-
Koleżanka powiedziała, że ma depresję. Czym się ona może objawiać?
Czasem zmiennymi humorami ? (ale tak mają kobiety!), ogólnym
zniechęceniem. Czy taka osoba potrzebuje kogoś obok / kogoś do
rozmów czy raczej nie. Jak reaguje? Czego się wystrzegać w
kontaktach z nią? Na co zwracać uwagę? Jak postępować z taką osobą?
Czy w ogóle zachowywać sięinaczej czy zwracać uwagę czy wręcz
przeciwnie - nie zauważać? Co radzicie?
-
Mam pytanie. Dlaczego jakieś 8 na 10 kobiet, które przy
różnych okazjach spotykam, opowiada mi o swoich
doświadczeniach seksualnych już podczas pierwszej
rozmowy? Staram się nie wartościować, ale cóż, jest to
zastanwiające. Czy kiedyś też tak było? (Jestem z
77-ego rocznika).
Pozdrawiam!
Leszek
-
który ma problemy egzystencjalne...
mówi do mnie "słoneczko, powroty są niewskazane. jak ci jest w życiu źle,
wracasz wspomnieniami do czasów, w których było ci najpiękniej na świecie.
warto zachować piękne wspomnienia, ponieważ jak raz sie związek rozpadł,
drugi raz nie odbuduje się go. nie ma sensu później zamieniać tych wspomnień
na przykre..."
czy ma racje?
-
Witajcie!napisze krotko jaki mam problem:pracuje z dwoma kobietami w
tym samym pomieszczeniu,dzielimy ten sam pokoj:-( jedna ma 60lat a
druga ma 20 lat,ja mam zaniedlugo 29 urodziny!problemem moim jest ta
mlodsza:pozwala sobie na chamskie dogryzanie typu"a teraz idz i
dobrze wygladaj"albo"fuck you","zamknij sie","ty to ladna
jestes...wiec pracowac nie musisz" etc..na ogol wszystko to sprowadz
sie do proby"pokazania mi"ze mnie tam nie chce,ze jej nie pasuje ze
3 miesiace temu "do...
-
Postanowiłam opisać mój problem, bo jestem już u kresu sił i powoli tracę nadzieję na to, że kiedyś będzie lepiej. Mam 25 lat. Jestem mężatką, mam roczne dziecko, mieszkam z mężem we własnym mieszkaniu, nie jesteśmy od nikogo zależni. Jestem jedynaczką, wychowywaną przez samotną matkę. Moja mama ma bardzo dominujący typ usposobienia. Zawsze mną rządziła, działała za pomocą szantażu, czy nawet przemocy. Odkąd wyszłam za mąż, krew ją zalewa, że nie może już mną rządzić, że nie ma wpływu na moje...
-
czasami.
właśnie uciekłam ze spotkania towarzyskiego. dużo alkoholu, hałasu, rozmowy o
niczym. ludzie bardzo inteligentni i sympatyczni, naprawdę ich lubię. chyba
powinnam wrócić, bo obiecałam, ale jak pomyślę, że musiałabym znowu tam
siedzieć... :( a potem czuję się samotna.
-
dzięki za poświęcony mi tamtej nocy czas
to była ciężka noc
oby nigdy się nie powtórzyła
dziś dużo się wyjaśniło
jest o.k.
ale jeszcze rany krwawią
jeszcze coś się czasem kotłuje we mnie
ale jest dobrze
-
Od dawna mam dośc trudne relacje z mamą, mimo ze ja ją bardzo kocham a ona mnie. Niestety od czasów liceum nie mozemy się dogadac, jest coraz gorzej, praktycznie nie mamy kontaktu. Mama nie moze się z tym pogodzić a ja mam jakąś barierę, mam straszne wyrzuty sumienia ale robię wszystko by się od niej oddalic. Wyjechalam na drugi koniec Polski, do domu przyjezdzam 3 razy w roku. Ostatnio w czasie Swiat moja mama sie upila nieco i zachowala tak, ze zaczelam sie jej bac. Dostala jakby jakiegos s...
-
Tak jak w temacie jestem typową introwertyczką. Mam tendencje do zamykania
się w sobie. Nie mam zbyt dużo znajomych ale z tymi z którymi się już
przyjaźnię zawsze rozmawiam szczerze i lubię z Nimi przebywać.
Problem pojawia się gdy przebywam w większej grupie osób, które nie są mi
bliskie. Nie potrafię wtedy rozmawiać, Nie potrafię się przebić w rozmowie.
Jeśli jestem sam na sam z nową poznaną osobą to jeszcze ta rozmowa jako tako
idzie. Większy mam problem w grupie. I to jest na ...
-
- Powiedz mi, jak mnie kochasz.
- Powiem.
- Więc?
- Kocham Cię w słońcu. I przy blasku świec.
Kocham Cię w kapeluszu i w berecie.
W wielkim wietrze na szosie i na koncercie.
W bzach i w brzozach, i w malinach, i w klonach.
I gdy śpisz. I gdy pracujesz skupiona.
I gdy jajko roztłukujesz ładnie-
nawet wtedy, gdy Ci łyżka spadnie.
W taksówce. I w samochodzie. Bez wyjątku.
I na końcu ulicy. I na początku.
I gdy włosy grzebieniem rozdzielasz.
W niebezp...
