rowery

(456 wyników)
  • po prostu bedę większe korki na dietla i koło dworca
  • na Augustiańskiej, kiedy po obu stronach jezdni stoją zaparkowane auta (po jednej ze stron częściowo na ścieżce) i jest bardzo wąsko nie da się minąć rowerzysty bez zahaczenia lusterkiem albo auta stojącego po prawej stronie albo nadjeżdżającego z naprzeciwka rowerzysty.... moim zdaniem takie ścieżki "na siłę" spowodują tylko więcej kolizji.
  • Jesli ktos wie i jest na tyle zyczliwy aby uchylic rabka tajemnicy a nie chce publicznie o tym mowic to prosze pisac na maila! Dzieki
  • Potrzebujemy więcej zrozumienia i pozytywnego podejścia.
  • Pewnie bym skorzystał gdym wcześniej wiedział o tym dniu. W weekend nie było żadnych informacji ani w tv ani na większych portalach informacyjnych, że poniedziałek jest dniem bez samochodu.
  • podpisuje się pod tym artykułem jako pieszy i cyklista, jako kierowca i użytkownik MPK, a przede wszystkim jako mieszkaniec Krakowa. Pozdrawiam
  • .
  • Oj naiwny, naiwny. W tym kraju wszystko się kradnie. Tak trzeba. Tak jest nad Wisłą. Tu nie jest jeszcze Europa. Tu jest nadwiśański rejon dziwnych rzeczy. Ale za to jest o czym napisać. Choć przejechać rowerem sie juz nia da. Poza tym, gdzie są ścieżki rowerowe? Auta jeżdżą tak, by nas potrącić. Więc po co rower? Na piechotę bracie, na piechotę!
  • jeszcze tylko Mile podepna to bedzie fajnie , poki co ciupię via WAW
  • Rowerzyści są nielubiani przez zikit bo ich infrastruktura niewiele kosztuje, a jej utworzenie przynosi wymierne efekty. Lepiej budować idiotyczne węzły drogowe, tunele i estakady w śródmieściu, to jedynie bardziej korkuje miasto, a i wiele kosztuje, więc interesik kręci się w najlepsze.
  • Sygnalizacja wzbudzana na skrzyżowaniach to chory wymysł. Zamiast zapewniać bezpieczeństwo, prowadzi wyłącznie do tego, że piesi, nie mogąc doczekać się zielonego światła, przechodzą na czerwonym. Co za debil to wprowadził w Krakowie? A może nie debil, lecz skorumpowany urzędnik po przyjęciu łapówki od firmy instalującej sygnalizatory?
  • taaa służbowe przejażdżki... to jednak zupełnie coś innego, bo jadą na rekonesans i tyle - bez wielkiego celu. Bardzo proszę przejechać np z Kurdwanowa na Azory, mając w głowie założenie, że będzie się tak jeździło do pracy 5x w tygodniu. I jest różnica czy pojedzie sie 60 czy 30 min.... Może jednak pracownicy ZIKiT jeździli by obowiązkowo do pracy rowerem np przez 2 tygodnie. To zmieni punkt widzenia.
  • Znam to miejsce. Popieram.
  • To fakt, ten problem jest bardzo poważny, szczególnie w zimie kiedy widoczność jest gorsza, droga hamowania dłuższe poruszanie się przez rowerzystów po ulicach i chodnikach bardziej zagraża życiu i zdrowiu wszystkich uczestników ruchu.
  • Największa masakra to odcinek obok Wisły przy Parku SKAłY TWARDOWSKIEGO, do Tyńca co wekend jeździ wiele osób na rowerach, żeby dostac się do ścieżki trzeba najpierw przejechać ten wąski i niebezpieczny odcinek wspólnie z autami. Miedzy jezdnią a Wisłą jest wolny teren gdzie spokojnie można zrobić ścieżkę.
  • Te przepisy sa z ksiezyca wziete poniewaz traktuja rower w zasadzie tak samo jak pojazd silnikowy. Sporo czasu spedzilem w Holandii, gdzie jak powszechnie wiadomo rowery sa normalnym srodkiem komunikacji. Oczywiscie rowerem MOZNA tam jezdzic po kilku piwach i nikt z tego nie robi przestepstwa. Na tym miedzy innymi polega urok poruszania sie po miescie rowerem. Ale u nas zarowno przepisy jak rowniez imbecyle nakryci czapkami z niebieskim denkiem nie sa dla obywateli ale odwrotnie, obywa...
  • Ciekaw jestem, kiedy Zarzad Dróg poprawi światła pod Bagatelą. Auta ruszające od strony Basztowej w Podwale notorycznie nie zdążają i wpadają na rowerzystów i pieszych wchodzących na zielonym między Bagatelą a Szewską.
  • szkoda że brakło analizy pod względem motorowerów... Widziałem ostatnio na bulwarach pojazd wyglądający zupełnie jak rower, ale miał jakiś malutki silniczek spalinowy. Do jakiej pojemności (/mocy w przypadku elektrycznego) taki pojazd może poruszać się po drodze rowerowej. Jest kodeksowa definicja roweru?
  • Ale bezsens, już lepsze byłoby metro lub lepsze drogi. Człowiek na rowerze to biedak. To dobre w Indiach lub w krajach zacofanych.
  • Mogę się dowiedzieć jakie to prawo unijne reguluje poruszanie się rowerów w ruchu drogowym? Mogę prosić o informacje gdzie zostało to prawo ogłoszone? A jeśli nie ma czegoś takiego to czy reszta tekstu też jest bzdurą?
Pełna wersja