-
Do Marcina Hyły: widzisz i nie grzmisz?
Co za burak....
-
W zamian mogliby przeszkolić rowerzystów, żeby wiedzieli, że prawą stroną się nie wyprzedza i nie wpier***a na światłach przed stojące samochody.
-
zamiast robić kolejny wałek
wystarczyło skopiować rower z Paryża, nic wiecej
przetarg i tylko tyle
ale pojawiła się okazja na extra udój kasy
więc
analiza, restrukturyzacja, dyskusja panelowa, konsulatcje międzyresortowe,
opinia plastyka, analiza moczu, wpływ opony na zdrowie gołębi, opory toczenia
a opór na styropianie a sprawa polska
a kasa leci
uwielbiam Kraków
tu kasiorę podatnika
doi sie na pełnych obrotach
nowa jakość udoju
-
Myślę, że najlepszym rozwiązaniem będzie poprowadzenie ścieżek rowerowych w obu kierunkach PO TOROWISKU, pod warunkiem, że zamontowane zostaną betonowe lub wdrewniane podkłady pod szynami - tak, jak na kolei. Wtedy szybko uporamy się z rowerowym terroryzmem.
-
Jestem pod wrażeniem! Mam nadzieję, że już niedługo będzie można przemieszczać
się po Krakowie na niebieskich rowerach :) i że będą one użytkowane w mądry
sposób, przez mądrych ludzi.
-
-
Mnie jako rowerzystce dwie rzeczy sprawiają kłopot: pierwsza - to domyślenie
się, jaka w danym miejscu jest dozwolona prędkość. Niby 50 km/h na terenie
zabudowanym, ale już na Al. 29 Listopada więcej (?), a tam niewątpliwie są
budynki mieszkalne. Podobnie jest na wylotówkach, np. na Zakopiance.
Drugą rzeczą są kierowcy, którzy w niektórych rejonach miasta nic sobie nie
robią z ograniczenia prędkości i nagminnie przekraczają 50 km/h. Wtedy
zjeżdżam na chodnik dla własnego bezpieczeństw...
-
Zróbcie to dobrze! Lepiej poczekać do wiosny i ruszyć ostro, porządnie, niż teraz na łapu-capu. Na chybcika, jak kto woli.
-
Cały sezon -100zł, trzy sezony i jest rower z tesco, którego nie żal jak
ukradną a jest wygodniejszy od tych unochodów. Nie mówiąc o kaucji. A gdyby
płacić miesięcznie, to na rower z tesco się uzbiera szybciej.... taki biznes z
tymi rowerami.
-
Aż mi wstyd za marnych reporterów, którzy podstawowych informacji nie potrafią
weryfikować. Ambasador USA nazywa się Victor ASHE, co można bezproblemowo
sprawdzić chociażby na stronach rządu USA.
-
Brałam udział w pyskówce w autobusie pomiędzy kierowcą, panią która
weszła z rowerem do autobusu a pasażerami. Kierowca w chamski sposób
wypraszał ją i za nic nie chcial ruszyć. Pasazerowie ujęli się za nią.
Telefonował do centrali gdzie odpowiedzieli, żeby ja zabrał. Pyskówka
trwała ok. 10 min. Gdyby nie psazerowie, chamski kierowca wyrzucił by
ją z autobusu.
-
Ale bezsens, ciekawe kto będzie z tego korzystał nawet jakby było za
darmo. Kraków nie ma klimatu Barcelony i 300 dni słonecznych w roku.
-
heh - dziury na ulicach pojawiają sie takie, że nie wiadomo którędy jechać by zawieszenia nie urwać. w kasie ZIKid-u braki na miliony złotych. na co radni są bezradni. a dziennikarze gazety wolą się pomnikiem zająć. prościej, milej i nikt z szefostwa nie krzyczy, że się narusza interesy magistratu.
-
No i bardzo dobrze.
Teraz wystarczy się tylko zabrać za rzeczywistą przyczynę wprowadzenia dotychczas obowiązującego zakazu i będzie luksuśnie.
-
Tyle się pisze o problemach rowerzystów w Krakowie, tymczasem i rowerzyści
stanowią poważny problem. Dla pieszych.
Na Dąbiu, na wysokości Plazy zaczyna się malownicza ścieżka rowerowa, która
wytyczona jest wzdłuż Wisły, pod Wawel aż do Błoń.
Wszystko pięknie - ale na początku ścieżki, przy ujściu Białuchy do Wisły jest
ROZDZIELENIE ścieżki dla rowerów i pieszych. Wyraźnie oznakowane rozdzielenie
(znaki są powtórzone, do tego wytyczone na jezdni ścieżki). Nie bez powodu.
Teren jest...
-
Przepis "ściąganie (chyba wkładanie?!) i zdejmowanie rowerów jest możliwe wyłącznie na początkowych i końcowych przystankach" skutecznie uniemożliwia korzystanie z tej usługi. Na przykład autobusem 248 mógłbym rower przemieścić tylko z Bronowic Małych do Zelkowa. A ja chciałbym z Modlniczki Małej do Bolechowic, bo tak mi pasuje. I co? Nic. Bagażnik na rowery pojedzie pusty, rowery zostaną w domu. Przeszkodą jest nie konieczność "zachowania płynności jazdy" (taki załadunek/rozładunek zająłby 2...
-
Podsumowujac.
1)Zamiast skupiac sie na tworzeniu czegos co wyglada jak rzucenie
poszatkowanego spaghetti na mape, nalezy zaczac od prostego pytania.
Jak stworzyc mozliwosc przejazdu rowerem bezpiecznie i najkrocej z
dzielnicy X, Y, Z do centrum, a nastepnie jak polaczyc dzielnice X,
Z miedzy soba? Pytanie tak proste bylo jednak zbyt trudne do
wymyslenia jak praktyka wskazuje.
2)Rowerzysci uzywaja instynktu i rozumu, po to zeby wyznaczyc
optymalna w ich rozumieniu trase. Tak ...
-
To nie jest rower miejski tylko wiejski. W mieście wszyscy mają wypasione górale, a nie taki obciachowe damki, nawet bez hamulca.
-
Ciekawe,płaczę tylko nad losem zgredów,których samochody bedą
musiały opuścić ścieżki rowerowe na terenie AGH.Kiedyś zapytałem
patrolujących ten teren policjantów(nawiasem mówiąc też
zaparkowanych na ścieżce),czy tego typu pozostawieanie blachosmrodów
nie jest wykroczeniem drogowym.Dowiedziałem się,że jest,ale jest to
wykroczenie,na które policja ma odgórny obowiązek patrzeć przez
palce.
-
po co? to się teraz zacznie, kołki z rowerami będą wsiadać i brudzić ludzi,
rower jest od jeżdżenia na nim, a nie z nim w autobusie