Dzisiejsza GW podała, że:
"Kilkanaście tysięcy osób zgromadziło się w piątek przed katedrą w Rotterdamie,
gdzie odbyła się msza pogrzebowa Pima Fortuyna..."
"Jego dom w Rotterdamie tonie w kwiatach, we wtorek odbył się ogromny marsz, a
w czwartek tysiące ludzi czekały godzinami, by pożegnać go w katedrze, gdzie
wystawione były zwłoki polityka."
wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?dzial=010201&xx=830088
Od dawna już zastanawiam się jak to jest, że śmierć polityka nie pierwsz...