-
Czy to jest ta chemia w relacjach damsko-męskich? Mam na myśli
zdolność do wybaczania łajdactw, szwindli i kombinowania. Dlaczego
ludzie będący w związkach pozwalają sobie na jakieś flirciki,
niedopowiedzenia i insynuacje. Czy potrzeba poczucia atrakcyjności i
zwrócenia na siebie uwagi w tak atawistyczny sposób jest wymierna z
pokopaniem stabilności stadła? Czy to jakby lekarstwo na nudę, ale
jeśli tak to czy nie właściwsza byłaby rozmowa z
partnerką/partnerem?
Dlaczego są par...
-
Poznałam świetnego faceta. Uwielbiam go, uwielbiam spędzać z nim
czas i rozmawiać, uwielbiam także seks z nim. Cały czas o nim myślę
i nie mogę doczekać się każdego następnego spotkania, non stop
jesteśmy w kontakcie (smsy i gg). Potrafimy przegadać całą noc i
świetnie się rozumiemy. Jest niemal perfekcyjny fizycznie i nie
znam dziewczyny, która by tak nie uważała.
Niestety nie czuję żadnego napięcia ani motylków... a tego mi
brakuje.
Jeśli chodzi o poprzedniego faceta, z któr...
-
Nie taka spowodowana brakiem partnera, ale świadomością tego, że nikt tak
naprawdę Was nie rozumie.
Znacie to?
-
Dlaczego ludzie są wrogo nastawieni do bezdzietnych z wyboru?
Przecież to ich wybór i nie krzywdzą tym nikogo. Każdy ma prawo do
układania sobie życia tak jak chce. Mamy wolny kraj. Nie rozumiem
skąd u nas takie zainteresowanie życiem innych. To jakaś paranoja,
co to kogo obchodzi ile kto ma dzieci? Mieszkałam przez wiele lat w
UK i Szwecji. Mimo niskiego przyrostu naturalnego, jaki miały te
kraje nie dostrzegłam takich postaw w społeczeństwie. Masz rodzinę -
OK, nie masz też OK...
-
Witajcie! napisze w skrocie moj problem,odwieczny i stary jak swiat
z .....tesciami.....jestesmy mlodym malzenstwem,ktore z pewnych
powodow odcielo kontakt z rodzicami meza(po kilkukrotnych probach
naprawienia "czegokolwiek tylko sie da"),tzn.nie odwiedzamy sie,sa
tylko sporadyczne telefony,emaile,i nie chodzi tu o zwykle
nieporozumienia tylko o cos powazniejszego,niejsza o to,tak sie juz
toczy od okolo 3,5 roku,jest jak jest,nam jest z tym dobrze(ja po
okresach zalaman i depres...
-
Pisze, zeby choc na chwile oderwac mysli od smsa na ktorego czekam od 15
minut a ktory zadecyduje o moim dalszym zyciu uczuciowym...
Z T.jestem 5 lat, jestesmy zareczeni mieszkamy razem mamy 2 psy i rybke w
sypialni.Jeszcze trzy lata temu byla to milosc - "na zawsze
razem "itd .Pozniej zaczelo sie psuc , oddalilismy sie do siebie i oboje
poznalismy Kogos.On seksowna osiemnastke a ja mezczyzne ktory mnie
pokochal.Kazde z nas stwierdzilo ze "to jest to" i rozstalismy sie.Ja
wynajel...
-
Najpierw akcja "Noście spódnice i to najlepiej jak najkrótsze"
(vide: "Spódnice to tylko długie tak aby nic sie nie pojawiło na widoku" -
Koneser), a później "Kobiety prowokują swoim wyglądem i ubiorem" (vide: "Same
sobie winne. Kobiety mniej prowokując ubiorem i zachowaniem nie miałyby
takich problemów.").
-
-
Teraz znowu jest słodka!(ta co mnie zkoszowała) Dzisiaj znowu stoje a tu nagle
słysze pełne miłości i słodyczy: CZEŚĆ. Następnie stoje z takim kumplem i
widze wychodzi oczywiście patrząc na mnie(nowość) , następnie się odwróciła i
znowu spojrzała po chwili objeła swoją kolezanke(niby gest pocieszenia) i taka
zadowolna poszła.
O co tej dziewczynie chodzi, skoro nie chce to dlaczego sie tak zachowuje? Gdy
ja bym kogos nie chciał to bym nawet na niego nie spojrzał.
-
bo ja bym sie tam przeniosl chetnie z pisaniem
-
jeżel nazwałem tą babę "prymitywem", bo tak uważam to usunęłaś
a jak babsztyl pisze przekleństwo prymitywnie wykropkowan, tak, że wszyscy
wiedzą co jest grane to jest ok np. ku...wa
i ty jesteś opiekunem forum , szowinistko?
