-
W koncu przelamie sie i pojde do psychiatry. Zastanawia mnie jedna
rzecz, mianowicie czy mieliscie z kim podzielic sie wasza choroba?
Ja wiem, ze nie mam z kim i to mnie troche smuci. Najlepsze, ze moi
bliscy nie maja pojecia ze mam depresje i to wola o pomste do nieba -
jak mozna tego nie zauwazyc. Ja wiem, ze bym zauwazyla. Kiedys moja
siostra skomentowala fakt, ze ktos chodzi do psychologa, ze "gdyby
byl normalny to nie mialby po co chodzic." Ostatnio moja mama (ktora
moim zda...
-
ale niestety,
nie wystarczyło ze kochana wścibiała się w swoje kolezanki,
jeszcze jakos się trzymało,
niestety
nowy sąsiad rozpedałował moją rodzinę i zostałem sam
-
kto zerwal kontakty z rodziną? Może bez obawy spędzac swieta sam?
-
przepraszam za temat, ale trudno w parę słów zebrać o co mi chodzi. proszę o pomoc.
mój 24letni brat ma fobię społeczną. przynajmniej tak twierdzi i w ostatnim roku, gdy brał leki i chodził do psychiatry, on to chyba potwierdził. o ile rzeczywiście jest to przykra choroba, niestety to on robi z mojego i moich rodziców życia - istne piekło. sam nie wie czego chce, notorycznie wprowadza nerwową sytuację, nie chce pracować, nigdy zresztą nie pracował, bo nawet nie ma pomysłu na pracę, chociaż i...
-
Mój ojciec, przed 50tką, choruje na depresję od paru lat, czasami bierze
leki, ale najczęściej nie.
Ja przeszłam depresję na początku studiów (samookaleczenia, ciągły strach,
myśli samobójcze - brałam rok leki, potem przestałam, teraz - mam 23 lata -
jest już dobrze, umiem dawać sobie radę).
Teraz widzę, że depresję ma chyba moja matka. Rano wstaje i idzie do pracy,
po pracy wraca i siada przed telewizorem, nic innego nie robi, nie rozwija
już swoich dawnych zainteresowań, nie...
-
-
Mało tutaj się pisze o tym, jakie wsparcie otrzymuje chory od rodziny. Na
depresję choruje moja mama od niedawna. Nie wiem, jak się zachowywać, na ile
angażować się w tą sytuację? Czy to jej pomaga czy wręcz przeciwnie? Mama
ocenia sytuacje w przesadnie czarnych kolorach (co nie dziwi przy tej
chorobie) - kiedy próbuję jej przedstawić jak się sprawy mają naprawdę, nie
wierzy mi. Rozmowa z nią na dłuższą metę jest bardzo męcząca, nie wiem, czy
kiedykolwiek odbudujemy normalną rela...
-
??
Ciężko jest mieć fobię społeczną i stany depresyjne, oj ciężko... :(
Pzdr
-
w pracy mnie uwielbia i umawia się po by spedzać ze mna i moja
rodziną wolny czas;
do swojej rodzny mówi NIE LUBIĘ, NIE CHCĘ-NARZUCA MI SIĘ;
mam wrażenie, że ma depresję;
jak mam go traktować, pomóc, czy się odsunąć?
-
Jestem u was pierwszy raz i jak widzę wiele z was ma tylko lekką depresję.
Ja jestem po 4 próbach samobójczych z czego pierwsza była gdzieś w wieku 5
lat. Skończyło się tylko na wymiotach , natomiast następne 3 poprostu w
szpitalu. Leczę się psychiatrycznie od 12 lat a od ,10 jestem na rencie.
Śmieszne 390 zł z czego leki prawie połowę renty. Mam żonę i dzieci więc
muszę jakoś pracować. Niestety już nie wyrabiam / wstając rano już myślę o
samobójstwie.
Poza depresją mam jeszcze k...
-
i jeszcze Swieta - przezylam... Moj dom to juz inny dom. Moi rodzice - rozpacz
i bezsilnosc. Moj brat w trakcie odlotu albo nie ma go w domu, wtedy jest
cicho i bezpiecznie. Najczesniej w pilnej potrzebie finasowej - rodzicow
traktuje jak zrodlo pieniedzy. Nie daja mu, krzyczy, wyzywa ich takimi
slowami, jakie mnie nigdy nie przeszlyby przez gardlo. Moi rodzice wykonczeni
i bezsilni. Brat demoluje dom, zdejmuje obrazy ze scian i rzuca... Rzuca sie z
piesciami na ojca i matke. Nie moge n...
