-
chciałabym zasięgnąc waszych opinii na ten własnie temat.........
co o tym myślicie??
-
Czy ktos z was Mial romans z instruktorem na prawo jazdy. Ja niestety mialam.
Myslalam , ze jestem ta jedyna( tak twierdzil) , a teraz wiem , ze bylam
jedna z wielu.
To straszne
-
witajcie:)
nie wiem od czego zacząć ale pzrzeżywam ostatnio potworne katusze.
jestem mężatką od dwóch lata przed ślubemy byliśmy ze sobą
dodatkowych pięć, więc w sumie mamy bardzo długi staż.
bardzo kocham swojego męża i za nic w świecie nie chciałabym się z
nim rozstać. Przy nim czuję się bezpieczna i z nim chcę iśc przez
życie. Niestety mam problem- pożycie z moim mężem mocno juz mi
się "przejadło". owszem sexz nim sprawia mi przyjemność ale to już
nie to co było kiedyś. brak...
-
No cóż. Przedstawie Wam moją obecną sytuację i jeśli chcecie -
komentujcie, czy jestem głupia, czy może "rób co chcesz" lub jakieś
sensowne rady w tak małosensownej sprawie jak ta - mile widziane.
Jestem w związku z chłopakiem od 3 lat. Jest to mój pierwszy chłopak
i może dlatego mam do niego pewnego rodzaju sentyment, bądź jest to
jedynie przywiązanie. Wypalił się "ogień" jak to bywa po kilku
latach w większości związków. Tymbardziej, że teraz on pracuje w
innym mieście, ja w i...
-
od niedawna pracuje w sluzbie zdrowia w recepcji.Mam 20 lat.od pewnego czasu spotykam sie z ginekologiem o 25lat starszym odemnie!nie uprawiam z nim seksu i nie zamierzam,jestem zakochana w innym tylko ze jego nie ma i nie utrzymujemy ze soba kontaktu:(taki uklad mi pasuje.on wipisuje mi recepty,pomaga moim kolezanka itd.nikt o tym nie wie.co o tym myslicie?Dodam jeszcze ze on ma pare kochanek na boku,zone z ktora nie jest i dzieci w tym jedno nie slubne!
-
Kochani właśnie założyłam swój blog marelina.blox.pl, na którym publikuję
powieść romansową, naprawdę inną niż zazwyczaj miałyście okazję czytać. Czyta
się nieźle. koniecznie zajrzyjcie. Moja przyjaciółka, była szefowa Wysokich
Obcasów tak zrecenzowała moje dzieło "Trochę za dużo jak na romans, trochę za
mało jak na poważną książkę". Inna powiedziała: "przeczytałam tę powieść
jednym ciągem" Bo to jest coś do poczytania po prostu
-
weszłam w zwiazek z 15 lat starszym facetem, jest burzliwie i
goraco, mam wrazenie ze znam go rok, a w rzeczywistosci poznalismy
sie tydzien temu. To jakas burza....co ja wyprawiam
-
witam...pisze bo chciałabym wiedzieć co wy na to...mam romans z moim
przełożonym... pracuje w dużej firmie....znanej w całej polsce i dlatego nie
podam dokładnijszych danych...uprawiamy sex i tyle...oboje jestesmy sami i
łączy nas tylko łózko nic więcej no i praca.... w sumie to mój świadomy
wybór...nie chce faceta i związanych z tym tematów...interesuje mnie tylko
sprawa fizyczna tego tematu i tyle...sex... czy jestem złym człowiekiem???
czy robie komus krzywde???może samej sobie...
-
-
...tak czy nie? dodom ze on jest o 9 lat starszy i ma dziecko...
-
co myslicie romansie z profesorem?pliz piszcie bo nie wiem cio robic
-
pare miesiecy temu zdalam sobie sprawe, ze wpadlam w te pulapke wiedzac
jednoczesnie, ze komedie romantyczne sa wyidealizowane (w dodatku wcale
namietnie ich nie ogladam). Ogladam z kolei czasem seriale i, choc wiem, ze sa
obrzydliwie wyidealizowane i nieraz z tego lukru sie smialam,to one zaczely
sprawiac, ze zaczelo mnie draznic, ze moj facet nie jest domyslny, jak ci z
serialu, nie od razu wie, o co mi chodzi itp itd...i zamiast czesto wprost
powiedziec, czego oczekuje zloscilam sie....
