Forum Kobieta Kobieta
ZMIEŃ
      rozumiany

    rozumiany

    (361 wyników)
    • zesc. moj problem jest taki.nie umiem go po prostu zrozumiec. moja dziewczyna zerwala z poprzednim facetem 1,5 roku temu.od tego czasu "ocieplilo" sie miedzy nimi. z poczatkowej nienawisci i ucieczki na sam widok jego samochodu, teraz dochodzi do tego ze ona jest w stanie sie z nim codziennie spotykac. wytlumaczcie mi to dziewczyny bo ja tego nie rozumiem. postawilem sprawe na ostrzu noża.a ona mi mowi ze nie zerwie z nim kontaktow bo on jest jej kolegą, przyjacielem itp. ten go...
    • Że żadna z kobiet z którymi był do tej pory, nie rozumiała go naprawdę, to o co mu chodzi?
    • Znalazłam wypowiedź jezuity, która jak ulał pasuje do ostanich dyskusji na "drażliwe" tematy. Polecam wszystkim szukającym odpowiedzi, zwłaszcza mysi-pysi i jej podobnym. Pozdrawiam. A zaczęło się to wszystko od Soboru Watykańskiego II, który zainicjował cały szereg zmian w życiu kościelnym. Większość z nich była motywowana powtórnym odkryciem korzeni chrześcijaństwa dzięki naukom biblijnym, historycznym. Część natomiast wynikała ze zdrowego rozsądku. Problem polegał na tym, że tak...
    • Za jakis czas mam odwiedzic dom rodzinny mojego chlopaka ( jestesmy razem od 2 lat), poznac jego rodzicow... i to mnie przeraza!!! jak sie zachowac? czy kupic kwiaty dla jego mamy?? wino?? bombonierke?? pomozcie!!
    • Dla kogo większy wstyd?
    • z ostatniego numeru "przekroju". bardziej składniowy niż ortograficzny lapsus. posłuchajcie: "Jeden był o ataku choroby, w związku z czym ze strony podmiotu lirycznego nie będzie możliwe, aby przyjechać na Węgry." "P" nr 19, 11 maja 2003, s. 94. między zdaniami czytane. między łykami kawy. między interpretacją a nadinterpretacją. między błędem a błędem ;-) łykendowo -
    • Za 3 tygodnie komunia mojego chrześniaka. Problem w tym, że widziałam go ze 3 x w życiu, tak się złożyło, no i nie mam za specjalnej ochoty na tą uroczystość, chodzi mi o obiadek i całą atmosferę itp. Oczywiście się wybieram, do kościoła i do domu na jakieś 2-3 godziny. Nie zakrzyczcie mnie zaraz jaka jestem zołza, miałam 16 lat gdy on był chrzczony, poza tym moi rodzice się rozwiedli i nie mam zamiaru odpowiadać na pytania: " Co u mamusi" , "jak żona taty"? A niestety znając klim...
    • od 2 lat kręcę się w kólko jak pies za swoim ogonem. miałam cudownego męża, super dziecko, nawet pies był ponadprzeciętny. zostawiłam to wszystko dla tego trzeciego. próbuję walczyć o dziecko ale ono na tyle duże, że mnie olewa. mea culpa to mea culpa, ale momentami nie daję rady.
    • Przed chwilą przeczytałam wątek na Forum Cosmopolitan i doszłam do wniosku,że: Nigdy nie zrozumiem kobiet, które spotykają się z żonatymi mężczyznami, i mężczyzn,którzy nie potrafią podjąć decyzji i zdradzają swoje żony. ---Śmiejmy się! Kto wie czy świat potrwa jeszcze trzy tygodnie?"--- Pierre Augustin Beaumarchais
    • Czy kobiety są faktycznie na tak spalonej pozycji? Jak nas widzą inni, nie jest najważniejsze. Najważniejsze jest, jak sami się czujemy z naszym życiem. Ciekawe do poczytania:-) zdrowie.onet.pl/1191347,2041,,1,dzial.html Pozdrawiam.
    • dziewczyny są strasznie obludne,zamknięte w sobie,egoistyczne.mam takie wrażenie,bo rzadko sie zdarza by ktoś pogadal ze mną tak calkiem zwyczajnie,spytal co u mnie slychać.miedzy kobietami jest zawiść wlasciwie nie potrafią ze sobą być szczere. ja na szczescie nie musze szukać kolezanki,bo mam przyjaciolke siostre i to mi w zupelnosci wystarcza.
    • Sytuacja wygląda tak... byłam z facetem... bardzo go kochałam, rozstaliśmy się. Później próbowaliśmy do siebie wracać. I znowu coś takiego wczoraj nastąpiło... tylko tym razem on powiedział, żebym nie pytała, co dalej z nami będzie, jak to wszystko będzie wyglądało, żebym zachowywała się normalnie to będzie ok... Jak mam to rozumieć... Czy przypadkiem nie wygląda to na związek bez zobowiązań??? Jak myślicie...
