-
Moj maz szuka pracy, szuka i szuka i nic .Chlop glupi nie jest i ma niezle
kwalifikacje ale ...jak go znam nie potrafi sie 'sprzedac'i do tego jest tak
zdenerwowany przed tymi spotkaniami i niesmialy, ze wymyslilam ze psycholog
ktory nauczylby go jak rozmawiac na interview moglby mu naprawde pomoc.
Macie jakies doswiadczenia ?
PS Maz sie wsciekl na ten pomysl wiec od razu mozecie mi napisac ..jak sie
robi dziure w brzuchu w takiej sprawie.
-
żeby kompletnie nie znać chłopaka tzn było bardzo duzo rozmów na gadu przez
skeypa a sie w nim w jakis sposób zakochac
-
mie cierpię rozmawiać ze swoim chłopakiem przez tel. Ogranicza sie to do słów
tak, nie nie wiem, moze , papa. A jak sie spotkamy to mozemy gadać i gadać o
głupotach. Aa i irytuje mnie pytanie: I co słychać? A wy co na ten temat?
-
nie wiem co sie dzieje. nie unikam ludzi, ale jak przebywam w większym gronie
jestem nieobecna. jestem bierną uczestniczka spotkan towarzyskich, wiem ze
coś mówią, wiem nawet oczym mówią (na całe szczescie zostalo cos z dawnej
podzielnosci uwagi) ale w ogóle sie nie angazuje, a w myslach tylko "co mnie
to obchodzi". a jak słysze ze jestem inna niz dawniej robie sie nieelegancka.
izoluje sie nie wiem czemu.
kto tak miał i jak to zwalczyc?
-
Zakochałam sie w Tobie podczas sobotniej rozmowy w Hadesie.... tu pewnie
większość czytających inaczej zrozumie słowo "Hades"(... ale wyjaśniać
pozwolicie, że nie będę.... )
Zakochałam sie podczas pierwszej rozmowy - zobaczyłam w Tobie Tego na Kogo
tak długo czekałam. W zyciu, żadne oczy tak słodko na mnie nie patrzyły.
Chciałam przytulić się do Ciebie a ta okropna nieśmiałość nie pozwoliła mi
nawet patrzeć Ci w oczy. Ale wiem, ze jesteś kawałkiem mojego zycia, jesteś
taki - dokła...
-
Jesteśmy studentkami 3 roku psychologii. Poszukujemy z koleżanką osoby chętnej
do udzielenia wywiadu na zajęcia (jest nam to potrzebne do zaliczenia roku na
studiach). Będzie to zwyczajna rozmowa o życiu, emocjach, doświadczeniach.
Rozmowy będą 4 około godzinki (rozłożone od listopada do stycznia).
Chętne osoby (z Warszawy!!!) proszę o kontakt na maila olgga1@gazeta.pl
-
Mam problem z ktorym nijak nie potrafie sobie poradzic i licze na wasz trzezwy osad i sugestie nawet najtwardsze. Pol roku temu odeszla ode mnie dziewczyna, spedzilismy ze soba dwa wspaniale ale i trudne lata. Wspolne mieszkanie, wielka milosc, plany malzenskie i dwa dominujace charaktery ktore nie potrafily isc na kompromisy wobec siebie.Moj sposob kochania jest bardzo patogenny (brak ojca, wielkie przywiazanie, podejscie typu "na milosc trzeba sobie zapracowac etc etc).Gdzies, w pewnym mo...
-
Mój mąż jak się wkurzy (a wkurza się łatwo) strasznie na mnie krzyczy i klnie
przy tym (używając słów typu kurwa, huj itp). Nie dzieje się to codziennie
ale jednak. A ja teraz jestem w ciąży i jestem przerażona co bedzie jak się
dziecko urodzi i bedzie to słyszało, jakby się chowało w melinie pijackiej
jak nie gorzej. Ja tak nie potrafię u mnie w domu nikt się tak do nikogo nie
odzywał. Normalne rozmowy nie skutkują, bo on mnie przeprasza, obiecuje,że
więcj nie będzie a potem od p...
