-
moj znajomy jest samotnikiem przesiadujacym przy komputerze. mysle ze jest od niego uzalezniony i od gier sieciowych, zwlaszcza jednej gry na ktorej siedzi w kazdej wolnej chwili. ostatnio zaistniala sytuacja ze hakerzy wlamali sie na konto w jego ulubionej grze on line (gral w nia juz od kilkunastu m-cy), narozrabiali i przez to administrator zablokowal konto w grze. byly e-maile od niego do administratora i spowrotem, byl nawet na policji bo bardzo chcialby odzyskac dostep do tego konta (ma...
-
Witam wszystkich...ciesze sie, ze znalazlam to forum, bo po
przeczytaniu kilku watkow uswiadomilam sobie, ze nie tylko ja mam
problemy z depresja.
Zycie nigdy mnie nie rozpieszczalo, poczawszy od dziecinstwa,
ktorego nie wspominam z usmiechem na twarzy, poprzez ciezki okres
studiow, przepleciony z brakiem wsparcia i odrzuceniem ze strony
najblizszych, do teraz kiedy do tego dolaczyla samotnosc, brak
pewnosci siebie i zupelna niechec do zycia.
Na pozor wydaje sie, ze powinnam by...
-
-
macie przyjaciół ? fajne rodziny ?
pasuje Wam zycie w mieście?
-
Mam ciężką depresję , byłem u lekarza psychiatry . Mam już 40 lat , a
wcześniej czegoś takiego nie miałem . Depresja pojawiła się , gdy
zacząłem czytać ogłoszenia o pracę jest więc psychogenna .
Teraz nie mam nawet siły wstać z łóżka .
Bardzo chciałbym się z tego wyrwać , potrzebuję wsparcia innych osób ,niestety
jestem samotny ze swoimi myślami .
Już 4 dzień biorę lek antydepresyjny asentra 50mg i uspokajający hydroxyzyna
10mg . Czy to dobre leki ?
Jako nowy na tym forum proszę w...
-
Kiedy ktoś pisze o swoich problemach, o beznadziejnym życiu, o tym
jak mu ciężko, zazwyczaj dostaje odpowiedzi "idź do
psychologa", "przestań użalać się nad sobą", "nie Ty jeden masz
problemy"... Pochodzę z patologicznej rodziny, jestem dręczona
psychicznie do tego stopnia, że czasem trudno mi odróżnić fikcję od
rzeczywistości. Mam wrażenie, że ludzie patrzą na mnie z
obrzydzeniem w autobusie, na ulicy. Nie mam przyjaciół, nikogo
bliskiego. Czasem myślę, że jestem w piekle za gr...
-
...to wlasnie na przekor jest gorzej. Udalo mi sie zalatwic np. zwolnienie z
czesnego w przedszkolu na chwile. I luz, mialam juz piekne wizje jak to zaczne
wreszcie splacac dlugi. No to wczoraj przy wyplacie firma mojego meza
opierdzielila go na 200 zl z usmiechem na twarzy. To nie pierwszy raz kiedy to
robia. Mozecie pomyslec - przeciez to TYLKO 200 zl, ale dla mnie to gora
pieniedzy. Ja w zeszlym tygodniu mialam telefon, ze chca mnie zaprosic na
rozmowe o prace i dupa, nie dzwonia. Ml...
-
jeszcze raz ja - wreszcie poszlam do psychologa, wytlumaczyl mi co mi dolega,
ze depresja to choroba, ze trzeba ja leczyc. Na razie chce wytrzymac jeszcze
miesiac bez lekow bo karmie piersia synka, ktory lada dzien bedzie mial
operacje wiec leki sa niewskazane, ale od pazdziernika zaczne sie leczyc
rowniez farmakologicznie. Tylko moje pytanie do Was- czy przyznac sie
rodzinie, najblizszemu otoczeniu do choroby? Mam taka sytuacje ze mieszkam w
jednym domu z rodzicami i siostra i ciezko b...
-
O wieloletniej depresji ktora sie nasilila przez ostatnie dwa-dwa i pol roku
i o tym ze od pol roku jest juz tak zle ze nie moge wytrzymac sam ze soba. O
tym jak to sie zmienialo od podstawowki i jakie fazy przechodzilo.
Powiedzialem o alkocholizmie i przesadzaniu z zntydepresantami z alkocholem
zeby na chwile sie zagluszyc. Powiedzialem a autoagresji.
Powiedzieli ze od dawna wiedzieli ale nie wiedzieli co sie dzieje, ponoc po
mnie widac ze poplynalem i juz od rana bylo wiadomo ze ...
-
Miałem dziś plany na pozytywnie spędzony dzień, wyjście do dawno
nieodwiedzanej rodziny, ale nic z tego nie wyszło, siedziałem tylko
znów przy kompie. Mam takie wrażenie niechęci całego świata do mnie.
Najlepiej byłoby gdybym siedział w domu przez cały czas i umarł tu
sam... Mam wrażenie, że wszystkim jest to obojętne albo tego chcą.
-
hmmmm ...
.... kiedy wyjechalam 13 lat temu, wyjezdzalam od rodziny malej
(dziadkowie, rodzice i mlodsza siostra) ale bardzo zzytej. Owszem,
czasem bylo lepiej, czasem gorzej (wszyscy mamy dosyc zdecydowane
charaktery) ale zawsze jakos wszystko "rozchodzilo sie po kosciach".
