-
Już mam dosyć. Nie wiem czy ona ma orgazm. Czasem mówi, że było jej bardzo
dobrze, ale co to znaczy? Chcę żeby było cudownie, a ona mówi że nie zawsze
tak może być.To wszystko wydaje mi się prowadzi do jej mniejszej ochoty
na "przytulanki". Wydaje się być nie zainteresowana polepszaniem tego...Wiem,
że chce ze mną być już zawsze. Ale boję się, że nie bedziemy szczęśliwi, bo
nie umiemy pogadać o seksie, a co za tym idzie sprawy mają się
średnio...Kupiłem książkę fajną, co by mogła ...
-
Napiszę prawdę oczywistą. Jeżeli między kobietą a mężczyzną coś nie
gra na płaszczyźnie emocjonalnej, to nie ma szans, żeby grało w
łóżku. Przekonałam się o tym niedawno, i przekonałam się też, że
oczyszczająca, bardzo szczera rozmowa może zdziałać cuda. O ile
oczywiście dwie strony chcą naprawić to co spieprzone zostało,
spieprzone z różnych powodów, nie wnikając jakich. I o ile nie jest
za późno na nadrobienie strat. U nas od pewnego czasu nawarstwiały
się problemy, o których ...
-
z moim mężem doszłam do wniosku, że już nie ma czego w naszym związku ratować.
Łóżko było tylko symptomem, że wszystko w naszym małżeństwie się wali. To
koniec. Miłość umarła. Została potworna, zimna dziura w sercu. Nie wiem jak to
teraz wszystko poukładać od nowa. Chciałam walczyć do końca, ale już chyba nie
ma o co.
-
czyli "Porozmawiaj z nią- 1001 sposobów, które nic nie pomagają na brak seksu" ;)
Właśnie , w którymś wątku zwrócono uwagę, że tysiąc razy powtarzane rady o szczerej rozmowie- nic nie dają i że szkoda czasu.
Więc skoro chodzi obok temat z "radami uniwersalnymi"
to proponuję tutaj podawać co jest antyradą. która efektu nie przyniesie.
Nie chodzi o "uniwersalne" antyrady, bo takowe nie istnieją- tylko o typowanie sposobów, które są mało efektywne, nieosiągalne do zrobienia lub sprawdzaja...
-
zdrowie.onet.pl/1372278,2042,0,1,,bez_seksu_bez_sensu,seks.html
-
w jednej z kolejnych rozmów mąż zarzucił mi brak aktywności, tak
naprawdę nie bardzo to rozumiem w moim mniemaniu nie rozłożę sie jak
przysłowiowa kłoda i nic, on chyba uznaje, że jest mega aktywny więc
wszystko co źle to przeze mnie, ja mam żal bo seks w jego wykonaniu
nie zawsze zaspokaja moje potrzeby, na sugestie jest głuchy,
przebolałam i dalej to ciągnę, jego super męskość, mówiąc że jest
ok, bo tak myślę, że w końcu i tego nie będę miała, jak wy jesteście
aktywne? zmiana ...
-
mam kilka pytan
nasz zwiazek ma kilka lat od kilku miesiecy mieszkamy w polsce .od pewnego
czasu zaczalem zwracac uwage na to co robi moja zona ,pracuje w firmie i
czasami wyjezdza na kilka dni lub tydzien ,znalazlem w jej poczcie
elektronicznej ze nawiazala kontakty z chlopakami z ktorymi ja kiedys cos
laczylo (wymiana tellefonow krotkie informacje typu ;mam nadzieje ze sie
spotkamy ; lub od ktoregos z nich ;zadzwon prosze;
ostatnio znalazlem list w ktorym byly podziekowania za milo s...
-
Od jakiegoś czasu mój czterdziestoletni mąż nie ma ochoty na seks. Chciałam
Was Panowie prosić o radę, w jaki sposób powinnam z nim prozmawiać. Nie
chciałabym, aby ta rozmowa wyglądała jak zarzuty pod jego adresem. To jednak
delikatna sprawa. Poradźcie mi, jak zacząć rozmowę skąd taki problem, a po
drugie w jaki sposób delikatnie go zachęcić, aby jednak nie czuł się osaczony.
-
witam spotykalam sie z pewnym chlopakiem,bylismy razem jako para niedlugo bo
troche ponad 2 miesiace.. potem on spotykal sie z inna ale zerwali po niecalym
miesiacu. ostatni weekend pojechalismy razem na mazury,po wczesniejszych
ustaleniach ze jestesmy dobrymy przyjaciolmi itd.. i wtedy on mi mowi ze
odzyskalam swoja szanse, ze zaczynam nie miec konkurencji zadnej ze malymi
kroczkami znow zaczynam byc w jego sercu.. ja powiedzialam ze nie wiem co mu
odpowiedziec, ze bylam w nim zakochan...
-
Przeglądając wątki na forum okazało się, że w praktycznie każdym odnajduję
coś, co w moim małżeństwie również jest problemem.
Ja jestem osobą o żywym temperamencie, jeżeli chodzi o seks, zawsze go
lubiłam, lubiłam eksperymentować, bawić się w łóżku, wygłupiać-zawsze
uważałam, że jeżeli seks nie jest dobrą zabawą, to już jest źle. Z moim
poprzednim partnerem dogadywaliśmy się świetnie pod tym względem. Inaczej
jest z mężem. Jemu seks jest "niepotrzebny". A ja jestem już zmęczona
...
