-
Witam,
mam problem,ktory nie pierwszy raz jest przyczyna nieporozumien miedzy mna i
mezem.
Aktualnie jestesmy poza granicami kraju. W Polsce pozostalo nasze mieszkanie,
nad ktorym opieke sprawuja moi rodzice. Pewien czas temu kolega (przyjaciel)
meza zapytal czy moze zamieszkac kilka dni u nas w mieszkaniu (rowniez jest na
emigracji, tylko czasami przyjezdza do Polski). Zgodzilismy sie. Od tej pory
rozpoczely sie klopoty, otoz juz nastepnego dnia kolega zalil sie ze mial
bardzo "niep...
-
Mieszkam w Warszawie i cięzko mi jest coś znaleźć. Każda romowa
kończy się "zadzwonimy" i koniec na tym. Wczoraj byłam na rozmowie,
praca fajna, wymagań dużych nie było, spełniałam wszystkie warunki.
Ale na koniec do końca tygodnia zadzwonię. Po tych doświadczeniach
już nie czekam, bo przecież gdyby chcieli mnie przyjąc to by
przyjęli. Czekam na telefon, ale nie nastawiam się. Jestem już
załamana, praca 6-14, byłaby moim wyjściem z sytuacji, inne godziny
to przewaznie 10-18 albo...
-
Witajcie. Powszechnie króluje zasada, że nie powinno być w życiorysie żadnych
luk czasowych, bo kandydat/ka wygląda podejrzanie dla pracodawcy, nie wiadomo
co się z nią działo przez dany okres czasu, co wtedy robiła. Większość z was
ma za sobą urlop macierzyński albo dodatkowo wychowawczy. Moje pytanie jest
takie: czy umieszczacie w swoim CV jakąś informację na temat przerwy
wychowawczej? Bo żeby zachować ciągłość w życiorysie trzebaby umieścić taką
wzmiankę, z kolei mój stan rodz...
-
I z kolejnej rozmowy nici. Jestem chyba totalnie beznadziejna. Zaczynam
myśleć że w najlepszym razie mogę być pokojową w hotelu.
Podnosić kwalifikacje bardzo chętnie, kurs kadrowo finansowy kosztuje 1300zł
cirka:(
Tylko mnie nie kopcie, kobiety po trzydziestce i matki dzieciom nie przystoi.
-
Po raz kolejny postanowiłam powierzyc Wam swój problem choc jak juz
odczułam jest to dosc ryzykowny pomysł ze wzgledu na netowe trole wiem
jednak ze zawsze znajde tu obiektywną ocene sytuacji i pomoc.
Otoż chodzi o mojego męża ,faceta za ktorego lojalnosc i szczerosc wobec mnie
reczyłabym do tej pory głową, nigdy nie zawiódł mojego zaufania, zawsze
kochający ,oddany , a przedewszystkim bezgranicznie bliski przyjaciel ktory
jak myslałam nie traktuje mnie tylko jako formalną oficja...
-
Dziewczyny, czy wasi mężowie też siedzą codziennie całymi godzinami w grach
komputerowych?! Jak sobie z tym radzicie?
U nas wcześniej prawie tego nie było (w każdym razie nie na taką skalę), ale
odkąd urodziło się dziecko (mały ma teraz niecałe 6 miesięcy) - mój mąż
codziennie godzinami gra w te głupie strzelanki. Tłumaczy mi, że ma teraz
większy stres, naprężenia w pracy - bo przecież rodzina się powiększyła,
trzeba główkować, jak na nas zarobić itd. No, więc jak wróci do domu, t...
-
Babcia mnie nie cierpi - to tak tytułem wstępu.
Dziecko po kolejnej i chyba ostatecznej wymianie zdań (babci ze mną) nie
spotyka się z nią często. Przestałyśmy się odwiedzać po prostu - mąż jednak
chodzi do niej małą. Zdarzyło się że prosi męża żeby mała odwiedziła ją i
pobawiła się u niej. Nie jestem zachwycona ale mała ją uwielbia więc pozwalam.
Dziecko po pierwszej wizycie (bez nas) wróciło i po zdjęciu kurtki oznajmiło
mi że nie jestem fajna. Zapytane dlaczego nie umiało odpowi...
-
Wydawało mi się, że nie – a jednak.. Już zatrudniając się w poradni rodzinnej zdziwiło mnie pytanie o plany związane z rodziną. Wówczas jeszcze nie zamierzałam jej założyć więc pytanie puściłam mimo uszu. Minęły 2 lata kiedy poinformowałam mojego pracodawcę o ciąży. wtedy mogłam odczuć, że popełniłam swoiste „przestępstwo”. A później, po urlopie macierzyńskim, walka o urlop wychowawczy i po 3 miesiącach zwolninie z powodu likwidacji stanowiska pracy. Klasyka.
Obecnie mimo...
-
Dzisiaj mam jakis dziwny dzien:)
To juz moj n-ty post w dzisiejszym dniu. Jakis taki dziwny nastroj mnie
opanowal.
Jestem sama w domu tzn, niezupelnie sama: z psem i synkiem w brzuszku. Maz
jest w pracy. Wlasnie dostalam od niego maila. On nie nalezy do tych co sie
bardzo rozczulaja nad kobieca ciaza. Owszem poglaszcze brzuszek, czasem
zagada itd, jednak duzo bardziej lubi mnie piescic niz zastanawiac sie nad
bobasem. wracajac do tematu: maz wlasnie rozmawial z kolega, ktory rown...
