-
Wiem, może to za wcześnie, bo Boże Narodzenie dopiero za półtora miesiąca, ale już się martwię...
Pokłóciłam się z bratem, on mnie bardzo poważnie obraził. Zapowiedziałam mu, że powrót do normalnych stosunków jest możliwy, jeśli mnie przeprosi. Teraz zastanawiam się, co zrobić ze świętami, bo jak dotąd zawsze spędzaliśmy je wspólnie u rodziców. Jeśli każę bratu przeprosić się, zanim siądę z nim do stołu wigilijnego, jest szansa, że to zrobi, ale może i nie - i wtedy nici z kolacji wigilijnej...
-
Hej, mam problem jestem bardzo naiwna i latwowierna wobec nowo poznanych ludzi i rodziny (kuzynek, tesciow, szwagierki..) i nie umiem sobie z tym poradzic.
Bardzo szybko obdarzam ludzi zaufaniem i tak samo jest w relacjach z dalsza rodzina.
Wyglada to tak, ze jak oni cos chca, wtedy sa bardzo mili wobec mnie, a ja sie na to nabieram. Mi sie wydaje, ze oni maja dobre intencje, a gdy osiagna to co chca, to dalej traktuja mnie jak powietrze (olewaja). Czuje sie wtedy zle i jestem na siebie z...
-
Źle postąpiłam, tak teraz myśle... ponieważ po ślubie przeniosłam
się do męża, a mogłam poczekać aż urodze. W domu miałabymm to samo.
Mamy jeden pokój i kuchnie z teściową, która ma dwa pokoje i nie
może sie w nich pomieścić bo w kuchennych meblach trzyma buty. na
pietrze mieszka siostra z rodziną i my w tym pokoiku i dzidzia za
chwile. . Mąż robi same nocki, i nudzi mu za głowa to i tamto, a
ostatnio było dużo jeżdzenia do szpitala ze mną bo jestem w 39
tyg.ciąży i upały a ona ...
-
Cześć,
Postanowiłam napisać o pewnym swoim problemie, bo potrzebuję spojrzenia z boku
i obiektywizmu, bo już sama nie wiem, jak to rozwiązać i czy jest w ogóle czym
się martwić.
Byłam wychowywana przez bardzo religijną matkę (ojciec chodzi do kościoła
raczej z przyzwyczajenia i z polecenia mamy niż dlatego że sam chce, ale
chodzi). Chodziłam do kościoła co niedzielę, modliłam się codziennie, brałam
udział w różnych parafialnych wydarzeniach, bo tak byłam wychowywana. Zawsze
miałam bar...
-
Kilka forów poniżej lilka napisała, że gdyby to forum przeczytała
młoda dziewczyna, to "chyba odechcialoby jej sie na cale zycie
tego, co nazywa sie "milosc, dom , dzieci". Widze po watkach, ze
mezczyzni sa wygodniccy i zle traktuja swoje zony i patnerki. to
takie smutne, ze zaczyna sie milosc miedzy ludzmi a potem z powodu
lekcewazenia i braku zyczliwosci zaczyna sie nienawisc a jesli nie
nienawisc to duze uprzedzenia i wrogosc"
A to przecież nieprawda! Wiekszość związków jest ...
-
jak z tym sobie radzić? Nie potrafie normlanie funkcjonować. Ciągle myśle o moim ciężko chorym ojcu. Każdy tel. powoduje silne ukłucie w sercu. Nie moge spać, nie mogę jeść, nie cieszy mnie nic. Nie umiem sie bawic z moim dzieckiem, nie umiem sie cieszyc dniem/zdarzeniami/drobnostkami. Mąż stara sie jak moze, synek choc malenki tez wiele rozumie i pociesza jak umie. Ja jednak kompletnie nie nadaje sie do zycia i w ogole nie trafiaja do mnie slowa w stylu "przeciez ojciec ma juz swoje lata". N...
-
Mam do Was pytanie.
Czy w Waszych rodzinach, mężowie, WY, dzieci koleżanki, znajomi, pracownicy, pracodawcy palą? Co o tym sądzicie?
Pani Agnieszko - czy spotkała się Pani z takimi naprawdę negatywnymi skutkami palenia skrętów?
-
Mój 13-letni syn odwiedza rodzinę ze strony ojca raz w roku (jesteśmy kilka lat po rozwodzie). Przez dłuższy czas był jedynym dzieckiem, teraz jego kuzyni mają swoje dzieci. Ja staram się pamiętać o urodzinach tych dzieci (wysyłamy kartki), co roku syn jadąc do dziadków zabiera ze sobą prezenty. Niestety o jego "świetach" nie pamięta nikt prócz dziadków (i to też nie zawsze). Ostatnio, przy okazji wysyłania kartki urodzinowej, syn powiedział, że nie chce więcej ich podpisywać oraz zawozić pre...
-
Witam, moja sytuacja jest szczególna, jestem osobą niepełnosprawną, nie poruszającą się samodzielnie.
Mieszkam wraz z żoną i 6 letnim synem, pomagają nam teściowie, mieszkający niedaleko od nas.
Moim jedynym sensem życia jest wychowanie syna i tu zaczynają się kłopoty.
Żona jest jedynakiem, wychowanym tzw "podkloszem", nie będę się rozpisywał co to znaczy, w każdym razie kompletnie się nie nadaje na głowę rodziny. Dziecko traktuje bardziej jako atrakcję i brata niż rodzica, którego obowiąz...
-
Witam.
Jesteśmy po ślubie 6,5 roku. Mamy dwoje dzieci. Ja pracuję w domu,
jednocześnie zajmuję się dziećmi i domem. Mój mąż pracuje w innym mieście i ma
nienormowany czas pracy np. w pracy jest 10 dni, a później 5 dni w domu.