-
Przeczytajcie... kolega Palmolive CUDOWNIE opisuje zjawisko... gwrantuje wam
ze sie ubawicie... a po chwili zaczniecie plakac jak ja ze wspolczucia...
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=57&w=6588230
-
po kilkunastu historiach postanowiłem zapytać się czy ktos miał takie
przypadki.
dodam, że z ostatnią kobietą z którą sie spotykałem rozstalismy sie przez
moją miłość do piłki
-
hej
Mam pewne wątpliwości, czytam na forum tu i ówdzie i nie umiem znaleźć satysfakcjonującej odpowiedzi.
Mam podejżenie policystycznych jajników :( brałam 3 lata antykoncepcje, ale miałam dziwne nastroje, gniew, smutek, lęki i przestałam brać tabletki anty.
Niestety znowu pojawiły się cysty, więc lekarz przepisał mi ORGAMETRIL. mam brać w 19 dniu cyklu przez 7 dni i potem okres ma się pojawić itp. tak więc robiłam.. 4 cykle tak działały, choć coraz dłużej czekałam, tzn.jak brałam 1 raz to...
-
Spotykałam się z facetem przez 9 miesięcy - kochał, tesknił, obrzucał
kwiatami, spędzał ze mną każdą wolną chwilę, był czuły, delikatny, miał
fantastyczne pomysły na wspólne spędzanie czasu, nosił mnie na rękach, nieba
by mi uchylił i sięgnął po gwiazdkę z nieba, poważnie mówił i działał (sic!)
w kierunku naszej ustabilizowanej przyszłosci...początkowo trochę mu się
opierałam ale w końcu zaczęłam mu odwzajemniać uczucie z równym jemu
zaangażowaniem - płakał ze szczęscia! Nagle...z...
-
tak.... przeczytałam Wasze wypowiedzi w wątku o bezdusznym facecie
z pieniedzmi. Macie różne punkty widzenia ;-))
A czy uważacie, ze ja jestem materialistką jeśli jestem na miejscu
tego faceta?
Już tłumacze: w moim związku to ja zarabiam dużo więcej niż moj
facet i nie mam dzieci na utrzymaniu, a on ma z poprzedniego
małżeństwa.
I jesteśmy razem już ponad 3 lata... Ze względu na moją prace
przeniosłam sie rok temu 300 km do innego miasta. Wiec nasze
gospodarstwa prowadzimy ...
-
Tak jak sie tu niektore z was czyta to mozna odniesc wrazenie ze uwazacie to
za coś normlanego.
Ja rozumiem sordki anyt i jestem za ich propagowaniem ale aborcja to swinstwo
poprostu.
-
dosc czesto jakies zaiteresowaie ze strony faceta, które tak
naprawde jest zwykłą zyczliwocią, uprzejmoscią.
Mam teraz tego przykład. Jeszcze przed Świetami byłam na koncercie
wraz z dwoma kolezankami i eksem :)
po koncercie było spotkanie z artystami, w weższym gronie. Na tym
spotkaniu był takze pewnien pan, miły osobnik z innego (nieodległego
jakos ogromnie) miasta. Jak się okazało, takze muzyk. Po oficjałce
przycupnelismy w kawiarni - ja dwie kolezanki i eks. Miło się
ga...
-
Przypadek znajomego.
Mial kilka lat dziewczyne. Rozstal sie z nia i po jakims czasie dowiedzial
sie, ze ona weszla w zwiazek z jego starym znajomym, lub jak kto woli-
przyjacielem. Kolega zbulwersowal sie postawa obojga, w tym tego trzeciego.
Jego teoria jest taka, ze nie wchodzi sie w zwiazek z ex-partnerami bliskich
znajomych i przyjaciol.
I tu lezy moj dylemat, bo jakkolwiek rozumiem jego rozczarowanie, to nie
bardzo podzielam jego podstawy. Kolega uznal, ze "zajal" te kobiete i ...
-
Jestem w związku ponad 4 lata. Ja - facet praktycznie wolny,
mieszkam z dorosła córką , więc nie mam też większych zobowiązań.
Moja partnerka jest mężatką uwikłaną w emocjonalno- rodzinne
zależności, wprawdzie z mężem, z tego co się orientuję, utrzymuje
chłodne i oficjalne stosunki, ale prowadzą razem dom, wspólnie
mieszkają, więc sprawa jest oczywista. Ze względu na charakter mojej
i jej pracy, odległość, oraz fakt, że ze zrozumiałych względów ona
utrzymuje naszą znajomość w ta...