-
Ja musiałem się wykłócać ze strażą miejską, że mandat za jazdę pod prąd
po chodniku jest bez sensu - i to dwa razy, raz ze strażnikiem miejskim
a raz z rzecznikiem, na ustnej rozmowie na komendzie.
-
Brawo!! wreszczie zaczynamy dostrzegać "równiejszych" (stojących ponad prawem) rowerzystów. Zgadzam się z Autorem! Ja też chcę jeździć autem "legalnie pod prąd", bo mam bliżej, wygodniej i krócej...
-
-
Czy aktywiści uaktywnili się przy okazji wyborów do rad dzielnicowych?
Aktywiści na dzielnicowych!
Czemu nie, z roweru więcej widać :)
-
NIE ! nie promujcie na siłę rowerów w mieście gdzie zima, błoto,
śnieg i deszcz są przez 7 miesięcy w roku ! PROMUJCIE DOBRY I
ROZBUDOWANY TRANSPORT PUBLICZNY ! KRAKÓW POTRZEBUJE 1000 AUTOBUSÓW I
500 TRAMWAJÓW
-
"Dawid kończy felieton" - to nazywasz Pan felietonem? Dramat, co za pismaki w redakcjach pracują, co głupkowatej notki od felietonu nie umieją odróżnić....
-
Niektórym rowerzystą całkowicie pomieszało sie w głowie. Grupka "terrorystów"
na czele z wyborczą robi wiele zamieszania w sprawie dotyczącej procenta
mieszkańców tego miasta. Przewodnie hasło "Zabrać innym dać nam". Sezon
rowerowy w pełni, jeszcze nie widziałem ani jednego rowerzysty który by
przeprowadzał rower przez pasy. 100% tych których widziałem przez nie
przejeżdżało, i nie była to ścieżka rowerowa. Niech się nauczą najpierw
jednych przepisów, a potem żądają kolejnych.
-
Tak jest, np. zacząć od ul. Łobzowskiej (pozwolić rowerom poruszać się również
od strony rynku do radia).
-
Dlaczego nie można tam wjechac na rowerze? Wjechałem raz i musiałem
się bić z jakimś gosciem co był przeciw.
-
Jeździłem na rowerze miesiącami po Lund, Amsterdamie, Nijmegen i Monachium.
Ani razu nigdzie nie znalazłem się w ryzykownej sytuacji. W Krakowie co drugi
dzień uciekam spod jakiegoś samochodu. Jeśli nie będzie zwykłych, europejskich
przepisów i nie będą one egzekwowane, to liczba ofiar może tylko rosnąć. I
dodam od razu, że wiem o pijanych i głupich rowerzystach, ale to najwyżej
połowa statystyki wypadków...
-
A może by tak pójść na rękę rowerzystom i np.większości jednokierunkowych
postawić "nie dotyczy rowerów"? Swobodnie można by się byłoby mijać na
większości ulic: np. Zamojskiego czy Dygasińskiego - WYSTARCZYŁOBY trochę
dobrej woli i pomyślunku!
-
Centrum logistyczne Delphi. Doprawdy?
A nie Centrum Techniczne?
Sprawdzenie zajęło mi 30 sekund, panu redaktorowi z opiniotwórczego dziennika się jak widać nie chciało.
-
1) Właśnie że nie warto o tym pomyśleć. Projekt tak kosztowny że nieopłacalny.
Księżycowy pomysł.
2) Dużo jeżdżę po mieście i nie widzę tego stada rowerzystów o którym pieje każdy artykuł. Może jeżdzą tylko w koło rynku, po bulwarach wislanych ewentualnie ścieżką do Tyńca. Ale wtedy im nie potrzeba ścieżki na alejach.
I nie twierdzę że nie widuję rowerów, twierdzę że te tłumy krakowian co rzekomo przesiadają się na rowery to bujda. Za to widzę dziesiątki tysięcy samochodów. Jakoś naród na...
-
Krótko mówiąc: lans! Racjonalnych powodów kupna takiego sprzętu
zwyczajnie nia ma...
-
Drodzy rowerzyści!
Jeśli używam sygnału dźwiękowego (klakson) zanim Was wyprzedzę
(któtki dźwięk długo zanim do Was dojadę) to nie wygrażajcie mi
pięściami bo nie trąbię NA WAS lecz daję sygnał, że wyprzedza Was
auto aby nikt nie został zaskoczony.
-
ja polecam, apeluję...
Kto tylko może, niech przesiądzie się na rower.
Ja się dwa lata przymierzałem i po dwóch miesiącach myslę, że byłem
jeleń jeżdżąć samochodem 4,5 km do pracy w jedną stronę dłużej niż
teraz rowerem.
-
Akurat zdaje się z tą Grodzką to niewypał ze strony dziennikarzy GW, bo
ścieżka co prawda została zaprojektowana i pierwotnie nawet zrealizowana w
pasie chodnika, ale po uwagach rowerzystów (zresztą o tym GW pisała) została
przesunięta na pas ulicy.
-
ostatnio jechałem sobie samochodem ul. Kamieńskiego i rowerzysta jechał środkiem drogi! samochody jadą a on tylko Fucka im pokazał i dalej jechał całym pasem...
-
Brawo! Wszak to najgroźniejsi z groźnych!
-
kolarskie lobby znowu w natarciu...