Oczywiście gdy go nie ma ja zajmuje się wszystkim w domu. Jednak wygląda na
to, że gdy mąż jest w domu nadal muszę się wszystkim zajmować, gdyż mąż nie
kwapi się do pomocy. Moje prośby na nic się nie zdają. Gdy już coś zrobi to z
wielkim fochem. Ma też pretensje g...
-
Co wy na To?
wyborcza.pl/1,76842,10898236,Ania_znow_bez_rodziny.html
-
Kocham moich rodziców. Ale już nie mam do nich nerwów. Od ponad 20 lat nie mieszkam z nimi. Odwiedzam ich średenio raz-czasem dwa razy w miesiącu. Mieszka z nimi brat alkoholik (którego praktycznie utrzymują) i siostra. Nikt z nikim normalnie nie rozmawia. Za każdym razem gdy przyjeżdżam do domu w odwiedziny to rodzice, każdy z osobna, zali się że brat ciągle pije, kłóci się z nimi, do tego mama ma w zwyczaju obgadywać tych co akurat jej nie słyszą.. a jej ulubionym zajęciem jest wypominan...
-
Moja rodzina (rodzice i rodzeństwo) mają mnie gdzieś, ale udają, że są jak najbardziej rodzinni. Ich zachowanie to czysty objaw hipokryzji. Wszyscy dali temu dowód-proszę mi wierzyć, to nie jest moje przewrażliwienie. Jestem osobą rodzinna i zawsze zależało mi na bliskich i częstych kontaktach z rodziną. W miarę możliwości organizowaliśmy takie spotkania związane bądź to z urodzinami, bądź z rozpoczęciem sezonu letniego np (grill). Długo trwało, zanim zorientowałam się, że tak naprawdę to tyl...
-
Witam,
Od wielu lat choruję na padaczkę. Męża poznałam już będąc osobą chorą. Przed ślubem spotykaliśmy się 5 lat więc mąż wiedział czego się spodziewać. Jest cudownym człowiekiem i nigdy się na nim nie zawiodłam. "Stuknęło" nam już 11 lat od ślubu a wciąż bardzo się kochamy. Jest tylko jedno "ale". Mąż ciężko pracuje w korporacji. Dobrze zarabia i moglibyśmy pozwolić sobie na kilka wyjazdów w roku. Zawsze się jakoś wykręci byleby nie ruszyć się z domu. Mam ogromny problem by go wyciągnąć ...
-
Moi rodzice żyli jak pies z kotem. Mama DDA wiecznie nieszczęśliwa i przepracowana przy gromadce dzieci, biorąca na siebie za dużo obowiązków, pozwalająca się źle traktować. Ojciec pracoholik przydzielający wszystkim co mają zrobić,wściekły gdy ktoś nic nie robi lub 'marnuje czas' na przyjemności. Jako dziecko trzęsłam się ze strachu na dzwięk kroków ojca. Rodzice latami warczeli na siebie,lub nie odzywali. Matka nie umiała nic zmienić, płakała przez ojca ale robiła co kazał. Obgadywała go ...
-
Jestem córką ojca alkoholika, który dopóki mógł znęcał się fizycznie, psychicznie i finansowo nad matką. Miał liczne kochanki, a nas- dzieci traktował jak służbę. Zawsze mieliśmy kiepskie relacje, właściwie nigdy nie miałam wsparcia z jego strony. Obecnie mam swoją rodzinę, a ojciec kilka lat temu zerwał z nami całkowicie kontakty, gdyż chciał nas obciążyć winą za przyłapanie go z kochanką. My nie zabiegaliśmy o relacje, gdyż nie mieliśmy z nim miłych wspomnień, za to liczne kłopoty. W tej ch...
-
Witam, mam 21 lat, mieszkam w razem z rodzicami i dwójką braci, mniej więcej w moim wieku, problem z jakim mam do czynienia wydaje mi się bez wyjścia, dlatego ktoś ma jakąś radę, która naprawdę może pomóc, będę wdzięczna
ojciec pracuje, to on właściwie utrzymuje rodzinę, z jego wypłaty są opłacane rachunki, czynsz, żywność itp niezbędne sprawy, pieniądze odbiera i zajmuje się tym wszystkim mama, gdyż ojciec jest nieodpowiedzialny i pewnie by większość przepił, a rodzinę doprowadził do jeszcz...
-
Nie wiem jak to zacząć: ja naprawdę nie lubię świat. I to coraz bardziej z roku na rok. Nie mogę ich znieść. Moj chłopak ciągle mnie do nich namawia - chce byśmy spędzili razem z nim, z jego rodzina, z naszym synem święta. Ja nienawidzę całych tych przygotowań. Tego irracjonalnego zamieszania, tego wydawania kasy na prezenty, kasy którą ja oszczędzam na nasz wspólny start. Jestem załamana. Mam dola. Lapie depresje już miesiąc przed. Proponowałam "świąteczny" wyjazd do Zakopanego, ale on jedno...
-
Jego problemy i mocne strony. Prosze o podzielenie sie
doswiadczeniem.
-
Witam i proszę o radę. Ponieważ moja historia jest b. długa i dość pogmatwana to nie wiem czy będzie się komuś chciało to czytać, ale jeśli tak to z góry dziękuję.
Mam 38 lat i jestem szczęśliwą mężatką z dwójką dzieci 15lat i 1 roczek. Bardzo się z mężem kochamy i nigdy nie było między nami konfliktów. Problem może mało oryginalny ale dotyczy moich rodziców, którzy przestali akceptować mojego męża. Kiedy się z mężem poznaliśmy nie spodobał się od razu moim rodzicom - mówili o nim grubas, l...