-
Mam kumpla, taki najlepszy przyjaciel od wielu lat, dobrze się znamy, wiele o sobie wiemy, niemało razem wypiliśmy. Typowa przyjaźń. To dobry i inteligenty człowiek, ale ma problemy, nigdy nie radził sobie za dobrze w życiu, a jego dwie główne słabości to kobiety i alkohol, jest wobec nich całkowicie bezsilny.
Ostatnio przyznał mi się, że stracił kontrolę nad piciem, pije codziennie, głównie w nocy, poza tym odkryłem, że ma dwie dziewczyny, jedną oficjalną, którą zresztą ma głęboko gdzieś ...
-
Polecam, do posłuchania rozmowę Grzegorza Chlasty z Agnieszką Holland w popołudniu radia TOK FM. Bardzo fajnie opisuje naszą, polską nieumiejętność rozmowy, braki w edukacji i w kulturze dialogu. Co robić i co robią z tym inni. Dobre! :)
-
Moi tesciowie opierają swiat na pieniadzu.jak ich przekonac,
rozmawiac,ze nie jest to najwazniejsze. Dzieki Bogu sa zdrowi, a
wiadomo ze zdrowie jest chyba teraz najbardziej cenne. Zaczyna byc
to denerwujące, bo dla rozmówców jest wiele spraw wazniejszych.
Jak ich ściągnac na ziemię ?: )
-
Mój Tato jest w po 80-tce.Jest sam. mama nie zyje.Do tej pory jeździ
samochodem , jest bardzo sprawny umysłowo. Ostatnio źle się
czuje.Ma chore serce.Szybko się męczy.Ma rozrusznik serca ale mimo
to słabnie. Lekarze mówią , że w tym wieku trzeba już pogodzić się z
takimi dolegliwościami.Tata załamal się.Nie chce byc sam ale do mnie
też nie chce przyjechac. Mieszkamy daleko od siebie. Placze i nie
może pogodzic się ze swoimi dolegliwosciami. Ja tez bardzo przeżywam
każdą rozmowę...
-
nie wiem dlaczego ale mam skęt żołądka na samą myśl o rozmowie kwalikacyjnej.
W przyszłym tygodniu jestem umówiona w jednym miejscu i już się stresują.
Sama nie wiem, dlaczego tak nie wierzę we własną wartość. naprawdę zrobiłam
dużo fajnych i ciekawych rzeczy w swoim życiu, ale boję się, że na rozmowie
będę tak zestresowana tym, że jestem "badana i oceniana", że nie zaprezentuję
sie od najlepszej strony. zawsze tak jest jak mi na czymś zależy.
Przechodziłam już wiele rozmów (kilka...
-
Nigdy nie wiem, jak zakończyć rozmowę czy to przez Gadu-Gadu czy przez
Skype'a, czy przez telefon. I tak nie umiejąc zakończyć rozmawiam po
kilkanaście (telefon) czy kilkadziesiąt (komunikatory) minut.
Nie chodzi mi o wymyślanie powodu, tylko takie uprzejme, grzeczne zakończenie
rozmowy.
-
Zastanawiało mnie zawsze o czym nawijać ze świeżo poznanymi ludźmi. No wiem-
gdzie mieszkasz, gdzie pracujessz, co studiujesz. Ostatnio na imprezie
chciałem zagazać z fajną dziewczyną, zażartować itd. chęci były; ona się
uśmiechała, ja się uśmiechałem wszystko dobrze... tylko czym przerwać tę
krępującą ciszę? Chce coś wymówić- królestwo za jakieś sensowne słowa. Nic,
pustka w głowie.
Możecie mi coś poradzić plizzz?
-
Czy jest sens rozmawiać z osobą (matką), która nie reaguje na to, o
czym mówimy - jakby wpadało w studnię, żadnego aha, mhm, nawiązania
do tematu, zadania pytania. Moja kuzynka stwierdziła, że ona po
prostu nie słucha, że jej to nie obchodzi.
Sama natomiast lubi mówić i to tylko osobie lub o tym, co posiada
wspaniałego.
-
Koleżanka twierdzi, że mnie obgadała. Wynikało to z moich dziwnych pytań typu:
"Czy mogłabyś mnie obgadać?". Jednakże nie chce mi powiedzieć o tym, co komuś
powiedziała. Czy sądzicie, że powinna to powiedzieć? Bo z jednej strony to jej
prywatna sprawa, ale z drugiej strony jest to moja sprawa, bo to była rozmowa
o mnie.
-
Mąż, który miał zawieść dziecko do szkoły wyszedł z domu sam, bo
dziecko (10 letnie) nie ubrało się na czas. Oczywiście wina była
moja, bo... normalnie mnie nie ma w tym czasie, a tym razem zostałam
w domu i się nie wtrącałam, a przecież powinnam nakarmić, ubrać,
spakować i być do dyspozycji, zamiast zająć się swoimi
przygotowaniami do wyjścia do pracy.
