-
Ile jeszcze musi powstać inteligentnych inaczej świateł, szykanujących
pieszych, by ktoś w końcu się zastanowił po co komu takie światła?
Od paru lat efektem istnienia świateł na guzik jest głównie to, że piesi
masowo przechodzą na czerwonym:
- bo guzik jest po lewej stronie, albo tak odsunięty od świateł, że nawet nie
wiadomo gdzie jest,
- bo guzik nie działa (zachlapany),
- nawet jak naciśnie się guzik, to będzie się czekać 1-2 minuty. Czas to
pieniądz. Bezpieczniej jest przejść...
-
Wspaniale Polskie PKP... Chyba juz doszlismy do etapu ze
jestesmy za Murzynami. To sie po prostu nie miesci w glowie.
Placisz za bilet, a nagle w srodku podrozy "pan i wladca
konduktor" moze Cie wywalic z pociagu. To sa po prostu jaja. Nie
wspominajac o komforcie jazdy- dla siebie i oczywiscie innych
podroznych.Chociaz.... moze PKP ma racje, w koncu jak ktos juz
jedzie na wakacje to po cholere mu jeszcze rower. Jescze tylko
lyzka i widelec na lancuchu w WARS-ie i juz bedzie bedz...
-
Bardzo szczytna idea, ale może najpierw wyremontujmy do końca
drogi samochodowe w mieście, na co przecież nie ma pieniędzy.
Wrzucanie nowych pomysłów, na które są przecież potrzebne
środki, spowoduje, że ani nie będzie dawało się jeździć
samochodem, ani rowerem (rozdzielenie środków i nie
doprowadzenie niczego do końca).
-
Może zaapelujemy do władz miasta o stworzenie na starówce (nowy lub stary
rynek) parkingu rowerowego na którym można by bezpiecznie zostawić rower i
iść na spacer po starówce bez konieczności cinięcia roweru ze sobą.
Teren taki powinien być ogrodzony i najlepiej strzeżony, żeby złodzieje nie
wchodzili i nie wybierali jak w markecie.
Co o tym sądzicie?
P>S> Może jak będzie wiele głosów to Gazeta zaapeluje do władz miasta!!!
-
Otoz moj facet ma niedlugo urodziny i cos mi kiedys tam pobrzdakiwal, ze w
sumie przydalby mu sie rower...Jutro jade kupic mu pieknego (????) 'gorala',
tylko gdzie ja go 'zbunkruje' (mieszkamy razem)???
-
Według mojej mapy, ulica Wąwozowa o której mowa w tekście,
znajduje się w Nowej Hucie, koło ulicy Ujastek. Autorzy chyba
mieli na myśli ulicę Widłakową, która odchodzi od ul. Tynieckiej
w kierunku Bodzowa (i Wisły) zaraz za ul. Ćwikłową, jadąc od
centrum Krakowa.
Odcinek Widłakowa - Praska rzeczywiście bywa dość upierdliwy dla
rowerzystów (a pewnie i pieszych, których jednak tam obecnie nie
ma wielu). Przydał by się nowy odcinej trasy pieszo-rowerowej
nad Wisłą w przedłużeniu bulw...
-
Litości. Ileż ten park ma szerokości, że na rowerze nie da się go objechać? Rowerzystka z mentalnością samochodziarza, który zaparkuje nawet na drzewie, bo przecież gdzieś musi.
-
Kochani czterokolowi czasem uwazaja, ze rozowiutka kostka bauma, to taki ladniejszy parking. Na Mariensztacie mozna w ciemno obstawiac, ze ktos zaparkowal nam na sciezce. Ja to traktuje jako nie tylko naruszenie przepisow, ale i potencjalne zagrozenie dla mego zdrowia (jezdze dosc dynamicznie). Korci mnie, aby narysowac czasem gwozdziem po pieknym lakierze strzalke do najblizszego parkingu, ale w zamian dzwonie do strazy miejskiej, aby chlopaki wzbogacili swoj budzet o 100zl.
-
Kiedy w końcu policja (straż miejska), zacznie wlepiać mandaty pieszym, za
łażenie po ścieżkach rowerowych? Jakoś nie spotkałem się z takim przypadkiem.
Natomiast rowerzyści, którzy przejeżdżają przez przejścia dla pieszych byli
karani już niejednokrotnie.
Mam tu na myśli sytuację, kiedy jest wydzielona osobna droga dla rowerów i
osobna droga dla pieszych (np. Jedności Narodowej, alejki).
Dziś ostro zahamowałem przed dwoma burakami, którzy mimo iż mieli dwukrotnie
szerszy chodni...
-
Witam, gdzie mogę w bielsku solidnie naprawić rower i przygotować do sezonu? Samemu brak mi czasu na to.
-
Na mieście jak wiemy jest korek. Korki są w każdej dzielnicy, bo
wszystko naraz poszło do remontu. Tylko czemu ja nie mogę
wytłumaczyć sąsiadce, że z Ursynowa na Plac Unii dojedzie szybciej
metrem (i kawałek dojdzie albo podjedzie od Politechniki) niż stojąc
w korku samochodem? Ona mi odpowiada, że nie chce jej się TYLE
chodzić a jednocześnie narzeka na korek, który sama tworzy. Paranoja.
-
Chce pojechac na wycieczke na wyspe Bornholm. Wiem, ze jest tam mnostwo tras
rowerowych i ze rower stanowi najlatwiejszy srodek komunikacji. Jednak z
kondycja u mnie nie najlepiej dlatego chce tam pojechac samochodem. Czy ktos
moze mi poradzic jak to zorganizowac? Czy tam mozliwe jest poruszanie sie
samochodem?
-
Było już o rowerzystach, kierowcach, pieszych, dzieciach. Teraz będzie o
psach.Zwracam się z uprzejma, serdeczną, gorącą prośbą do wszystkich
właścicieli psów - NIE WYPROWADZAJCIE SWOICH PUPILÓW NA ŚCIEŻKI ROWEROWE, A
JEŚLI JUŻ PIES SAM TAM WBIEGNIE I SIĘ ZAŁATWI SPRZĄTNIJCIE JEGO NIECZYSTOŚCI.
pSIE KUPY NA ŚCIEŻKACH TO NIE TYLKO KWESTIA, ESTETYKI, ALE TAKŻE
BEZPIECZEŃSTWA. Naturalnym ludzkim odruchem jest chęć uniknięcia zderzenia z
fekaliami, idąc nie jest się rozpędzonym i nie z...
-
Też macie ochoty najeżdzać na tych kretynów co łaża po drogach dla rowerów? Macie jakieś patenty? Mój własny to hamowanie z piskiem opon tuż za plecami delikwenta.
-
Nie mamy gdzie jeździć-drogie rowerzystki i rowerzyści.Piesi chodzą jak
kaczki.Na dróżkach rowerowych(przeznaczonych do jazdy dla Nas)
spotykamy.Śpiące starsze panie włóczące nóżkami wraz ze swoimi
pieseczkami.Mamy z dziećmi z wózkami bez głowy-paradujące środkiem
dróżki.Zamuleni przechodnie którzy mając obok -kawał chodnika dla
siebie.Powodują że musimy zwalniać-a nawet częściowo stawać w korkach.Oprócz
tego -naprawdę brak warszawskim przechodniom wyobraźni.Nie rozumieją że rower...