witam,
zaczęłam dzisiaj, nietypowo od wtorku, nie - nie będę czekać do
następnego poniedziałku!
zaczęłam dzisiaj z całą świadomością majowego weekendu, gdzie kusić
będzie grill, obiadki nieteściowej i rarytasy :)
lodówka wciąż jeszcze pełna różnego jedzenia, ale z tym się
uporam :)
w szafie wiszą i leżą ciuchy rozmiar 40, który trzymałam przez
lata - więc najwyższa pora do niego wrócić z obecnego 46/48 :)
owszem, będzie trudno, bo z silną wolą u mnie różnie, o ruch tym
...