-
szczególnie chodzi mi o mężczyzn. czy panowie lubią o tym rozmawiać
ze swoimi partnerkami?
tak mnie naszło to pytanie po kolejnej próbie rozmowy z mężem. i
zeby sie nikt nie czepiał -nie miała to byc żadna szczera rozmowa.
chciałm go delikatnie podpuścic zeby przypomniał mi co lubi albo
żeby dowiedział sie co ja lubie (bo on chyba tego jeszcze nie wie!).
no i kolejny raz doszłam do wniosku ze od męża mojego nic nie
wyduszę. on nie umie lub nie chce rozmowaiac o seksie. wiedziałm...
-
hmmm jestem w ciężkiej dla mnie sytuacji. możliwe,że w sytuacji bez
wyjścia...walcze sama ze sobą...biję się sama ze sobą.
mój facet choć mówi stale,że kocha...troszczy się...interesuje...snuje plany
na przyszłość...wspólne tatuaże,sroty pierdoty...pisze na gg z innymi pannami.
i to jest czysty flirt. Kiedyś zrobiłam awanture...tłumaczył,że to dla niego
puste słowa i lubi sobie popisać głupoty. Niedawno byliśmy u
znajomych..podsłyszałam jakjeden z jego kolegów mówi do mojego faceta,że...
-
witam jestem tu nowa, i mam nadzieje ze cos pomozecie. jestesmy
mloda para okolo 3.5 lat, mieszkamy razem od 3, niedawno zawarlismy
zwiazek malzenski, i jakos czuje sie jak w starym malzenstwie, maz
awansowal duzo wyjezdza, ma bardzo odpowiedzialna prace, duzo
stresu, ja siedze w domu z dzieckiem - nie mam blisko rodziny ani
przyjaciol- jestesmy w nowym miejscu, czuje sie samotna w
malzenstwie i nie mam z kim o tym porozmawiac, zadna z moich
bliskich przyjaciolek nie jest zona a...
-
Po kilku ostatnich wątkach zrobiło się tu bardzo smutno (w ogóle
wesoło nie jest - wiadomo). Chciałam więc wnieść nieco optymizmu i
poinformować uprzejmie - niczym na sesji u doktora Pasikonika - że
u mnie zmieniło się wiele, bardzo wiele.
Po paru latach problemów z seksem (związek piętnastoletni),
kłotniach na ten temat, łzach, rozmowach i wreszcie terapii - jego
i mojej (seksuologicznej, psychologicznej, farmakologicznej)- jest
DOBRZE. BARDZO DOBRZE.
Więc daję tu świadectwo, ż...
-
Pozwolę sobie upowszechnić link do aktualnego tematycznego artykułu Gazety:
kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,107880,8535952,W_tym_najwiekszy_jest_ambaras__zeby_dwoje_chcialo.html
-
Songo mnie molestuje za każdym razem jak odzywam się na forum, obiecałem też zresztą w moim zarchiwizowanym wątku sprzed dwóch lat, że dam znać jak sprawa się zakończy. Słowo się rzekło, kobyłka u płota, zatem uprzejmie informuję, że pozew rozwodowy bez orzekania o winie uprawomocnił się w zeszłym tygodniu.
Są pytania?
Teraz to już chyba będę musiał sobie stąd pójść :(
-
witam,wczoraj od dluzszego czasu zrobilam to wreszcie z moim partnerem,a
raczej wreszczie on to zrobil ze mna,nawet za moja namowa 2 razy,i lezac
wieczorem w lozku uswiadomilam sobie jak malo radosci mam w zyciu,glupi i
oczywisty sex musi byc przezemnie wyproszony,ja mam ok.35 moj partner jest
troche mlodszy i po co ze mna jest skoro w domu tylko spi,kapie sie i je,czy
tak wyglada zycie??czy tez tak zyjecie..jak czytam niektore wypowiedzi
zwiazkow dlugotrwalych ,ze kochaja sie par...
-
Witam i pozdrawiam wszystkich forumowiczow.Moj problem moze niezbyt w temacie
forum, aczkolwiek powiazanie jest spore:) Otoz jakis czas temu poprawilam
sobie operacyjnie biust.Chamskie sylikony, powiecie, ale to byla przemyslana
decyzja.Niby ciesze sie , ze jest taki o jakim zawsze mazylam, pelny, kragly.
Mezczyzni szaleja. Ale ja paradoksalnie boje sie lozkowej konfrontacji,boje
sie co powie potencjalny absztyfikant zwabiony tym pieknym biustem, kiedy
przekona sie ze jest sztuczny!!!Ja...
-
Witajcie,
ponieważ od prawie dwóch miesięcy potykam się z dużym dla mnie i
chyba głupim problemem przynajmniej to z siebie wyrzucę, a może ktoś
coś doradzi.
Jesteśmy z żoną ponad 10 lat po ślubie i właściwie wszystko jest
w "porzo" lecz jedno głupie wydarzenie wprowadziło chaos w moje
myśli.
Mamy znajome małżeństwo Iksińskich. Mieszkają niedaleko. Często się
spotykamy od lat. To znajomi żony ze studiów. Niedawno się
posprzeczali i Iksiński wpadł do nas popić i pogadać. Poni...
-
Dwa lata temu okrutnie cierpiałem w moim małżeństwie, ale m.in. to forum
pomogło mi przetrwać trudne chwile.
Dzisiaj nadal jesteśmy razem i choć jest kilka rzeczy do poprawienia (więcej
seksu, więcej seksu!), to nie budzę się już z przekonaniem, że mam spieprzone
życie. Cieszę się tym, co mam.
Mój przypadek jest klasyczny: małżeństwo z miłości, potem dziecko i... Wygasa
namiętność, seksu coraz mniej, aż w końcu masz wrażenie, że będziesz żył w
celibacie do końca życia. Pojawia...