-
Wszystko pięknie, tylko po co Ryszard G. na Starym Rynku? Może ten wróg publiczny jeszcze wsiądzie na rower? Oby się nie spocił. Wiadomo - wybory wkrotce...
-
Jeżeli przyjąć tok rozumowania Pana Czytelnika, to ja nie mam
samochodu, nie powinno mnie więc interesować czy ten Pan ma gdzie
zaparkować, którędy dojechać i czy stoi w korkach... Przykre. I
wbrew pozorom - to nie "wiekszość" nie może używac rowerów ze
względu na stan zdrowia czy wiek. Większość to ludzie, którzy by
mogli, ale nie chcą - bo nie taka ondycja, bo nie takie
bezpieczeństwo, bo... lubia jeżdzić samochodem, nawet jeżeli to
kilkaset metrów. Mam dorosłe dzieci, więc ni...
-
skąd oni go wzięli? gość jest na prochach? a wywiad to przedruk ze "Świata
Młodych"?
-
niestety zmuszony jestem korzystać z tramwaju, ale często pieszo można dojść szybciej; komunikacja zbiorowa w Poznaniu jest nieprzewidywalna, czasem działa w miarę sprawnie, choć częstotliwość kursów i koordynacja przesiadek a i układ tras przejazdu pozostawia ją wiele do życzenia, ale coraz częściej jest fatalnie albo kolejne pojazdy wypadają z rozkładu, albo też mają ogromne opóźnienia....
-
Podpisuję się rękami i nogami pod tym wszystkim, o czym mówi p. Czapara.
Ubolewam tylko nad tym, że tą sferą w Poznaniu zajmuje się niejaki pan
Billert, człowiek, który chyba już nie raz udowodnił swój brak kompetencji i
zwyczajne uprzedzenia.
Poza tym chyba każdy z jeżdżących rowerem nie-tylko-w-niedzielę ma w swojej
historii incydent z wpadaniem lub prawie wpadaniem pod samochód (nie z własnej
winy). Mnie się to przytrafiło tydzień przed ślubem, skończyło się "tylko" na
potłuczeniu i...
-
Typowy pismacki popis ignorancji.
A ileż to autobusów PKS wozi rowery? Już widzę te wszystkie zdezelowane
autosany wypchane rowerami, bo przecież PKS to o niebo lepszy przewoźnik niż
to wieśniackie PKP... Jakoś też nie widuje się przyczepek towarowych
ciągniętych przez autobusy.
Regulamin regulaminem, ale jaka jest rzeczywistość w PKS-ie, to nietrudno
sobie wyobrazić. Wystarczy zajrzeć w luk bagażowy, o ile w ogóle kierowca
będzie łaskaw go otworzyć.
Nie rozumiem tego czepiania się ko...
-
A gdzie był ktoś, kto ogląda monitoring? Gdzie reakcja tej osoby. Nie trwało to 10 sekund tylko 3,5 minuty.
-
Grubasy tudzież sprawni inaczej powiedzą : po co im rower ,przeca mają samochód i muszą nim wjechac do samego centrum ,najlepiej pod kawiarniany stoliczek.
Zeby ,,somsiad '' i lachony widziały nowe felgi.
-
Poglądy nieodosobnione.
Ja jeżdżę jednak ulicą. Zdarza się rzeczywiście, że jakiś samochód przejedzie
tak blisko, że prawie zahacza mnie lusterkiem, jednak w większości kierowcy
raczej omijają rowerzystów łukiem. Nikt przecież nie chce nikogo potrącić...
Do długiej litanii próśb należy dodać jedną, którą zrozumiałem dopiero jak
kupiłem szosę: ścieżki rowerowe z asfaltu. Nie wyobrażam sobie jechać szosą po
brukowanej ścieżce, szczególnie pozapadanej. Przykładem jest ta wzdłuż Trasy
...
-
Jacy rowerzyści? Wczoraj tam parkowałem i nie widziałem żadnego. Tymi ścieżkami nikt nie jeździ. No, może rano kilka osób...
Dla mnie ta sekcja rowerzystów miejskich to głośna banda rowerzystów-terrorystów.
Proponuję teraz wyznaczyć w centrum drogi do jazdy konnej (od czasu do czasu jeżdżę na koniu).
Chętnie bym sobie pojechał na Stary Rynek, przywiązał klaczkę do słupka i napił się piwa... :)))
A potem 30-tką wrócił do domu końskim kontrpasem... :)))
Prawda, że to ekologiczne? :)))
-
dobre 10 minut filmu a na temat miasta know how tylko jeden gościu ma do powiedzenia tyle, że są w nim parki
-
Pytanie jak w tytule. No bo to przecież skandal, że nie mogę podjechać pod
moją ulubioną Redację gazety lokalna ekologicznym pojazdem.
To powinno zostać zaskarżone - nawet do Strasburga.
;)
-
A gdzie byli rodzice, ja się pytam?!
O 21.00? Dziesięciolatka?
O tempora, o mores!
(A trzeźwa była?)
-
To niech je tylko dobrze przypną, bo się skończy jak z tym Hindusem...
-
Wydawać by się mogło, że miejsce rowerów jest na ścieżkach rowerowych.
Ale przecież nie ma tradycji.
-
Czy mozna gdzies na Starym Miescie zostawic spokojnie rower? Czy
parkingi je przyjmuja? gdzie trzymacie rowery, nie majac piwnicy i
miajsca w domu?
kaska
-
Na [b]Piekarach 22[/b] jest taki mały zakład, naprawiający rowery. Niby podręczny i przystępny, ale zdecydowanie odradzam: diagnoza nietrafiona, naprawa nieskuteczna, umowa niedotrzymana, wrzaski i fochy przy próbie reklamowania usługi. Wielkie rozczarowanieeee... Radzę unikać.
-
Proponuję w takim razie naszym wspaniałym kierowcom zastosowanie terapii wstrząsowej. Wprowadzenie udogodnień o których mowa w artykule i karanie kierowców mandatami za naruszanie przepisów. Tak jak ma to miejsce na zachodzie.
-
Dobrze, ze komentarz wnosi troche obiektywizmu do tej relacji. Kiedy dzis
widzialem ta cala swite kilkudziesiecioosobowa malo z roweru nie spadlem. A
dlaczego pan Kruszynski normalnym kursem nie jechal?
Acha i pojazdy TVP zajely caly chodnik, dobrze ze prezydentowi drogi rowerowej
nie zablokowali... I w tym jest tez duzy problem - kiedy sciezki rowerowe juz
wreszcie powstaja, korzystanie z nich jest baaardzo trudne. Wszedobylscy
kierowcy takze do nich uzurpuja sobie prawo. Proponuje w ...
-
Każdego niemal dnia jadąc Niestachowską widzę jakiegoś rowerzystę
który zamiast korzystać z równoległej dobrej ścieżki rowerowej mknie
na swoim rowerku po trzypasmowej drodze lawirując pomiędzy
rozpędzonymi samochodami i autobusami. Mało tego - gdy któryś na
niego zatrąbi to się jeszcze bezczelnie odgrażają. Czy na takich
imbecyli nie ma recepty?