-
Od wielu lat mam ten sam problem z tym ze ostatnio znacznie sie nasilil. Moi
rodzice nigdy nie byli ze soba szczesliwi co jako dziecko bardzo odczulam,
myslalam ze jak zaloze wlasna rodzine to nie bede przez to dkuzej
nieszczesliwa. Tak sie jednak nie stalo, moja mama zupelnie nie potrafi sobie
poradzic z emocjami, dzwoni do mnie i zali sie, placze, wywleka stare
historie sprzed wielu lat. Nasze rozmowy polegaja na tym ze ja ja pocieszam a
ona mowi co znow tato jej zlego zrobil (j...
-
Poradźcie proszę jak zareagować... Otóż wczoraj dowiedziałam się że mój mąż
dzwoni na tzw. sekstelefony. Nie wiem jak wyglądają jego rozmowy z tymi
paniami i nawet chyba nie chcę wiedzieć. Dodam, że tych połączeń było chyba
ok. 4 czy 5 (w ciągu ostatnich dwóch miesięcy).
Ale wcześniej już też mu się to zdarzyło, zaraz po urodzeniu naszego syna
(synek ma teraz 12 m-cy). Powiedziałam mu wtedy, że to okropne, że tego nie
akceptuję, że czyję się z tym podle. Nie robiłam awantury tylko...
-
Mam przyjaciółkę, taką szczerą, od serca, na dobre i na złe. Tak mi się wydawało do tej pory. Od jakiegoś czasu przeżywam z mężem kryzys. Przyjaciółka była dla mnie oparciem, opoką w tych trudnych chwilach. Wysłuchiwała moje żale godzinami. ALe pewnego dnia usłyszałam, czy nie wyolbrzymiam problemu. Więc powiedziałam, ze fajnie by było, gdyby poznała też tą sprawę od drugiej strony, czyli od strony mojego męża. Nadażyła się okazja (imprezka) i koleżanka wszczęła temat z moim mężem. Powiedział...
-
ktora z was moze mi pomoc napisac?
rozmowa na gg
-
Dziewczyny kochane!!!
Jutro mam pierwszą w życiu prawdziwą rozmowę w sprawie pracy :-o
Boję się jak diabli, nie mam zielonego pojęcia jak taka rozmowa może
wyglądać... Nie muszę dodawać, że zależy mi na tej pracy strasznie i
chciałabym wypaść jak najlepiej!
Błagam, dodajcie mi otuchy, napiszcie parę słów czego mogę się spodziewać,
pliiiiiis:)
Kurczę, moje odczucia w tym momencie to "i chciałabym, i boję się":)
O rety!
-
az mi sie nie chce o tym pisać.
Wczoraj znów sie pokłociliśmy.Usłyszłam ze jestem prostaczką mam wypierd...i
ze on juz nie ma zony bo ja sie tak nie zachowuje.
Ciągle gada z jakimis panienami na gg, wybiera sie do Anglii ale nie po to
zeby zarobic na cos tam tylko dlatego ze pracuje tu do konca roku a potem aut
z firmy!!!Zostawia mnie i 1,5 roczne dziecko, ma jakis tajemnice, a dzis
udaje ze sie nic nie stało.Jak mu powiedziałam ze ma sie do mnie nie odzywac
to powiedział ok, sam ...
-
u mnie już. po 2,5 roku małżeństwa. zero rozmów, sexu, planów, spędzania
czasu, takie po prostu nic. męża całymi dniami nie ma (to jest pewnie powód
kryzysu) a po przyjściu z pracy jest wyłączony. nie odzywa się, a jeśli to
tylko mówi o pracy. ja już nie mam pomysłów na ulepszenie sytuacji, bo ..nie
wiem co robić. rozmowa była i nie pomogła. ale jak można naprawiać związek
przy nieobecności męża w domu? czy macie jakieś pomysły, albo doświadczenia
związane z tym tematem? czy może ...
-
Chodzi mi o jakieś rady pokojowe, a nie w stylu "Jak Ty wyglądasz, zrób coś ze sobą" bo to odnosi skutki przeciwne. Jak próbuje jakoś tak na spokojnie pogadać, że nadwaga (niestety ma do niej tendencje, jak tylko sobie pofolguje, od razu widać) to nic dobrego, że nie tylko wygląd, ale i zdrowie, to on tylko głupie miny robi i cała ta rozmowa to monolog. Oczywiście jest obrażony. Generalnie jest bardzo drażliwy na tym punkcie. Kiedyś próbował coś zrzucić, dieta i siłowania...z trudem wielkim, ...
-
latach? pytanie kieruje do pan z dluzszym stazem. ze swoim chlopek
jestesmy ze soba jakies 10 lat i czuje, ze powoli w nasz zwiazek
zaczyna sie wkradac rutyna...
-
wynika z braków asertywności o raz kłopotów w komunikacji międzyludzkiej (patrz wątki "Świąteczny horror", "jak teściowej wybić z głowy przyjazd na święta" i "nie chcę kradzionego")
-
Pomóżcie mi proszę.
Nie wiem co się ze mną stało, ale od pewnego czasu baaardzo się zmieniłam. Negatywnie. I bardzo źle się z tym czuję.
Nawet nie pamiętam kiedy to się stało, ale wiem napewno że po ślubie. I wydaje mi się że duży wpływ na moje zachowanie miały koleżanki w pracy - starsze panie z którymi praktycznie nie rozmawiałam.
Wczesniej byłam duszą towarzystwa, dużo się śmiałam, zawsze byłam w centrum zainteresowań. W szkole co roku byłam przewodniczącą klasy a na studiach główną orga...