-
Prowokacja, czyli to na czym pismaki znają się najlepiej.
-
Ci rowerzyści mają jakąś manię kreowania rzeczywistości. Koloryzowania i wyszukiwania problemów tam, gdzie ich nie ma, albo są mało istotne. Na dodatek marzy im się wpychanie rowerów do autobusów i tramwajów. Przepisów ruchu drogowego nie znają (jeżdżą po chodnikach i deptakach, przejeżdżają po pasach, nie trzymają się prawej strony... itd. itd. grzechów wymieniać można wiele)
Ruch jak w Amsterdamie? Chyba ktoś tam nie był. Ja byłem nie raz i widziałem jak to tam wygląda i jak wygląda na Buk...
-
Przecież jeśli ktoś jeździ rowerem codziennie-do pracy, szkoły, na spacer, to nie ładuje się z nim do tramwaju SPECJALNIE, żeby sobie podjechać, bo się zziajał. Na ogół -faktycznie rower się zepsuł (i nie złapanie gumy tu chodzi, bo to można spokojnie naprawić po drodze i na to rowerzysta z krwi i kości jest przygotowany) , albo jakaś kontuzja dopadła człowieka - albo faktycznie jakaś trąba powietrzna z gradem i piorunami się przetacza. Przecież za rower można zapłacić jak za przewóz bagażu i...
-
Czy daleko nam do Amsteramu? Na pewno jeżeli chodzi o infrastrukturę rowerową. Ale jeśli chodzi o kradzieże, to bym nie przesadzał. Mieszkałem niecały rok pod Amsterdamem i w tym czasie jeden rower został mi skradziony, a w drugim wykręcili mi koło. Że to nie były odosobnione przypadki, potwierdz statystyka ( z Wikipedii en.wikipedia.org/wiki/Cycling_in_Amsterdam):
"Bicycle theft in Amsterdam is widespread; in 2005, about 54,000 bicycles were stolen",
a to było jeszcze przed falą imigrant...
-
Władze MPK/ZTM nie są takie głupie, jak udają. Dobrze wiedzą, ile osób w ostatnich dwóch latach realnie obraziło się na MPK i przesiadło się nie tylko do samochodów, ale przede wszystkim na rowery, co gołym okiem widać w mieście.
Oczywiście jest to jakiś odpływ gotówki, więc dlaczego MPK ma udawać dobrego wujka i ułatwiać rowerzystom życie? To jest tak jak w Szuflandii - pan dyrektor Tulibacki zdaje się mówić: "ja wiem, że wy (rowerzyści) nas nie kochacie. Ale my będziemy was tak długo kocha...
-
Znowu te rowerki? To już zaczyna być nudne. Budujcie te swoje stacje, ale już nie zawracajcie nam tym głowy. Kto taki rowerek zobaczy i będzie chciał się nim przejechać to się przejedzie.
-
Oni tego nie robią ze względów bezpieczeństwa. Oni po prostu walczą z konkurencją!
---------------
Troszkę o sprzątaniu justynadoradza.blogspot.com
i coś słodkiego mistrzjarek.blogspot.com
-
to kierowca utrzymuje tę jezdnie a rower jest tam intruzem.
-
Jedna uwaga: Poznań wcale nie jest taki płaski jak się wydaje. Mieszkańcy północnej części lekko nie mają. Jeśli np. mieszkaniec Suchego Lasu dojeżdża do pracy w okolicach oczyszczalni ścieków na Wilczaku, owszem w jedną stronę ma z górki, ale do domu musi pokonać 100 m wysokości. Jeśli do tego dodamy zachodni wiatr, to już mamy odpowiedź, dlaczego forumowicze z północy są tacy wytrwali i przystojni. A jak wiadomo, w zdrowym ciele też i zdrowy duch.