    • Właśnie przed chwilą moja bardzo dobra znajoma oświadczyła mi, że nasza dalsza znajomość i spotkania nie mają sensu ponieważ ja mam faceta i jestem szcześliwa a ona od 5 lat jest sama i wkurzają ją ludzie w szczęśliwych związkach...Do których zaliczam sie również ja..Nie jestem w stanie tego pojąć!!Wygląda na to, że jest zła na wszystkich boguducha winnych temu, że ona nikogo nie ma...Co o tym sądzicie??Jest mi przykro bo bardzo ją lubię...
    • Dawno mnie tu nie było, więc może międzyczasie był podobny wątek. Chciałabym poruszyć problem plotkarstwa w miejscu pracy. Osobiście się brzydzę takiej formy wymiany informacji; rozumiem, że żeby być tolerowanym i lubianym w danym środowisku trzeba przyjąć pewne charakterystyczne dla niego postawy. Rozumiem też, że może lepiej wiedzieć niż nie wiedzieć (nigdy nie wiadomo czy taka informacja się przypadkiem nie przyda). Ale mierzi mnie coś takiego: ktoś coś podsłuchał w rozmowie in...
    • Cóż, wyżalić się trochę trzeba..Byłam z nim 2 lata, niby krótko, ale wystarczyło by trwale zapisać się w mojej głowie. Jemu nie zależało, dlatego wszystko się rozpadło, dla niego kamień z serca, dla mnie parę miesięcy płaczu-przypadek nagminnie częsty. I nic niezwykłego tu nie ma, związek dwojga ludzi, którzy nie będą nigdy stanowić jedności rozpada się-wydawać by się mogło, że stało się dobrze, kwestia czasu i tak by to tylko była. On ma się świetnie, ona też nie narzeka.A jednak coś n...
    • I co na to powiedza Polki? Zawsze mialem dziewczyne Polke, ale obecnie mam Koreanke. I jest cudowna. Polki tez sa cudowne, ale takiej laski jeszcze nie mialem w zyciu. Pod kazdym wzgledem jest odlotowa. Nie moge dojsc do siebie bo mysle caly czas o niej.
    • Witam. Chciałbym opisać Wam tutaj mój związek z moją dziewczyną. Na wstępie generalnie problem naszego związku polega na tym, że obydwoje w znacznej mierze nadajemy na innych falach,. Wynika to z wychowania, charakteru, oraz (bez urazy dla mojej dziewczyny) inteligencji i poziomie. A problem ten narósł od tygodnia - czuję, że, mimo mieszkamy razem, to jesteśmy obcy sobie. Ja nie dostaję od Niej od tygodnia tego, co bym chciał. Nie ma rozmów, tych rozmów gorących, które prowadziło by ...
    • ...jeździć do mojego domu rodzinnego. Nie mieszkam już w nim kilka lat. Pewnie wynika to w duzej mierze z tego,że nigdy nie miałam tam wsparcia( i nie mam do dziś),nie odczułam prawdziwego ciepła rodzcielskiego.Mam złe wspomnienia z dzieciństwa. Wracam stamtąd zawsze zdołowana i zdenerwowana,obciążona cudzymi,negatywnymi emocjami,roszczeniami,zawiścią...żadnych pozywtywnych odczuć. Nie mogę podzielic się radością związaną z awansem zawodowym moim lub męża,a co za tym idzie z...
    • Idzie sobie normalnie mucha i się wywaliła. Potem ktoś zagadnął do muchy: "Dlaczego się wywaliłaś, mucho?". A mucha mu na to: " ". To on znowu się pyta: "Dlaczego się wywaliłaś, mucho?". A mucha ripostuje: " ". To tamten się już nieźle wkurwił i muchę uderzył z ogromną siłą w oko. A mucha nic sobie z tego nie robi i mówi: " ". A potem podchodzi jakiś Anglik do tamtego i mówi: "Dlaczego żeś uderzył tą muchę?". A tamten mu na to: "A skoro jesteś Anglikiem, to dlaczego mówisz tak świ...
    • Otóż poznałam przyjaciółkę 15 lat temu. Kiedyś dobrze sie rozumiałyśmy, byłśmy jak dwie pokrewne dusze. Jednak od 3 lat dużo się zmieniło - b.się zawiodłam na niej. Od tamtej pory nie dzwoniłam do niej, wysyłałam kartki na święta i urodziny (w zasadzie dlatego gdyż chciałam się zrewanżować na jej życzenia). Spowodowane było to faktem że nagle zauważyłam, że dla niej liczyły sie tylko pieniądze, to czy ktoś ma drogie, markowe ubranie, dobre perfumy, samochody.itp. Potrafiła mówić...
    Pełna wersja