-
Witam, niedawno opisałam swoją historię
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=77348859&a=77348859
no i mineły juz 2 miesiące odkąd nie mieszkam w domu, mój mąż(jak to
dziwnie teraz brzmi) nie ma ochoty się ze mną kontaktować, spotykać,
rozmawiać, podono nikogo nie ma?? A na propozycję żeby był
konsekwentny i jeżeli już podjął decyzję że nie chce ze mną być to
może by to sformalizował kręci nosem- mówi że to mu jest
niepotrzebne.Kurcze, ja chyba naprawdę nie wiem o co chodzi??
-
Kolejna sesja terapeutyczna, kolejna totalna klęska. Nie rozumiem mojego męża.
Nie mogę żyć z cżłowiekiem, którego nie rozumiem.
Mieliśmy rocznicę ślubu. Zaprosił mnie do restauracji. Posżłam, bo przecież
się godzimy. Było naprawdę miło. Wracamy. W samochodzie wywiązała się
dyskusja. Dyskusja przerodziła się w kłótnię. Bo mąż po raz pierwszy od roku
powiedział, że nie powinien robić tego, co zrobił i że żałuje. Żałuje, bo
zadał nam wszystkim - mnie i dzieciom - ból i nas skrzywdził.
...
-
nie rozumiem wielu zeczy, najwazniejszą jest chyba to jak to mozliwe ze wielka miłość po kilkunastu miesiącach małżeństwa i kilku latach narzeczeństwa kończy się rozwodem. poprostu nie rozumeim, choć staram się i przyjełam do wiadomosci że czasami poprostu tak bywa :(. jestem ciekawa dlaczego ludzie nie potrafią rozstać się w zgodzie, dlaczego wyciągają brudy ze swojeo zycia, ciągają się po sądach itp. to chyba normalne jesli ktoś jest zły, rozgoryczony, ale co innego mnie zastanawia, a miano...
-
Niech mi ktoś wytłumaczy, bo ja widocznie głupia jestem. Facet ma co
chciał: wyremontowany dom, dobrą pracę (jedno i drugie w dużej
mierze dzięki moim straniom), nową żonę, którą niesamowicie kocha i
ponoć jest bardzo szczęśliwy, więc dlaczego podział majątku ciągnie
się już rok, a facet jakby mógł to zabrałby mi ostatnie majtki?
-
Rodzice wychowali mnie w duchu katolicyzmu, ideałów, wartości.
Dorastałem w spokojnym domu, bez kłótni i sporów. Moi rodzice byli
ofiarami powojnia. Cenili zdrowie, życie, zasady i honor.
Dorastając miałem plan na życie. Zgodna rodzina, kiloro dzieci,
praca, spokój, rodzinne święt, partnerstwo i tak do końca naszych
dni. Poznałem moją małzonkę przypadkiem, byla po rozstaniu z
poprzednim chłopakiem. spotykaliśmy się, zakochałem się. Była
nerwowa, kłociła się ze mną o drobiazgi, j...
-
Niebawe dołącze do grona rozwodzących się. Czytam forum i natrafiłam
na wątek pytań zadawanych przez sEdziego w trakcie rozprawy.
Rozumiem ze pytanie o dochód ma związek z ustaleniem wysokości
alimentów? Jesli chodzi o mojego męża to mogą sie w tym miejscu
wkraść "drobne" nieścisłości-oficjalnie jest studentem i dostaje
1700zl stypendium. Jednak jego nieopodatkowane dochody sa duzo
wyższe. Czy jeśli w sądzie zacznie zgrywać biednego studenta
(jeżdzącego nota bene autem klasy wyż...
-
Opowiem po rótce, w styczniu minie 8 lat jak jesteśmy po ślubi, 2 lata temu zaczęłam podejrzewać, że mój mąż mnie zdradza ze swoją koleżanką z pracy nie potrafił się z tym kryć, ale ja tylko podejrzewałam. W marcu tego roku było już strasznie doszło do tego, że się wyprowadzilam z córką do rodziców. We wrzesniu mąż chciał żebyśmy wróciły, tak wróciłyśmy ale tylko na tydzien, przez ten tydzień wykończył mnie psychicznie. We wrzesniu złożyłam też pozew o rozwód. Mąż kiedy dostał pozew stwerdzil...
-
Wczoraj bylam w sadzie. Wyrok nadal jest nieprawomocny od 20 kwietnia 2006. Ex
najpierw zlozyl pisemko o uzasadnienie, pozniej zlozyl apelacje,ktora sad
odrzucil poniewaz nie uzupelnil brakow w terminie< nie zaplacil za apelacje> a
teraz zlozyl zazalenie na odrzucenie apelacji i wniosek o przywrocenie
terminu. W kulki sobie leci z sadem. Co za .....
-
Wiary nie dacie, ale po przejrzeniu ofert i kiosków, i sklepów i, i marketów,
i netu w temacie(jak się to kiedyś po partyjnemu mówiło"w temacie"..Teraz też
trzeba po partyjnemu, bo się skończy jak poseł Zalewski, super facet zresztą.
mimo, ze PiS)
Do meritum, bo za dużo tematów..
Otóż od 3 (słownie trzech) dni szukam kartki dla Sławka Biedroneczki.
Wymyśliłem sobie, że będzie wyjątkowa, taka od faceta, którego zna.
Zacząłem szukać w marketach przy okazji zakupów: Carrefour,Geant,Tesco...
-
Witajcie znowu..., jesteście ostatnią deską ratunku w sprawie zrozumienia
(może nie zrozumienia, ale przynajmniej narysowania schematu myślenia - no
wiecie tak od punktu wyjścia przez punkt jakiś tam przejściowy do punktu wyjścia).