-
Czy któraś z was dziewczyny miała romans z żonatym facetem?Jestem
ciekawa co skłania dziewczyny do pakowania sie w zwiazki (moim
zdaniem) z gory skazane na niepowodzenie,gdyż rzadko który żonaty
odchodzi od żony do kochanki.Wydaje mi sie że kochanka musi być
naprawdę odporna psychicznie(godząc się na dzielenie się facetem z
inna kobietą).I czy łatwiej jest kobiecie zwiazać z takim mężczyzną
wiedząc że nie ma lub bądz niemoże mieć dzieci ze swoją żoną?
-
Pracuję w ośrodku wypoczynkowym - dział gastronomia i normalnie czasami nie
mogę. Zawsze to faceta uważało się za gorszego, ale to co robią
dziewczyny...szok! Dwa głowne wątki przewodnie u nas w pracy...dwie mężatki i
obie zdradzają mężów z kolegami z pracy...przecież to jest chore. W domu
mężowie...dzieci...a one niby pracują do godzin porannych. Znam obu
mężów...nieraz spotykam ich gdzieś przypadkowo i normalnie nie jestem niczemu
winna, ale aż mi niedobrze. Mówię im cześć, wiedząc o ...
-
prosze o wypowiedzi
-
Zaczęlo się tak niewinnie, zwykle spotkanie z kolegą z pracy. Kolega super,
zawsze sie lubilismy, taki dobry kumpel o jakim może marzyc każda dziewczyna.
Wysłucha, doradzi, podobne poczucie humoru, kulturalny, itp.
No ale wygląda na to, że za chwile wszystko sie zmieni. Poszliśmy razem na
impreze, alkoholu nie brakowało, fajny klimat, śmiech. No i kilka blizszych
momentów - takie tam przytulanko-ocieranki. Bardzo przyjemnie;)
Rano w pracy oboje zmieszani, ale napaleni..I tak codzien...
-
mam romans zmoim wujkiem bratem mamy,czuje wyrzuty sumienia ale niepotrafie
tego zakonczyc bo jest mi z nim dobrze.Pomozcie mi co mam robic
-
Witam, co sądzicie o moim niedoszłym skoku w bok. Poznałem niedawno swietną,
choc troszke przytytą dziewczynę. Jest fajną kumpelą i doskonale robi loda.
Piescilismy się nad brzegiem oceanu. Już chciałem ja wziąc ale odezwała się
moja wiernośc. I na lodziku się skończyło. Później po powrocie do kraju
wielokrotnie mnie prowokowała do współżycia, m. in gdy pokazywałem jej slajdy
z mojej kolejnej podrózy służbowej. Pomimo, że nie jestem zbyt piękny
imponuje mi to że mogę miec taką faj...
-
od ponad pół roku dość sporadycznie spotykam się ze starszym o 10lat żonatym
facetem! dodam,że jak zaczeliśmy sie umawiać nie był zaobrączkowany!
Ceremonia odbyła się w połowie sierpnia! dogadujemy się świetnie oczywiście
sypiamy ze sobą , jest naprawde wspaniałym, przystojnym mężczyzną!
Racjonalnie patrząc na sprawe powinnam zakonczyć dość destrukcyjną znajomość
ale nie bardzo potrafie ponieważ mi na nim zależy! prosze was abyście mi tak
pojechali żebym zakończyła ten romans jesz...
-
witam
mam 18 lat, ucze sie w liceum.
w tym roku przyszedł do nas do szkoł nowy nauczyciel historii.
patrzymy sie na siebie, w oczy, spotykamy sie na roznych spotkaniach
historycznych wieczorami wraz z grupa studentow z historii.
on zna moich znajomych, chodzi z nimi na piwo, zartuje.
mnie nie zna, ale patrzy sie i patrzy.
ma 43 lata.
ostatnio, po 3 miesiacach samych spojrzen podszedl do mojego kolei z ktorym
stalam i podal mu dlon, a nastepnie mi. i nic nuie powiedzial, ani ja.
niep...