-
Spotkałam sie dzis z kolezanką. Leciałam na to spotkanie z strasznie wesoła,
dookoła słoneczna niedziela, pierwsze liście fruną z drzew, no i ta dawno nie
widziana fajna osoba. Rozmowa była po prostu przygniatająca, wywalanie z
siebie samych przygnębiajacych informacji - ktoś ma na beznadziejny związek,
ja mam beznadziejny związek, tak juz jest beznadziejnie z pracą, z czasami,
ogólnie po prostu z wszystkim:( i zero gadki o wakacjach, o ksiazkach o
różnych fajnych przygodach, o z...
-
szukam kogoś kto zrozumie, szukam... przyjaciela? nie pisze z nadzieją że tu go
znajde ale że może mnie ktoś oświeci, bo może to ze mną coś nie tak? może
wrażenie że nikt mnie nie rozumie świadczy o tym że to ja nie umiem żyć z
ludźmi?
wybierając ścieżkę własnego "duchowego" rozwoju odnalazłam spokój w sobie,
odnalazłam szczęście w drobiazgach codzienności ale... no właśnie - zostałam
sama bo nikt tego nie rozumie. z moimi przyjaciółmi nie umiem już rozmawiać bo
każda rozmowa wyd...
-
Mam 27 lat.Parę miesięcy temu poznałam przez internet faceta,kóry po kilku
rozmowach dal mi wprost do zrozumienia o co mu chodzi.Nie zgodziłam sie na to
ale ponieważ czuję się bardzo bardzo samotna zależało mi na podtrzymaniu tej
znajomości-zaznaczam że były to tylko rozmowy przez internet i sms-y.On
twierdził ,że mimo wszystko zależy mu na tej znajomości.Potem okazało sę ,że
jest rozwiedziony i ma troje dzieci.I tu powinnam już definitywnie
zrezygnować,a jednak ciągle nie mam sił...
-
Aż ciarki mi przechodzą po plecach jak piszę tytuł tego wątku. Coś we mnie
wczoraj pękło i czuję, że nie ma sensu trwać w związku, który jest ...
szczęśliwy i nieszczęśliwy zarazem. Jesteśmy małżeństwem z rocznym stażem i
mimo, że jest wiele dni radosnych, są takie które sprawiają, że mam tego
dosyć. Nie wiem czy jest to niedopasowanie charakterów, czy jakieś problemy
emocjonalne. Ja jestem osobą radosną i optymistyczną, żona natomiast mimo że
na zewnątrz pokazuje uśmiech ma w sob...
-
Czy ktoś z Was się wyleczyl z bezsenności. Cierpię na nią od lat, okresowo,
czasami nawet nie śpię kilkunastu nocy. Próbowałam już wielu rzeczy, leków
itp. Niestety skutek jest mizerny. Jesli ktoś ma jakies doswiadczenia proszę
podzielcie się.Podejrzewam, że przyczyną jest natłok myśli wrażliwość i brak
odporności na stres.Może wiecie jak skutecznie sobie pomóc w tych sprawach?
Psychoterapia i leki nie za bardzo skutkują
-
hej pisałam już to kiedyś, że jestem związku z pedofilem itd... Już nie jestem. Ale mam kolejny problem tego typu że tak powiem. na pewno nie da sie nic zdziałać... ale może jednak. była afera w mojej szkole, że ksiądz pisał do dziewczyn na gg. czy księża w ogóle mogą mięc gg?? ale mniejsza. widziałam jedną rozmowę u koleżanki Agi, nie była zła rozmowa, ale było pełno buziek ":*". jej mama się wnerwiła i poszła do szkoły i już nie pisał do nikogo i ciągle był na niewidocznym. wzięłam od niej ...