Potem, z kazdym rokiem mojej emigracji bylo coraz gorzej,
rozumielismy sie coraz mniej, mimo czestego kontaktu, rozmow
telefonicznych. Wracalam co roku na wakacje, czasem na Boze
Narodzenie ... co roku by...
-
jaki srodek polecacie ktory pozwoli mi calkowicie zapomniec o bolu, to musi
byc cos naprawde mocnego, bo inaczej nie przetrzymam i popelnie samobojstwo
-
Jestem tu nowa,w roku 2007dopadla mnie ciemnosc ,leki,spalam cale
dnie i noce ,nie jadlam nie pilam ,pomyslalam moze grypa ,po
tygodniu silne bole glowy,i calej lewej strony ,bole kregoslupa byly
tak silne ze nie wstawalam z lozka 2 dni w koncu na noszach wynosili
mnie do karetki i szpital po kilku dniach diagnoza -
DEPRESJA,walczylam 7 miesiecy nie wiezylam,ja i depresja,juz
wybudzilam sie z tego koszmarnego snu i znowu powraca ,znowu
ciemnosci i ten brak sily ,nic mnie nie inte...
-
Bardzo jestem ciekawy czy wszyscy albo większość tutaj zgromadzonych
to jedynacy. Jeśli ktoś ma rodzeństwo przyrodnie z którym nie
mieszka albo młodsze o 20 lat to też bym zaliczył do tej kategorii.
Czy są tu osoby które wychowywały się z rodzeństwem, w takiej
całkiem normalnej rodzinie?
-
Mam cudownego meża i takze udanego synka.
Niestety ojciec moj wykazuje zaburzenia psychivczne,dla obcych moze
cudowny,ale jak sie wkurzy,to tak sie wydzira ,ze ciarki
przechodza,rozczeniowy,czepia sie i wydziera,piana na ustach.Jest mi juz
wstyd przed sasiadami taki popis daje.Do mnie wydzwania po klika razy
dzienniem z absurdami,czy mam sie całkiem odciac ratujac swoja rodzine,juz
brak mi sił ,pomozcie.Dodam,ze on nigdzie sie nie leczy psychiatr,ani nie
chce pojsc,ma 71 lat.
-
Witam serdecznie wszystkich "forumowiczów"
Mam na imię Joanna, jestem studentką socjologii.
Piszę pracę magisterską nt. "Społecznego postrzegania osób z chorujących
psychicznie" - chciałabym opisać ów problem (zwłaszcza stereotypy i swego
rodzaju stygmaty) z perspektywy obu stron, zarówno "zdrowych" jak i "chorych".
Zwracam się z gorącą prośbą o pomoc. Chodziło by o wypełnienie anonimowej
ankiety, na podstawie której mogłabym wyciągać jakieś wnioski.
Oczywiście zapewniam pełną dyskrecj...
-
a raczej przepasci egzystencjalnej pomiedzy stanem obecnym naszego
istnienia (wszelkich aspektow)a stanem w jakim najchetniej bysmy sie
uplasowali ... to choroba NIEDOSYTU, to choroba NIEPRZYSTOSOWANIA ...
bedzie gorzej wraz z naszym oddalaniem sie od istoty naszej
egzystencji ... lek, jak to kazdy narkotyk, da poczucie czasowej
rekompensaty nie leczac niczego w rzeczywistosci ... czlowiek
wspolczesny przestal nie tylko produkowac swa wlasna zywnosc, ale
przestal nawet jesc produ...
-
Mam straszny problem z podejmowaniem decyzji,jest na to jakis lek;))?? mam do
wyboru ciagniecie 2 magisterek jednoczesnie -fil angielska i marketing,ale
dodatkowo zarabiam na dom,poniewaz umarl jedyny żywiciel rodziny-mama.Nie
wiem czy sobie poradze i czy warto.Jeszcze dochodzi do wyboru oferta pracy w
dziale marketinu w duzej firmie.Tez myslalem o konczeniu studiow w UK. Czy
cos ze mna nie tak czy to tylko tudna sytuacja zyciowa? Pozdrawiam i prosze o
opinie co byście radzili
-
Mam taki problem - nie wiem co zrobić... Kiedy miałam ok 6 lat (na pewno przed
pójściem do szkoły) byłam jak zwykle na wakacjach u babci...wtedy odwiedzałam
kuzyna mieszkającego obok, nie wiem dokładnie ile miał wtedy lat, ale był
nastolatkiem... wtedy on namawiał mnie do zabawy "w tatusia i mamusię",
polegało to na tym, że ja się kładłam na łóżku, on nade mną i udawał, że ma ze
mną stosunek, ja miałam zdjętą bieliznę lub czasem nie, do stosunku nie
doszło, tak pamiętam, tylko z pewnej ...
-
Witajcie Dziś w kłótni ojciec powiedział do matki; ja chciałem mieć tylko
jedno dziecko. Ja jestem trzecim dzieckiem w rodzinie i poczułam jakby te
słowa były wymierzone przeciw mnie. Zrozumiałam, iz ojciec mnie nie kocha, że
nie mogę na niego liczyć, że jestem zupełnie sama. Doszło do mnie że mnie nie
akceptuje że jestem ciężarem dla niego bo urodziłam się chora. Nie umiem
sobie poradzić z tą świadomościa, jest mi strasznie ciężko. zamykam się w
sobie cały czas płaczę. mama krzyc...