-
Mam pytanie:czy ktos zyje w rodzinie badz zwiazku z osoba chora na
schizofrenie?Ja niedawno wyszlam za maz, za osobe, ktora jest chora na
schizofrenie.Jednak ostatnie stany chorobowe mial 5 lat temu.Dzisiaj jest w
porzadku, ma dobrze dobrane leki, sam kontroluje ich dawke, jak czuje sie
dobrze zmniejsza dawke, jak czuje sie gorzej zwieksza.Oczywiscie jestesmy w
dobrym kontakcie, duzo rozmawiamy, jestem cierpliwa, tolerancyjna, rozumiem
jego sytuacje, bynajmniej tak mi sie wydaje.Obecnie...
-
Czy orientujecie sie gdzie moge uzyskac pomoc jako osoba opiekujaca sie
smiertelnie chorym czlowiekiem?
Bardzo mi bliska osoba jest przewlekle chora od 13 lat - od grudnia zeszlego
roku stan jest krytyczny ale nadal walczymy.
Strasznie sie miotam i bardzo brakuje mi nadzieji i optymizmu.
Moje zycie to teraz pobudka o 6, dwugodzinny dojaz do pracy na drugim koncu
miasta - o 17 koncze i pedze do centrum aby wsiasc w pociag i pojechac do
szpitala pod Warszawe odwiedzic chora. W szpita...
-
Prosze Was poradzcie mi, nie chcę o tym gadac z moim psychologiem, bo on
chyba myśli,że mnie dobrze leczy ( nie mówię,że nie). Mam nerwicę lękową,
generalnie boje się śmierci, mam fobię chyba a tym tle, bo jako 10 letnie
dziecko byłam śwadkiem śmierci mojego ojca. Teraz zmarła babcia mojego męża i
badzo chciałabym pójść na jej pogrzeb , ale boję się,że dopadnie mnie tam
lęk. Co mam zrobić. Boję się,że rodzina męza która nie mam pojęcia o mojej
nerwicy( nawet mój mąż nie rozumie j...
-
Brat przerwał leczenie, wypisal sie i znow terroryzuje rodzine.
Zawalona praca... od kliku dni codziennie wymiotuje, mam jakies sensacje
zoladkowe, robi mi sie slabo w duzych grupach ludzi. Zaczynam sie bac
wychodzic z domu... i spie spie spie obudzic sie nie moge
-
i przyjaciele...tak sadze..choruje sobie od roku - kiedy bylo bardzo zle,
bylam sama, ale jakos dalam rade - mimo tekstow mojej matki, ze ja nie jestem
juz jej corka i mojej sioistry, ze ja szantazuje swoimi problemami i
wyladowuje na niej swoje frustracje i ona ma tego dosyc...no tak, potem by;lo
lepiej i co? nagle okazalo sie, ze jest i siostra i matka..czemu?? bo
przestalam im moiwc cokolowiek..nie iwedza, ze caly czas jestem na lekach,
nie maja pojecia..no i mialam rodzine ......
-
"a ja mam dzieci ktore nigdy mnie nie zostawia tak jak ty"
deser.gazeta.pl/deser/51,89795,5131984.html?i=1
deser.gazeta.pl/deser/1,89795,5131984,To_sie_nazywa__ZEMSTA.html
dzieci sa po to zeby zaspakajac emocjonalnie pie..ieta mamusie
-
Opiszę sprawę mojego brata krótko, żeby nie przynudzać.
1. Ma 18 lat. Jest osobą wrażliwą i inteligentną. Niestety, także leniwą i nieprzystosowaną do życia.
2. 5 lat temu zmarł jego ojciec, bliska mu osoba.
3. Przez te 5 lat nikt się nim nie zajmował. Dostawał jeść i miał gdzie spać, niewiele więcej.
4. Od tych 5 lat ma problemy z nauką. Wyrzucili go z dwóch szkół, bo w ogóle nie pojawiał się na lekcjach,
5. Nie chce iść do pracy ani do szkoły. Nie robi nic. Leży całymi dniami w łóżku. ...
-
Szukam kontaktu z rodzinami lub znajomymi osób, które
przechodziły psychozę maniakalno-depresyną. Bardziej
interesuje mnie rozmowa o fazie maniakalnej. Ponieważ
jest to trochę OT, to proponuję - jeśli odezwie się
parę osób zaintereowanych tym tematem tu na forum -
przejście dalej na priv.
-
jak sobie z tym wszystkim radzicie? Ja nie mam nawet siły pomyslec o powrocie
do pracy a jestem juz w domu miesiąc. Wydawało mi sie ze jest lepiej ale jest
nieciekawie,zalezy od dnia. Moi bliscy uwazaja że udaje, maja do mnie
niezliczona ilosc pretensji o to ze nie chodze na spacery, ze przesadzam.
Czuje sie w tym wszystkim diabelnie samotna. Nie robie przeciez tego nikomu
na zlosc. Tak sie stalo i nic na to nie potrafie poradzic. Czy u was jest tez
tak beznadziejnie?