-
To jakaś totalna schizofrenia ten co krzyczał "załatwiłes nas" teraz mówi o rodzinie kolegi zapominając o swojej "latającej" super specjaliście córce, o jej chłopaku co drogi buduje i o całej rodzinie brata i nie tylko, której ciepłe posadki pozałatwiał. Ludzie to już są szczyty a miejsce ich urodzenia - Stalowa Wola i "Pyszne" przysiółki.
-
Witam
Szukamy do wynajęcia domu w górach dla znajomych 8 rodzin z dziećmi. Chętnie Tatry, Wisła, Szczyrk. Zależy nam na bliskiej odległości wyciągów narciarskich i atrakcjach dla dzieci :). Termin ok 27/12-02/01
Proszę o kontakt makffsa@interia.pl
Dziękuję
-
Nie układa mi się z partnerem, myślę powoli o odejściu, mamy małe dziecko. Skrycie marzę o większej rodzinie, chciałabym mieć nowego partera, więcej dzieci :-) ale zastanawiam się - na razie czysto teoretycznie - jak wyglądają później kwestie dnia codziennego. Jak to wygląda u Was?
Czy młodsze dziecko (z nowego związku) nie jest zazdrosne jak starsze (z poprzedniego związku) idzie ze swoim biologicznym ojcem w jakieś ciekawe miejsce, np. do kina czy lunaparku? Wiadomo, jak czas pozwoli, to...
-
Teraz już powinni wiedzieć ze nie kler im służy a oni jak psy maja im służyć :))
" Gdy przyszedłem do księdza z prośbą o odprawienie pogrzebu mojej mamy, to mnie zbeształ, że ośmielam się mu mówić, na którą godzinę ma być na cmentarzu. I zmienił tę godzinę, przez co rodzina nie dotarła na ostatnie pożegnanie z mamą - mówi z żalem pan Andrzej z Opola"
Więcej... opole.gazeta.pl/opole/1,35114,12699097,Ksiadz_zmienil_godzine_pogrzebu__bo_mu_nie_pasowala_.html#ixzz29jAodbAW
-
Artykuł sponsorowany, jak wszystkie o tej rodzinie, a zwłaszcza o "artystce" łażącej po drzewach i taplającej się w krakowskich ściekach; ups, rzekach.
-
Zbliża się dzień papieski pod hasłem rodziny i tak się z wami chciałam podzielić myślą, która chodzi za mną już od dawna. Lokalna karta rodziny wielodzietnej.
Wiem, że duże rodziny mają różne przywileje w Warszawie, ale i może nas stać na
jakiś gest wsparcia dla takich rodzin. Niewiele tak naprawdę można u nas zaofe
rować zniżek, no, ale chociaż basen czy jakieś zajecie w GOKu.
Zapewne władze gminne wiedziałyby co jeszcze. A jakby się uparły to i może ktoś
Warszawę by przekonał d...
-
Smutna konstatacja: życie jakiegoś Afgańczyka jest po stokroć mniej warte niż poparzona pi*da tłustej Amerykanki kawą z McDonalda.
-
[i]– Ktoś mógłby pomyśleć, że tak w ogóle to jesteśmy bardzo bogaci – kontynuuje Sebastian, który jest etatowym pracownikiem naukowym w Instytucie Fizyki Jądrowej Polskiej Akademii Nauk.
– Mamy przecież dwa samochody, w tym jeden bus, pianino cyfrowe, dwa piekarniki… Tylko że u nas z jednym autem niczego się nie zorganizuje, pianino dostaliśmy, a dwa piekarniki są potrzebne choćby po to, by Kasia nie musiała całych nocy spędzać w kuchni, chcąc upiec na niedzielę i ...
-
Dał nam przykład "Newsweek" jak lustrować mamy.
Najpierw zaczniemy lustrować najwyższe władze.
