-
Jeździłem dziś sporo po mieście, załatwiając prezenty. Łącznie ok. 15 km. Mijałem was w samochodach, zablokowanych i unieruchomionych. Mijałem was na w korku na Pstrowskiego, w blokadzie na Limanowskiego, stojących na całkowicie zatkanej Kościuiszki, na Leonharda, Wyszyńskiego i Partyzantów. Nieruchome samochody i nieruchome twarze w samochodach, jedna osoba na samochód.
Mnie przejechanie tych 15 km zajęło niecałą godzinę. A Wam?
Widocznie to lubicie, skoro tak bezmyślnie, tysiącami, ład...
-
ręce opadają. Dostaną dodatkowe 150 tys. na przyjrzenie się mapie Olsztyna i
planowanie? Przecież ci cholerni biurokraci powinni robić to w ramach
obowiązków służbowych i w ramach przyznanego im rocznego budżetu na pensje.
Za te 150 tys. można by zbudować ok. kilometra nowej ścieżki, a gdyby wbrew
zdaniu tych kłamców z MZDMiZ zrobić je nie z tej ukochanej przez nich
pieprzonej kostki tylko z asfaltu, to pewnie jeszcze więcej.
Mirek Arczak oczywiście ma rację. Ja się tylko boję, że gad...
-
świetnie,
trzymam kciuki, i czekam na porządne parkingi !!!!
Dziękuję Panie Mirku i wszystkim, którzy pilnuja tej sprawy :-)
-
Przypominamy - piątek 19 września o 17.00 zbieramy się pod Ratuszem i wyruszamy na rowerowy przejazd przez Olsztyn.
Więcej informacji w tym poście: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=84581821.
Tymczasem garść informacji przydatnych podczas debat:
- Warszawa: powierzchnia miasta ok. 520 km2, 190 km ścieżek (za www.um.warszawa.pl/v_syrenka/miasto/rower.htm), Olsztyn: powierzchnia miasta ok. 90 km2, 18 km ścieżek. W Warszawie 0.365 km ścieżki na km2 powierzchni miasta, w Olsztynie ...
-
Serdecznie zapraszamy w piątek 19.09 o 17.00 na Masę Krytyczną! Startujemy
spod RATUSZA!
Masa Krytyczna jest cyklicznie organizowanym w całej Polsce przejazdem
rowerzystów przez miasto. Celem imprezy jest przypomnienie władzom o
konieczności rozwijania komunikacji rowerowej poprzez budowę nowych tras dla
bikerów (jak z tym jest w Olsztynie, każdy widzi).
Chcemy też, aby kierowcy samochodów pamiętali, że rowerzyści są równoprawnymi
użytkownikami dróg - wymuszanie na nich pierwszeńst...
-
Szkoda, że nie widać rejestracji. Powinno się pokazywać tych myślących
inaczej. Następnym razem może przypnie auto do stojaka?
-
Dodajmy jeszcze, że w wyniku ostatniego przedłużenia ścieżki kończy
się ona obecnie przy burdelu naprzeciw obserwatorium. Jakaś logika
więc jednak jest.
-
w tym problem ludzie nie rozumieja ze nawet remont chodnika moze trwac
tygodnie badz miesiace a ci chca miec juz kilometry sciezek rowerowych w ciagu
kilku dni
-
"Na tę inwestycję potrzeba 120 tys. zł."
Ale za to będzie tramwaj. Jedna linia, kilka składów. i 100-150 mln zł
wydatków na początek. Pytanie ile możnaby wybudowac ścieżek, gdyby zamiast
tramwaju wybudowano linię np. trolejbusową a zaoszczędzona kasę wydano na
ścieżki? Moim zdaniem z 30-40 km.
-
Zakazać jazdy rowerami w całym mieście! Tak! Przecież w Olsztynie
ścieżki rowerowe powstają poprzez namalowanie linii ciagłej wzdłuż
osi podłużnej chodnika. Zresztą Olsztyn, to miasto typowo
turystyczne, a dziesiątki autokarów codziennie dowożą setki
turystów, na ogromne parkingi położone nieopodal starówki....
Starówki, która zawsze była oczkiem w głowie JCM i całego
magistratu...
-
A Towarzysz Jaszczuk to moze lepiej niech zwroci uwage na stan drog w miescie.
Znowu goni rowerzystow?Na kogo place tak wysokie podatki?Na pogromce
rowerzystow i reklam?
-
Mirku, trzymam za Ciebie kciuki, choć komentarz Gazety tchnie beznadzieją. I
choć jestem obserwatorem z daleka, to i tak uważam, obserwując sprawy
Olsztyńskie, że postawa urzędników - podobnie jak efekty ich "pracy" - są po
prostu żenujące.