Trochę długie, wiem, ale Wy też tak macie?
Próbowałam później wyjaśnić – jakby wyglądała ta sytuacja, gdyby
mnie nie by...
-
poniewaz rozmowy z nowo poznanymi osobami to moja pieta achillesowa, prosze o
pomoc. spotkanie ze znajomymi, tymi ktorych znam dobrze i takimi, ktorych
slabiej. para, ktora poznalam jakis czas temu, troche starsi ode mnie. siedza
niedaleko, wiec wypada porozmawiac. dziewczyna troszke krzywo patrzy. ja
bardzo przyjacielsko nastawiona. no i nie mam pojecia co powiedziec.to nowe
towarzystwo, malzenstwa, pary, ja sama. jak tu sie zachowac...?
to nie pierwszy raz, gdy nie umiem prowad...
-
Mam za sobą kilka lat nieudanego związku, opartego na kłamstwach ze strony
partnera (podwójne życie). Po niecałych dwóch miesiącach od zerwania
(spowodowanego odkryciem prawdy), poznałam faceta, przy którym czuję się
cudownie. Jest tylko jedno ale... Wydaje mi się, że on oczekuje ode mnie
pełnego zaangażowania, planów nt. przyszłości itp., zaangażował się
niemiłosiernie, a ja.. Cóż.. Chciałabym miło spędzać czas, czuć się kochaną,
ale nie poruszać poważnych tematów, żyć chwilą. To...
-
co najbardziej odstrasza potencjalnych pracodawców jeśli chodzi o wypowiedzi
kandydata (pomijam kwalifikacje i wygląd), czego absolutnie nie wolno
powiedzieć??? pytam jako specjalistka od strzelania gaf, oto przzkład: kiedyś
we wrześniu siedziałam na korytarzu przed dziekanatem, spotkałam koleżanke
która mnie zapytała, czy mam jakąś poprawkę. Odpowiedziałam: "A czy ja na
głąba wyglądam?????" Ona miała 3 poprawki...
-
Cześć,
Chciałabym poznać męski punkt widzenia w pewnej sprawie. Sprawa bardzo ciężka. Ja patrzę na to z punktu widzenia kobiety i nie wiem jak mam się do tego odnieść z punktu widzenia mężczyzny.
Mogę na Was liczyć?
-
w moim mieszkaniu mieszka mój niedoszły przyszły mąż, i nie chcę
żeby już tu mieszkał.
wychodzę z depresji, i zaczynam myśleć racjonalnie - wiem, że ten
związek nie ma sensu. Od lat jestem przez tego człowieka po prostu
wykorzystywana, głównie finansowo; kłamie i kręci. Nie mogę na niego
liczyć w żadnej sytuacji. On robi swoje, prowadzi firmę, wychodzi i
przychodzi kiedy chce i idzie spać na kanapie. To nie jest dla mnie
żaden partner, tylko co najwyżej współkolator, i to mieszk...
-
czasmi trzeba komus coś powiedzieć smutnego lub poważnego, oznajmić decyzję
lub odejść, ewentualnie wyznać uczucia lub pokazać siebie, jak
sieprzygotować, jak nastawić? opowiedzcie o swoich trudnych rozmowach:)))
-
dziwnie na mnie działa ta jesień
mam taką dziwną potrzebę rozmowy ... może z wiekiem to przychodzi, że
przestajemy paplać a zaczynamy rozmawiać
-
no właśnie... meczy mnie to od dawna a nie mam odwagi spytac wprost; to teraz
to zrobię: o co chodzi w siedzeniu przy stole? jak byłam mała, to chciałam po
prostu wejść pod stół z nieśmiałosci, moi rodzice uczestniczyli żywo w
rozmowach a ja siedziałam cicho nad czymś, czego nie mogłam zjeść. potem był
okres buntu nastolatki, czyli mówiłam co popadnie, a teraz po prostu czuję
się jak dzikus. wybaczcie to absurdalne moze o co pytam, ale jak własciwie
rozmawia się przy stole, czy ch...
-
Jak sobie z tym radziecie?
Przeciez wiadomo,ze idac na takie rozmowy Ty chcesz dostac jak
najwiecej, a pracodawca nie zawsze jest sklonny do tego.
Jak dzialacie podczas takich rozmow?
-
Czeka mnie ciężka rozmowa z moim partnerem od wielu lat. Ciężka, bo nie wierzę
w jej rezultat. Odbywamy takie rozmowy od lat, i nic to nie daje. Jak w
sinusoidzie, raz w górze, raz na dole. Nie wierzę, że coś się zmieni. Ale coś
nie daje mi się poddać i ciągle próbuję. Czy to nasza babska naiwność, że
wiecznie oczekujemy więcej niż nam mogą mężczyźni dać? A może właśnie tak
trzeba, nie zadawalać się minimum? On czeka.