Rodzinę Prezydenta
Rodzinę Premiera
Później kogoś z mediów zajmujących się POpieraniem PO np. najbliższą rodzinę redaktorki Olejnik.
-
Oglądam Fakty. Kontrola po śmierci dwojga dzieci w rodzinie zastępczej w Pucku stwierdza: ŻADNA Z INSTYTUCJI POWOŁANYCH DO KIEROWANIA , ZAKŁADANIA I KONTROLOWANIA DZIAŁALNOŚCI RODZIN ZASTĘPCZYCH NIE KIEROWAŁA SIĘ DOBREM DZIECI I ZANIEDBYWAŁA SWOJE OBOWIĄZKI. Przepraszam za wielkie litery, ale jestem zdruzgotana i wzburzona działalnością tych centrów pomocy, tych RODKów....tych wszystkich ludzi , którzy tam pracują i których tak naprawdę to nic nie obchodzi. Nie obchodzi ich jakie konsekwe...
-
na kolejne ekshumacje! Nie wiem czy z własnej inicjatywy czy w imieniu rodzin, i do kogo wysyłają (pewnie do posłów PiS-u i prawicowych mediów) ale to pierwszy taki przypadek w skali świata.
Poza tym Paradowska przypomniała jak to wyglądało na Torwarze. Borowcy pełnili służbę przy trumnach kolegów i koleżanek, adwokaci przy trumnach adwokatów, a przedstawiciela dzisiejszych gardłujących smoleńskich nie było ani jednego. Niestety dla nich na Torwar nie wpuszczano kamer.
Bardzo ciekawy ...
-
śmieszne :) ludzie biede klepią nie ważne ile dzieci mają.
-
Kolejne pasjonujące starcie lokalnych grup onanistycznych.
-
Musi będzie komunizm i powszechne szczęście jednostek które są niczym i zerem (jak mawaiał poeta rewolucji, zanim nie popełnił seryjnego samobójstwa).
-
Proszę o komentarz na temat mojego podejścia do pewnej sprawy - czy jest ono normalne, czy raczej dziwne.
Otóż ja nigdy nie odwiedzam rodziny/znajomych bez uprzedniego umówienia się - zaproszenia z ich strony lub propozycji z mojej strony!
I bardzo irytuje mnie, jak rodzina/znajomi zrobią mi niezapowiedziany "najazd na chatę"!
-
Zamieszkaliśmy razem, tworzymy dom dla 3 wspaniałych dzieci. Są z nami moje 2 córki, oraz starszy syn partnera. To dla nas trudny czas, bo związany z przeprowadzką z innego miasta, a co za tym idzie ze zmianą szkół w przypadku moich dzieci. Ale radzimy sobie, w domu mamy bardzo dobrą atmosferę, wszyscy jesteśmy zadowoleni z tego, że razem zamieszkaliśmy. Dzieci świetnie się dogadują ze sobą, na weekendy przychodzi do nas młodszy syn partnera, jest wesoło, rodzinnie, wreszcie mamy rodzinę, dom...
-
A co właściwie stało się z rodziną Mili, jak myślicie?
Wiemy, że matka zginęła w Poznaniu, a ojciec w czasie kampanii wrześniowej. A reszta? Myślicie, że nigdy ich nie było, czyli rodzice to dwie sieroty bez rodzeństwa, kuzynów, wujostwa? Byli ale zniknęli? Nie szukała nikogo po wojnie przez Czerwony Krzyż?
-
A jaka jest możliwość skorzystania z karty, jeśli tato zrezygnował z rodziny? Samotna (nie ma nikogo w moim życiu) z 3 dzieci, to niech płaci, bez ulg? Z zarobkami i alimentami nie stać mnie na wszystko dla dzieci, muszę mocno trzymać się za kieszeń. I nie chcę żebrać w opiece społecznej, dopóki mogę się jako tako z dziećmi utrzymać. Dlaczego nie wzięto nas pod uwagę?