-
Ta akcja pokazuje jak dużo my Krakowianie tracimy przez samochody, swoje i przyjezdnych...
-
Przykład do czego prowadzi bieda i brak możliwości.
-
faktycznie wielki problem, jest się czym zajmować.
nie znam nikogo, kto poruszałby się jakimś dziewolągiem na 3 kołach. jaki sens
czymś taki się poruszać? cały sens jazdy rowerem to jego zwinność i możliwość
przeciśnięcia się wszędzie...
pan Jacek z artykułu wraz z kilkunastoma znajomymi nieźle się ukrywają, bo
jakoś ich na mieście widać
-
ja wsaże - u mnie na balkonie. I należy się 500 za info.
-
Jako rowerzysta, ale też i jako kierowca (choć ostatnio znacznie rzadziej) - popieram w całej rozciągłości.
Moim zdaniem uwaga powinna iść nie tylko na oznakowanie, ale również na wykonywanie czytelnych ruchów na drodze. Niestety, nagminnie obserwuję jak niektórzy (na szczęście zdecydowana mniejszość) niespodziewanie włączają się do ruchu albo zajeżdzają przez nieuwagę drogę innym rowerzystom.
Wracając do samej widoczności, ciągle spotyka się rowery bez świateł nocą. Nie każda ulica jes...
-
Jeżeli dobrze zrozumiałam - "zdarzenie nastąpiło na ścieżce rowerowej"
- autor listu wtargnął na drogę rowerową i został potrącony przez
prawidłowo rower! Nie bardzo rozumiem, dlaczego kieruje pretensje do
rowerzystów, skoro to on jest sprawcą wypadku?
-
Mam pytanie do użytkowników rowerów, czy da się bezpiecznie dojechać
z ulicy borkowskiej na bulwary wiślane, albo chociaż na kapelankę??
Najlepiej nie po ulicy.
-
Łączek, Starowicz, gratuluję. Teraz dzięki Wam zrobi się w Krakowie
luźniej, bo mniej ludzi zostanie, żeby jeździć na rowerach. Już
widzę, jak jadący pod prąd rowerzysta wpisuje się pięknie w
równoczesną zasadę pierwszeństwa z prawej na skrzyżowaniach wewnątrz
Plant. Będzie na co patrzeć!
Proponuję obu Panom wyjazd do Anglii, żeby wprowadzić Brytolom ruch
prawostronny. Na pierwsze parę lat zacznijcie od ciężarówek. Potem
Indie, Japonia, Australia... Światowa kariera!
-
Oczywiście że szybciej! Na roweże jesten w centrum w pół godziny, a autobusem w godzinę. Rowerem 30 min. jazdy. Autobuszem 5 min czekania na spóźniony autobus, 25 min. jazdy, 30 min w korku. Też jestem z huty. Amen.
-
A czemu nie piszecie o powszechnym chamstwie krakowskich rowerzystów? To jest
naprawdę poważny problem, popytajcie zwłaszcza pieszych, ale też
taksówkarzy... I zróbcie akcję przestrzegania nowego przepisu: w mieście NIE
WOLNO JEŹDZIĆ ROWEREM PO CHODNIKACH. Oraz przejeżdżać na czerwone.
Ciekawe, dlaczego te problemy was nic nie obchodzą...
(I dlaczego nie da się zmienić tematu w pierwszym poście...?)
-
Kask to podstawa, na nartach, rolkach czy rowerze, trzeba wpajać
dzieciakom i samemu nosic to nie obciach kask jest super.
Ochraniacze na łokciach, nadgarstkach i kolanach tez sa super.
Ludzie kupują wypas narty, oczywiście piekny kombinezon a zapominaja
o swoim bezpieczeństwie. To samo z samochodami wypas fury a na
kołach stare kapcie.
-
Już raz pisałam na podobnym forum, że dla wielu pieszych główny problem tkwi w
dawnych przyzwyczajeniach, że chodnik od jezdni oddziela KRAWĘŻNIK i dopóki
nie przekroczą krawężnika niebezpieczeństwo ze strony pojazdów im nie grozi.
Absolutnie naturalne rozwiązanie chociażby dlatego, że pieszym się jest z
konieczności - aby żyć i funkcjonować nawet niedowidzący staruszek i zmęczona,
niewyspana mama musi wyjść z domu. Na chodniku człowiek ma prawo być "gapą".
MA PRAWO, bo chodnik jest dla...
-
w zimie się jeźdźi na nartach a nie na rowerze!!!
-
znowu jakieś lobby, jak nie zboczeńcy seksualni, ekoterroryści to
teraz nawiedzeni rowerzyści którzy chcą przywilejów kosztem innych.
Ja też poruszam się po mieście i roweru nie widziałem teraz w zimie
żadnego.
Jestem też rowerzystą w lecie i mnie żadnych komunistycznych ścieżek
nie potrzeba, jeżdżę gdzie chcę.
-
nie ma sensu porownywac Krakow do Londynu;
Londyn to cywilizacja;
u nas cywilizacja to moze bedzie jak ją sobie skądś ukradniemy;
-
Kaczyński zginą w katastrofie lotniczej.I tak skończy się ta
paranoja.Jak kiedyś kumplowi zepsuł się rower to wiozłem go na
ramie,ale to dawno było.
-
Te wypowiedzi po prostu przerażają:
[i]"Co więcej, naprawdę może Pan stwierdzić, iż całe to zdarzenie skończyło
się wyjątkowo łagodnie."
"..że rowerzysta zachował się bardzo ładnie, nie obrzucając (raczej słusznie)
wyzwiskami, tylko tłumacząc się i pytając o dostępność pomocy..."
[/i]
Pan Gorczyca (według jego własnej relacji) spowodował wypadek i jest winny w
100%! Powinien zostać ukarany co najmniej mandatem i odpowiedzieć za jego
skutki materialne.
Ale na Boga - widzieliście...
-
Mieszkam jakieś 80 km od Krakowa więc nie jest to tak daleko. W Krakowie bywałem od małego, z rodziną, albo podczas jakiejś wycieczki szkolnej w podstawówce czy liceum. Kraków od zawsze mi się podobał, ale nigdy tak bardzo jak w to się stało w ubiegłym roku. Mianowicie byłem tam na kursie fotograficznym i miałem możliwość kilka dni tam nocować.
Dzisiaj mogę z czystym sumieniem powiedzieć, ze zakochałem się w tym mieście, w jego klimacie, architekturze i w ogólnej całości. Tam się żyje, nie ...
-
bardzo dobry pomysl, szczegolnie w czasach gdy nic starego nie mozna
naprawic, sprzet AGD,rowery, meble, nawet auta nalezy wyrzucic na
smieci, brac kredyt i kupowac wszystko nowe.Dobrze,ze ci panowie
robia cos wbrew temu trendowi. Idea dobra, bo bieda wraca i nie
kazdego bedzie stac na nowe.
-
Inny przykład to ścieżka rowerowa od mostu Kotlarskiego do Wawelu z ławkami,
na których siedząc rowery czasem przejadą po stopach, i rączką kierownicy
dostanie się w czoło od przejeżdżającego roweru, o wstaniu z niej w bezpieczny
sposób nie ma mowy! wystarczyłoby zamienić pas rowerowy z istniejącym pasem
dla pieszych ale widocznie to zbyt trudne na zrozumienie sytuacji dla
niektórych :-(