-
jest mi trudno...
jest mi wstyd... mam calkowite poczucie kleski wychowawczej... moja corka
wysoki iloraz, cyniczna, bezwzgledna a jednoczesnie wrazliwa nie nadwrazliwa
tylko niestety na swoim punkcie, umiejaca czytac emocje, nauczyla sie
manipulowac ludzmi, do 12 roku zycia mieszkalismy u tesciowej , karmila moja
corke tym jaka to ja nie jestem beznadziejna, nic nie potrafie, fakt ze
jestem typem doroslego - nadpobudliwego, ale...
wyprowadzilismy sie, po pol roku dowiedzialam sie...
-
jak zareagowac na taka sytuacje:
bierzesz udzial w rozmowie (jest was troje),
ale jedna z osob wogole ignoruje twoją obecnosc, nie patrzy ci w oczy, ani
wogole w twoim kierunku. nawet na twoje pytanie odpowiada patrzac na ta druga
osobe. to powtarza sie notorycznie od wielu miesiecy.
jak zareagowac na cos takiego?
co powiedziec? co zrobic?
bo wogole odechciewa sie rozmawiac, odechciewa sie wogole sluchac takiej
gadki.
ale w rozmowie uczestniczyc niestety trzeba.
-
Sytuacja z moimi rodzicami nigdy nie była dobra.Zawsze spotykały mnie z ich
strony obelgi, upokorzenia i ...pomówienia.Po tylu latach walki i
uprzykszania mi życia mam już dosyć.Postanowiłam w końcu dać im
nauczkę.Ostatnio pomawiają mnie o działalność przestępczą choć nie mają ku
temu powodu.Zaczęłam ostatnio szkołę i w przypadkowej rozmowie z matką
zażartowałam , że niektórzy ludzie to sobie "kupują" świadectwa ale na tym
się rozmowa skończyła.Moja matka wspomniała o tym ojcu i o...
-
ktorzy po zerwaniu ze soba wrocili do siebie i sa szczesliwi? Czy jednak
nalezy wierzyc w powiedzenie,"ze dwa razy nie wchodzi sie do tej samej rzeki"?
bo ja po 6 latach rozstalam sie ze swoim chlopakiem.Powod? Zaczelo mi sie
nudzic, zabraklo nam tematow do rozmowy, a nawal pracy sprawil,ze
przestalismy sie ze soba widywac.
Poza tym nie mamy srodkow i mozliwosci,zeby wreszcie ze soba zamieszkac
(mamy po 24 lata) i jakos to wieczne randkowanie przestalo mnie bawic.
Kocham Go j...
-
Mój "problem" w zasadzie jest banalny,by zaprzątać nim poważnych ludzi na forum "psychologia".Jednak..wydaje mi się,że tylko niektórzy z Was mogą mi tak naprawdę pomóc. Mam 18 lat. Pół roku temu definitywnie skończyłam znajomość z pewnym chłopakiem, z którym byłam właściwie ( za obupólną zgodą) na zasadach "więcej niż przyjaciele". Wiedziałam , że z pewnych przyczyn ten związek nie może przerodzić się w nic poważnego, dlatego postanowiliśmy ( razem) ograniczyć nasze widywanie do tego zwykłego...
-
Chyba nigdy nie zrozumiem kobiety. Dzisiaj usłyszałem od mojej dziewczyny
takie słowa, że siedzę teraz jak ten przygłup w pracy, nie mogę się nad
niczym skoncentrować, w głowie mam gwiezdne wojny, myśli przewalają mi się z
zawrotną prędkością z jednego krańca mojej czaszki na drugi i nie wiem, co o
tym wszystkim mam sobie myśleć. O czym? Moja dziewczyna dzisiaj powiedziala
mi, ze mnie bardzo kocha i dlatego nie mozemy juz byc razem????!!!!!! Powod -
moja praca. Otoz nie moze wytrz...