-
Dlaczego przed ślubem, gdy się ze sobą chodzi jest wszystko super; ludzie się
kochają, rozumieją, nawet kiedy coś się nie układa mówią sobie: a jakoś to
będzie...a po ślubie wszystko się sypie. Ile par ze sobą chodzi długimi
latami, a po ślubie okazuje się, ze nic o sobie nie wiedzą, że całkiem inne
mieli oczekiwania względem siebie, na co inne liczyli, inaczej sobie to
wszystko wyobrażali. Gdzie się popełnia błąd???
-
od pewnego czsu mam problem z moim patnerem, mieszkamy razem od roku za
granica, na poczatku wiadomu musielimy sie lepiej poznac w nowej sytuacji,
dostosowac wiec zdazly sie klotnie, to trwalo okolo miesiaca, potem bylo
cudownie ale od jakis 2 miesiecy on jest wrecz nie do wytrzymania, dla
swietego spokoju i dlatego, ze badz co badz mamy tutaj tylko siebie sie nic
nie odzywam ale juz dluzej nie wytrzymam, mianowicie on na kazdym kroku i z
byle powodu obraza sie na mnie, dodam ze s...
-
Witam!
Moim problemem jest siostra mojego faceta.
Dziewczyna ta została wychowana przez rodziców w przekonaniu, że ona i tylko
ona jest: najmądrzejsza, najładniejsza i w ogóle NAJ. Teraz ma takie
mniemanie o sobie. Ma 22 lata (ja 21), i tak naprawdę ja uważam, że jako
dziewczyny powinnyśmy znaleźć wspólny temat, ale tak nie jest...
Każda rozmowa, do której dochodzi, tak napradę wynika z mojej inicjatywy. To
ja ją zagaduję (chciałabym, żeby było dobrze-tak normalnie).
Dochodzi do...
-
Mam dość!Mam mu ochotę wykrzyczeć ze jest
beznadziejny,leniwy ,nudny,egoistyczny i zimny nie wiem co jeszcze.Nasz staż
to prawie 4 lata.Dzisiaj doszłam do wniosku że nie pasujemy do siebie.On
nigdy mnie nie zrozumie.Wracam dzis wiecz, z pracy a on już tv kazda wolną
chwile albo tv albo papieros na balkonie albo odsypia.Załuje ze z nim mam
dzieci sliczne bliźniaczki tak bardzo chciał dziecko(swoje)mam jeszcze córkę
z poprzedniego związku.Czuje sie samotna ja mam potrzebę rozmowy z...
-
czesc!
mam problem bo nie potrafie rozmawiac z moim facetem.To znaczy raczej on ze
mna,nigy nie ma czasu na rozmowe,albo jest nieodpowiedni moment,ale potem i
tak w nieskonczonosc.Zawsze to ja mam jakies problemy,itd.
Dlaczego on nie chce ze mna porozmawiac szczerze?jestesmy razem 5 lat,niby
sie znamy,no nigdy nie byl rozmowny ale przychodza momenty ze jest to
nieuniknione.
Macie jakies sposoby na facetów? Ja juz pisze lisciki,wysylam
maile,karteczki, ale na nic.
-
nie wiem co mam z tym robic!w poniedzialek moj ukochany facet (a w zasadzie
narzyczony,w tym roku kupilismy razem mieszkanie)uslyszal od mojej mamy
jednozdaniowa krytyke i smiertelnie obrazil sie na mnie!najpierw wyjechal na
2 dni, a jak wrocil to nadal nie chce ze mna rozmawiac. nigdy tak sie nie
zachowywal, zawsze kazda "klotnie" dalo sie zalagodzic, przytulic i bylo po
wszystkim.liczylam ze po powrocie przeprosi mnie za swoje zachowanie - no bo
co ja mu zrobilam?ale nic z tego ...
-
Drogie forumowiczki, bardzo licze na waszą pomoc. Sytuacja wygląda tak:mamy
po 29 lat, znamy sie od roku, mieszkamy razem od pół roku, i zamierzamy sie
pobrac w blizej nieokreslonej przyszłości... Problem polega na tym, ze nie
wiem jak on da rade utrzymac rodzine..Ja oczywiscie bede pracowac rowniez,
ale wiadomo jak jest w przypadku ciazy i małego dziecka - marne szanse na
znalezienie pracy. Teraz tez mamy trudna sytuacje - ja wlasnie od dzis
dostalam pol etatu zamiast calego a o...
-
Czesc dziewczyny.Niedawno bylam na rozmowie kwalifikacyjnej w sprawie
pracy.Powiedziano mi ze okolo 3 lub 4 stycznia odezwa sie (czy dostane czy
nie te prace i tak sie odezwa).Dzisiaj jest 4 i jeszcze nie dostalam zadenj
odpowiedzi.Mam tam zadzwonic czy czekac cierpliwie?Dodam ze jest to powazna
instytucja.
-
Jestem 2 miesiące po ślubie, mąż wprowadził się po slubie do mojego
urzadzonego całkiem mieszkania. Prowadzi dzialalność gospodarcza i nie jest w
stanie powiedziec ile gotówki może miesiecznie wyjać z firmy. Jest za taka
opcją, że to on ma płacić czynsz oraz ponosić wydatki, które wpisuje sobie w
koszty, natomiast resztę zakupów trochę ja trochę on. Paliwo wyjazdy, jakies
wspólne wyjścia do restauracji czy kina pokrywa on. Nie chce wspólnego konta,
tymczasem dla mnie takie rozwią...
-
Ostatnio mój mąż wyszedł wieczorem na basen w towarzystwie dyrektorów swojej
firmy, miał być 2-3 h, a wrócił o 6 rano. Nie usłyszałam żadnego słowa
wyjaśnienia,, a juz w ogóle "przepraszam". Nie odzywam się do niego bo już
nie mam siły, i nawet nie wiem co powiedzieć. On i tak pewnie tego nie
żałuje.Przecież nie mogę przejść nad tym do porządku dziennego, wie że takie
coś mi nie odpowiada i wie że dlatego z nim nie rozmawiam.Co byście zrobiły
na moim miejscu.
-
Hej,
Mam wspanialego meza, a od miesiaca jestesmy szczesliwymi rodzicami. To o
czym zaraz tutaj napisze to niby nie problem, ale... hmmm... no walsnie sama
nie wiem co o tym myslec:|
Od samego poczatku naszego 'bycia razem' uklada nam sie bardzo dobrze na
kazdej plaszczyznie. W sferze sexu jak sie okazalo tez jestesmy dopasowani.
Przed moja ciaza i w trakcie tez kochalismy sie dosyc czesto. Oprocz
stosunkow byly tez czeste 'gierki' konczace sie zawsze jego, a czesto i moim
orgaz...