Niestety, w innej sprawie (chodzi o urzędnicze draństwo, które doprowadziło do
zamknięcia Czekoladziarni Pani Ewy Ziomek) usłyszałem taką opinię: olsztyńscy
urzędnicy nie boją się nikogo i niczego, a już najmniej mediów.
-
Przesiadanie się do autobusu? He he he. Dobre sobie. Nie w naszych warunkach.
Kiedyś napruty chciałem wrócić z rowerem autobusem. Scania. Wbijam się, ludzie
siedzą, nikt nie stoi, bo to wieczór więc są miejsca. Ale kierowca drze ryja,
żebym się ewakuował. Mówię, że zapłacę za rower jak za bilet normalny, a on na
to, żebym się wypchał, bo nie można rowerów przewozić. Gdyby nie pasażerowie,
którzy się za mną wstawili, to dupa, a nie bym pojechał. To primo.
Drugie primo: Zjazd z górki ze ...
-
W tyma naszym prowincjonalnym mieście, rządzonym przez betonowego
CJM wszystko jest postawione na głowie. Zawsze jeżdzę tą stroną,
ponieważ druga, oznakowana jako ścieżka, do jazdy się nie nadaje.
Małe miasto Słupsk ma porządne chodniki i całą sieć sieżek
rowerowych wraz z przejazdami przez ulice. Nasze chodniki nadaja się
tylko do parkowania limuzyny o nr rej. NO 10000. Boże, ty widzisz i
nie grzmisz!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
nie to, żebym chciał kogoś buntować, ale:
sporo już o tym na forum pisaliśmy: jazda rowerem po Olsztynie to koszmar. Ostatnio zapragnąłem pojechać do Dywit - nic z tego, zakaz. Podobnie na: Sikorskiego i Synów Pułku, Bałtyckiej i wielu innych miejscach. Można by to olać, gdyby ścieżki nie były dostosowane do rowerów tylko z baaardzo grubymi oponami (krawężniki, szkło na ścieżkach rowerowych).
No i przypomniałem sobie, jak znajomy biker z Wawy opowiadał, że tam też przez wiele lat jeździło ...
-
Uwaga na serwis rowerowy w Centrum Wheeler przy Sikorskiego.
Mam onkretne zarzuty:
- nie dotrzymują terminów (dwa przeglądy w tym roku - dwa spóźnienia), choć
muszę przyznać, że w związku z tym zeszli z ceną.
- jednak jeśli już przy cenie jestem umówione "sto kilkadziesiąt" złotych za
częśći, robociznę i przegląd rozrosło się do ponad dwustu (mimo, że za
przegląd nie policzyli).
- jakość przeglądów jest zdecydowanie poniżej oczekiwań. wg słów serwisanta
robi on "to, co na kartce ma na...
-
wszystkim Masonom Krytycznym i Rowerrorystom , czyli krótko mówiąc ludziom świadomym, jak bezczelnie władze miasta rolują rowerzystów w kwestiach ścieżek i przepisów i w jaki cyrk mogą zamienić rowerzystom jazdę niektórzy Olsztyńsy kierowcy samochodów (ci najbezczelniej wymuszający pierwszeństwo mianowani po krakowsku Blachosmrodami)
przypominam,
że 2 stycznia 2009 odbędzie się kolejna Masa Krytyczna, czyli superrockandrollowa impreza polegająca na przejeździe bicykli przez miasto w cel...
-
ściśle mówiąc to nie nas zatrzymały, bo nam się nigdzie nie spieszyło :-). Zatrzymały jadących za nami kierowców, którzy przez idiotyzmy fundowane przez miasto stoją na "zielonej fali" nawet wtedy, gdy na horyzoncie nie ma ani jednego rowerzysty. Paradoksalnie, wykazując, jak działa bubel pt. "pętla indukcyjna" przysłużyliśmy się również kierowcom.
Sama Masa Krytyczna udała się, było świetnie - kto nie był, niech żałuje i przyjedzie na następną: ostatni piątek października. Pokazaliśmy, że...
-
Zamiast basenu i hali sportowej: ŚCIEŻKA ROWEROWA. Co by tu jeszcze spieprzyć?
-
Nie rozumiem tylko dlaczego nowe inwestycje w mieście dotyczące ścieżek rowerowych nie są realizowane według wytycznych i standardów uzgodnionych z pełnomocnikiem ds. rowerowych. Miejski Zarząd Dróg i Mostów powinien w każdym nowym przetargu zaznaczyć, iż budowana ścieżka rowerowa będzie asfaltowa i odpowiedniej szerokości. A jednak już po zatwierdzeniu standardów związanych ze ścieżkami rowerowymi, dalej buduje się z kostki np. ul.Lubelska. Brakuje mi tu konsekwencji w działaniu.