-
witam, za godzine bede mial rozmowe telefoniczną ze znajomą bliską, ktora ma
jakiegoś doła z powodu "sytuacji ogólnej", tzn. prawdopodobnie stosunki z
mężem, dziecko, codzienność......
chciałbym ją jakoś pocieszyć tylko brakuje mi jakiegoś haczyka, żeby chwyciła
klimat weselszy, macie jakieś sugestie co do przebiegu takiej rozmowy?
ona jest takim typem raczej niepewnej siebie, z brakiem poczucia własnej
wartości i niską samooceną.........
no big deal, ale jak ktoś pomoże to będę wdzięc...
-
Moi rodzice co prawda nie są alkoholikamai ani ćpunami, są "czyści", ale mimo
wszystko panuje u nich taki klimat tak jakby to właśnie była patologiczna
rodzina (uh, jaka ulga gdy to piszę - dzięki ze czytacie!). Ojciec już od
dwóch lat mieszka z inną kobietą, przychodzi do nas pod wieczór, siedzi około
trzy godziny i idzie do siebie. Ja mieszkam z matką.
W szkole mam takich kolegów, którzy są zwykłymi samolubami. Wciąż gadają jak
to się nachlali, jak to byli pijani, jak to imprez...
-
Nie potrafie się dogadać z własną mamą ;( Drażni mnie sam jej widok... Co
jest ze mną nie tak? Ciesze się gdy nie ma rodziców w domu, gdy nie musze ich
słuchać... Dlaczego tak jest?
Powinnam przyjaźnić się z mamą a ja nawet nie potrafie z nią porozmawiać bez
awantury. Ona sama jest strasznie nerwowa, twierdzi że po to menopazuzie - ja
niestety też nie ustąpie... i wtedy jest kłutnia...
Dziękuje z góry za rady
-
Miałam dwie dobre przyjaciółki. One również przyjaźniły się ze sobą, niestety
doszło między nimi do konfliktu (moim zdaniem wina obopólna) i zerwały ze sobą
kontakt. Dla mnie nadal obydwie są ważne. Próby pogodzenia ich nie dały
rezultatów, więc uznałam, że skoro tak, jest to sprawa, którą powinny załatwić
między sobą i postanowiłam nie brać udziału w tym konflikcie, nie stawać po
niczyjej stronie (tym bardziej, że nie ma winnych lub wszyscy są winni) i być
przyjaciółką obu pań. Niestet...
-
czy kolegowanie się z kims polegające jedynie na rozmowach przez maila lub sms
ma sens? ten ktos owszem dobrze nas rozumie i podtrzymuje na duchu jednak nie
ma w tych relacjach rozmowy w 4 oczy, pomocy wtedy gdy tego potrzebujemy a
jedynie czas poświęcony nam wtedy gdy małżonki tej osoby nie ma w domu?
a małżonka się nie dowie bo "po co rujnować spokój rodziny" jak ten ktoś to
ujmuje
głupie tłumaczenie a jednak to znajomość czysto wirtualna i to się raczej nie
zmieni
więc utrzymywać ...
-
Nie wiem, czy na tym forum mogę się zwierzyć, ale innego nie znalazłam. Wróciłam do pracy jakieś pół roku temu po rocznej nieobecności ze względu na urodzenie dziecka. Podczas mojej nieobecności przyjęto dziewczynę, która bardzo wszystkim przypadła do gustu, młoda bez zobowiązań, pracowita i sympatyczna. Jak ja wróciłam to ją przeniesiono na inne stanowisko, ale nie zwolniono. Wciąż dokucza mi jej "cień"-tzn. od samego początku koleżanki z pracy bardzo jej żałowały że ją przenoszą i teraz jes...
-
potrzebuje rozmowy!!
-
Mój 13 letni syn nie chciał nawet złożyć mi życzeń z okazji Dnia Matki :(
Gdy pytałam dlaczego przyznał, że w tamtym roku dniu jego urodzin, pokłóciłam
się z tatusiem! Jest przekonany, że kłótnię to ja wywołałam. Ojciec jego
często mnie, poprzez swoje psychologiczne wyskoki, prowokuje i poniża,
skarżąc się potem dziecku, że to ja, matka, jestem inicjatorem niespokoju w
domu :( A to nie jest prawda...
Było mi wczoraj bardzo przykro, nie przypuszczałam, że własne dziecko
świadom...
-
Noszę się z zamiarem napisania tego wątku już długo,ale teraz już nie
wytrzymuję ;).
Znamy się jeszcze z liceum. Dla wielu byliśmy 'szemraną' parą klasową-on
pomagał mi w moim "słabym" przedmiocie, ja w innym, poznawaliśmy się przy tym
coraz lepiej i często dużo rozmawialiśmy. Byliśmy też razem na studniowce.
Nasza relacja stawała się coraz bliższa, oboje czuliśmy, że to coś więcej niż
przyjaźń (jeśli można tak to nazwać), ale żadne z nas nie nazywało spraw po
imieniu. Było ok jak b...
-
Jak w temacie, nie potrafię prowadzić rozmowy , opowiadać
dowcipów,śmiesznych i zabawnych histori z mojego życia...a mam już
prawie 40 lat. W związku z powyższym brak mi nie tylko przyjaciela ,
kolegi , nie mówiąc juz o płci przeciwnej.Zazdroszczę osobą mogącym
prowadzic całonocne rozmowy przy kominku i lampce wina.Czy mozna
choc w jakiejs drobnej części stać sie osobą interesującą?Czy można
nauczyć się prowadzić interesującą rozmowę aby nie nudzić partnera?
Jestem z tego powodu ...