Ma ostry napad
schizofrenii. Jest dość silnie pobudzona. Kilkakrotnie pyta o to
samo, nie ma z nią kontaktu wzrokowego, klęczy i odmawia jakieś
modły, jeździ po cmentarzach, cały czas opowiada o jakiś
wydarzeniach z przeszłości. Porzuciła dorywcza pracę. Od jakiegoś
domokrążcy kupiła meble dla siebie i teściowej. Pieniądze pożycza od
sąsiadów dalszej rodziny. Próbowała pożyczyć samochód. Bardzo boimy
się, że narobi straszny...
-
Niedlugo bede miala "inspekcje" rodziny narzeczonego i potrzebuje waszych rad
jak sie przy tym wszystkim zachowac. Niektore na pewno maja jakies
doswiadczenie w tym zakresie:-)
A wiec sytuacja wyglada tak, ze mieszkamy juz razem pol roku i w tym roku
zostaniemy malzenstwem. Nie jestem jednak akceptowana przez czesc rodziny meza
i co w tym szczegolnego [u]nie akceptuja mnie tylko kobiety (?) tzn. jego mama
(przyszla tesciowa) i jego siostra oraz corka siostry narzeczonego.[/u]
Natomiast...
-
Witam,
nie mam z kim porozmawiać na temat mojej sytuacji, więc postanowiłam napisać tu.
Wszystko zaczęło się od mojej ciąży, 2 lata temu. Gdy moi rodzice dowiedzieli się, że zostaną dziadkami(po raz 3, ale to moje pierwsze dziecko) byli bardzo niezadowoleni - bo młoda, bo uczyć się trzeba, do pracy iść. Od razu zaproponowali też byśmy (ja, mój partner i nienarodzone wówczas dziecko) zamieszkali razem z nimi - mają duży, piętrowy dom, jedno piętro należy do moje starszej siostry i jej rodz...
-
Witam serdecznie,
Jestem po rozwodzie, od jakiegoś czasu w związku z nowym partnerem. Mieszkamy wspólnie z moim synkiem. Z ojcem dziecka są problemy - wbrew temu, na co miałam nadzieję nieustannie ingeruje w nasze życie i nastawia dziecko przeciwko nowemu partnerowi. Raczej nie z powodu zazdrości, bo to on odszedł od nas do kochanki i jeszcze w małżeństwie ze mną miał z nią dziecko, a naszego syna zaniedbywał od urodzenia i zmieniło sie to dopiero po rozwodzie - nagle się uaktywnił. Mojemu M...
-
Witam Was, może pomożecie, może coś doradzicie, poddacie jakiś pomysł jak rozwiązać tą trudną sytuację. A mianowicie synowa pokłócona z teściową na maksa. Niby poszło o błachy problem, bo zaczęła sama synowa. Mieszkają niby osobno a razem bo na piętrze. Do tej pory idylla, prawie jak przyjaciółki. Potem kłótnia z mężem (synem teściowej) o to ze niby zazdrosny niebotycznie, chce sie wyprowadzić i nie chce ratować małżeństwa. Po rozmowach tydzień spokoju i znów afera i padły słowa z ust teściow...
-
Witam, mam tai problem:
czy jezeli jest sie rodzina, to czy jest cos w tym zlego jezeli mama wyjezdza
na tydzien z dziecmi do rodziny a tata zostaje bo pracuje?
Maz ma mi za złe ze ostatnio wyjechalam z dziecmi do mojego rodzinnego miasta
i zostal w domu- tylko on pracuej, dzieci maja pol roku i 3 lata. zawsze
wpadamy do mojej rodziny jak po ogien i wypadamy, teraz nadarzyla sie okazja
zatrzymania sie dluzej, odwiedzenia wszytskich. Maz uwaza ze to jest zle, ze
taksie zaczyna rozlam ro...
-
To bardzo ciezki dla mnie temat, bardzo rzadko rozumiany przez kogos z
zewnatrz...Bo przeciez to jest temat TABU.
Jestesmy na emigracji 4 lata. Bardzo, bardzo tesknimy za Polska, za naszym
miastem. Chcielibysmy wrocic, ale boimy sie kilku rzeczy. Strach jest tak
duzy, ze paralizuje - od dlugiego juz czasu zyjemy jak maszyny, byle
wytrwac, byle przeczekac (ten bol, tesknote i nienawisc do kraju, w ktorym
przyszlo nam zyc).
Jedna z rzeczy, ktorych sie boimy jest nasza rodzina: rod...
-
Jego ojca chyba najbardziej, bo jest materialista, gburem,
agresywnym i nieprzyjemnym tyranem (szczegolnie w stosunku do swojej
zony, ale do dzieci tez)
Jego matki bo jest infantylna, nizporadna kura domowa, ktora daje
soba pomiatac mezowi i ktory jest dla niej 8 cudem swiata
Jego corki, bo... nie wiem, ale nie lubie jak jest u nas - sytuacja
mnie krepuje, nie jestem soba, nie umiem nawet sie do niej odezwac,
czym ranie meza, wiem, ale nie umiem sobie z tym poradzic
Jego st...
-
W zasadzie nie wiem od czego zacząć. Targają mną sprzeczne uczucia... Z jedenj
strony głupio by mi było gdyby dla mnie zrezygnowal z wyjazdu, a z drugiej
strony przykro mi, że tego nie zrobił.
3 tygodnie siostra mojego partnera zaproponowała nam wyjazd do swojego syna,
który mieszka z dziewczyną za granicą (tzw. młoda emigracja zarobkowa). Ja od
początku byłam nastawiona na nie, ponieważ nie przepadam za rodziną mojego
partnera, a poza tym nie przepadam za mieszkaniem w "komunie", bo ...