Żyję sobie spokojnie (w miarę) z moją trójką dzieci w mieszkaniu na kredyt
(niestety wspólnym). Mieszkanie jest niewygodne ze względu na to, że 1)dzieci
potrzebują większych pokoi, 2) ja potrzebuję mniejszego pokoju. Chcę sprzedać
mieszkanie, ale do tego potr...
-
Piszą tu kobiety że....mąż nieudacznik, przemocowiec, nie pracuje,
nie myje się, pije, nie pomaga, idiota i byle-co.I w tym momencie
pojawia się KOCHANKA.To ja się pytam...czemu płaczecie że go sobie
wzięła?Niech idą z Bogiem.Gębę bym zamknęła, żeby się przypadkiem
nie rozmysliła i Bogu dziękowała że się pasożyta pozbyłam.
-
....mianowicie odseperowalam sie od meza po przezyciu wspolnie 20
lat. Bylo to na moja prosbe.
Mamy 19 letniego syna-studenta.
Seperacja nastapila na koniec 2003 roku.
Pod koniec roku 2004 poznalam obecnego parntera z ktorym
pomieszkujemy przecietnie co 8 tygodni.
Mieszkamy w dwoch roznych krajach anglosaskich.
Partner nalega na moja przeprowadzke do niego (ma dwa razy lepiej
platna prace anizeki w kraju w ktorym ja mieszkam).
Z bylym malzonkiem mam dobry kontakt, czesto rozmawi...
-
Mimo wcześniejszej nagonki na mnie za dwa nicki pozranowiłam założyć ponownie
nowy wątek.Na marginesie zainteresowanych informuję że od tamtej pory na
forum istnieję tylko i wyłącznie pod nickiem -monikaj1980,żeby nie było
nieporozumień.
Mianowicie piszę dlatego że pojawiła się np annaz-11 która głosi poglądy za
które dostaje baty jak ja wcześniej za opisanie moich odczuć w stosunku do
pasierba.
Dlatego chcę Wam uzmysłowić że tak samo jak macochy mogą być różne - złe i
dobre tak...
-
Cześć, pamięta mnie ktoś?
Wpadłam na chwilę, bo chcę Wam powiedzieć, tym, którzy już wiedzą i tym,
którzy są na początku i myślą, że ból, smutek, żal i złość już na zawsze z
nimi zostaną - że to mija.
Wszystko mija, znika, zostaje zastąpione przez nowe uczucia, nowe radości,
nowe smutki, nowe uniesienia i nowe rozczarowania. I one potem też mijają.
Sama jestem tym zaskoczona, ale tak właśnie jest.
I tak jest dobrze.
ściskam
-
Chciałbym serdecznie podziękować wszystkim, którzy w założonym przeze mnie
wątku udzielili mi sensownych i konkretnych odpowiedzi.
Całej reszcie życzę zdrowia ;) wybaczcie szczerość, ale pisząc na tym forum
spodziewałem się odcięcia swoich prywatnych kompleksów i traum podczas
odpowiadania innym na dręczące ich pytania; jest to dla mnie jednocześnie
nauczka, że niewiele osób potrafi wznieść się ponad ich subiektywny osąd i
ludzkie ograniczenia.
Nie jestem ideałem, i nigdy nie byłem...
-
Ciekawa sytuacja. On nie chce, ona nie chce. A sąd uparcie ma inne zdanie.
miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35235,6178667,Sad_od_2_lat_nie_zgadza_sie_na_rozwod.html
-
wszystko "wyszło na jaw" w czwartek, w pt mój przyjaciel prawnik wyjechał na wakacje - mogę się z nim skonsultować dopiero jutro. A jutro właśnie na 16.00 jesteśmy umówieni u notariusza.
Małżeństwo od 2006r., w 2007 rodzi się pierwsze i jedyne dziecko, mąż od 2006 prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą. Odeszłam od męża w sierpniu 2010r., zamieszkałam wraz z synem w wynajmowanym mieszkaniu, powodem rozstania była "niezgodność charakterów" oraz stawianie przez męże za priorytet jego ...
-
Kochane dziewczyny,dopiero wczoraj pozno w nocy usiadlam do kompa i
przeczytalam Wasze wpisy.Odpisalam .Nawet nie wiecie jak sie
ciesze ,ze ktos o mnie mysli.Bardzo jest mi to potrzebne .Pozdrawiam
was serdecznie i zycze wam duzo sil,spokoju i poczucia humoru.Zuza
jeszcze raz dzieki za instrukcje dzieki ,ktorej moglam wyjsc z
domu.Donia jak tam ze sprawianiem sobie przyjemnosci ?? Bolutie jak
Twoje domowe spa ?? Ropuszko z twoich wpisow wnioskuje ze troche sie
pozbieralas ,czycz...
-
Wg slubnego jedynie ja jestem winna rozkładowi pożycia małzenskiego.
Jako powod mojej winy podaje ,że jestem agresywna ( raczej w stosunku do siebie- jak odszedl mialam mysli samobojcze), ale fakt- krzyczalam na niego i pare razy zilam talerze, o rzuceniu ksiazka nie wspomne- nigdy w niego, zawsze w bok, albo sciane. Szczegolnie jak sie okazalo,ze wzial nastepny kredyt bez mojej wiedzy.
Ja rowniez chce orzekania o jego winie bo-
Jest uzalezniony od hazardu, alkoholu, gier komputerowych...
-
Tak rozwód uzyskałam w 40 min z orzeczeniem o winie i eksmisjie i co mi po wyroku jak dalej sama musze z nierobem alkoholikem walczyc .Co do eksmisji kązdy sie wymawia .Chyba musi dosc do tragedi zeby wreszcie wladze zrozumialy ze naprawde jest żle.
.