-
również jeżdżę tą drogą do pracy na rowerze.
zgadzam się w zasadzie ze wszystkim, poza jednym:
"Jest oczywiście możliwość ominięcia tego skrzyżowania drogą rowerową prowadzącą równolegle do chodnika, jednak tutaj czekają na nas cztery niezsynchronizowane sygnalizacje. "
to jest nieprawda, nie ma takiej możliwości, droga rowerowa po drugiej stronie jest jednokierunkowa, więc jadąc w kierunku starego browaru jechalibyśmy pod prąd.
-
Ha, ha, ha... potrzeba super promocji, aby ludzie chcieli wypożyczać te "cacka"?
Nie wróżę temu "interesowi" długiego żywota. Zawsze to mówiłem i pisałem. Za rok w tych "stacjach" będą stały same zdezelowane rowerki, czyli tzw. rojchy a pół roku później znikną i nawet poznaniacy (poza wąską grupką rowerowych zapaleńców-oszołomów) tego nie zauważą.
To będzie piękna katastrofa. Taka jak w filmie "Grek Zorba" :))
-
To zdjęcie ukazuje podejście poznańskich urzędasów do rowerów, rowerzystów i dróg rowerowych (z prezydentem i jego zastępcami na czele):
Unia wymaga więc są, ale żeby to jeszcze działało lub czemukolwiek służyło, to tylko nonsensowne zachcianki cyklooszołomów.
-
Komuna nie upadla , wszy ciagle rzadza !!!!
-
Jeśli naprawdę chcą zachęcić poznaniaków do przesiadki na rowery to pierwsza godzina powinna być za darmo (bo w takim czasie już da się gdzieś dojechać), a stacje gdzie taki rower można zostawić powinny być rozlokowane po całym mieście, nie tylko w centrum!
Dobrze, że coś takiego działa, ale musi to być zrobione z sensem!
Widziałem dziewczynę, która jak się dowiedziała, że trzeba zapłacić 2 zł to wolała pójść na tramwaj gdzie za bilet płaciła 1,30 zł...
-
Za ten burdel należy podziękować ZDM i Ryszardowi Grobelnemu który z niezrozumiałych powodów nie chce zrobić porządku w tej skundlonej firmie
-
A czy Kochana Redakcja na ostatnim zdjęciu widzi strzałkę? I co Kochana Redakcja sądzi, co ta strzałka oznacza? A to mianowicie ona oznacza, że najpierw trzeba się trzasnąć w łeb, trochę poczytać o przepisach ruchu, a dopiero potem zabierać się do publikacji tekstów o jeździe po mieście na rowerze. Otóż wspomniany pas dla rowerów to nie pas, a kontrpas. I jak Kochana Redakcja uważa, w którą stronę po tym kontrpasie można jedynie jechać, a którędy powinna jechać czytelniczka ze Szczepankowa?
...
-
W londyńskim systemie rowerów miejskich NIE MA żadnych elektrycznych rowerów.
-
Komu do ku... nędzy mam wysłać rachunek za dziurawe ścieżki rowerowe, za ciemności jak dupie u murzyna. Czy ja żyję w europejskim mieście czy jakimś Bangladeszu? Na co ja tu ku... płacę podatki?
-
Dwa lata temu umieściłem tutaj komentarz na temat rozkradzionych rowerów w Paryżu. Części znajdowano w Sekwanie, inne powędrowały do Północnej Afryki...
Kolejna nauczka poszła w las. W rewanżu za idiotyczne pomysły podesłałbym Paryżowi , najbardziej wartościową tkankę narodu, naszych Romów. Po wygranej socjalisty naturalnie...
-
Jest nas więcej. Od 28 sierpnia codziennie pokonuję trasę Naramowice - Górczyn. W tym czasie zaoszczędziłem 47 godzin na przejazdach w porównaniu z komunikacją miejską. Z autem porównanie nie ma sensu : w 35 minut zamiast do pracy dojechałbym co najwyżej do skrzyżowania z Lechicką :).