rozumiany

(59 wyników)
  • Ale... Nie interesuje mnie co robi, ma swoje życie, ja mam swoje. łączą nas tylko dzieci, zaakceptowałam ten fakt choć nie było łatwo, sami wiecie jakie żale ze mnie wypływały tutaj na forum. Ale jednego nie umiem zrozumieć. Nie inteersuje się mną jak swoją kobietą ale widzę, że jako człowiek, matka jego dzieci tez wcale go nie obchodzę. Fakt, że odszedł a ja pod sercem nosze jego dziecko tez go do niczego nie mobilizuje. Zero empatii. Potrafi się nie zapytać jak się czuje a wie, ...
  • ...to taka refleksja z ostatnich kilku godzin...nie chce mi sie nawet pisać...:( UWAGA! Zezwalam na modyfikowanie powyższego stwierdzenia dla swoich osobistych celów!:(
  • Witam, W trakcie rozwodu zawarliśmy z byłym mężem porozumienie rodzicielskie , którego on po prostu teraz nie przestrzega.Czy może wiecie czy są jakieś prawne instrumenty , żeby to się zmieniło ? Nie chodzi mi o to , żeby go zmuszać do kontaktów z dzieckiem.Ale po prostu nas lekceważy na całej linii, umawia się - i nie przychodzi.
  • Po kolejnej rozmowie z nadal-mężem. Znowu totalny brak zrozumienia. Moje argumenty trafiają w próżnię. To, co mówię zawsze jest interpretowane jako oskarżenie. Generalna konkluzja jest taka, że moje oceny nie są słuszne. Słuszne są jego oceny, bo tylko on ma prawo oceniać siebie. Nie mam już siły. Może to też ta grypa, ale po raz kolejny zadaję sobie pytanie, jak długo można się starać? Jak długo mozna zyć w zawieszeniu, w idiotycznej nadziei, że coś do niego dotrze, że zrozumie, o co...
  • forum(19)

    Dziękuję wszystkim za niemal 20 miesięcy wspólnego pisania na forum. Szczególnie dziękuję tym, którzy mnie wspierali w trudnych chwilach, zwłaszcza na samym początku. Wczoraj sobie dokładnie uświadomiłem, że już od dawna jestem zniechęcony tematyką rozwodową, a podejścia niektórych ludzi do związków nie rozumiem i się za bardzo irytuję. A do poziomu rynsztokowego już więcej zejść nie zamierzam. Pozdrawiam i życzę powodzenia
  • Dzisiaj dostałam pierwszy przelew od M. Na kwotę którą ustaliliśmy więc jest ok. Zastanawia mnie tylko jedno. Wpisuje w tytule przelewu "alimenty za kwiecień". I tu mi się nasuwa pewna myśl. Alimenty nie są jeszcze zasądzone, nie ma klauzuli wykonalności. Czy w sądzie jak by sie wycofał i stwierdził, że już płacił wstecz może to zostać uwzględnione. Tak sobie gdybam bo z nim nigdy nic nie wiadomo. Nie wiem czy się wyraziłam dostatecznie jasno bo to zagmatwane. Jeśli macie jakieś sugesti...
  • zakańczać czy wierzyć, że "będzie lepiej"? Po czym poznać, że to toksyczny związek a nie tylko kryzys? Czytam to forum od jakiegos czasu, co mnie tutaj sprowadziło? Otóż mam 24 lata, od kilku miesięcy jestem w związku z facetem lekko po 40stce (który zresztą właśnie się rozowdzi-nie z mojego powodu, jak sie poznaliśmy juz nie żył z żoną). Początkowo było cudownie, mnóstwo uniesień, rozmów, bardzo się zaprzyjażniliśmy. Teraz, niby dalej jest wszystko ok, ale ja się czuję po prostu ...
  • Mąż złożył pozew o rozwód wiem to od niego i przyszło mi pismo z sądu: jednak nie rozumiem jednego, dlaczego w dokumencie pisze, że posiedzenie jest niejawne????? nie ma kopii pozwu a jedynie informacje odnośnie nałożenia na mnie kosztów sądowych????
  • Witam,ostatnio opisywałam wam moją sytuację więc nie będe się powtarzała,nie zorientowany przypomnę że mąż chce rozwodu od stycznia w międzyczasie złamał mi nos(kłótnia o podział)oczywiście do tej pory nic się nie dzieje.wyprowadziłam się do rodziców z dwójką małych dzieci i czekam...ostatnio rozmawiałam z mądrymi ludzmi i powiedzieli że nie warto sie szarpać lepiej się dogadać tym bardziej że mąż jest chory od 10 lat sie leczy na ciężką odmianę reumatyzmu ostatnio był też u psychiatry,...
  • przed ślubem znaliśmy się kilka lat, idealna para w liceum, potem studia i ślub - z wielkiej miłości - przynajmniej z mojej strony, bo teraz wątpie w jego uczucie. zamieszkaliśmy w pięknym domu, urządzonym, dobra praca, po prostu sielanka, prawie - w domu obok mieszkają jego rodzice i za nic na świecie nie pozwalają nam się usamodzielnić, chcą uczestniczyć w naszym życiu, są wręcz wszechobecni. wszelkie moje próby i naciski na męża kończą się jednym zdaniem - nie możesz być wdz...
  • poruszałem juz kiedyś tę sprawe ale mam cały czas niejasności tak więc ponownie prosze o pomoc.po sprawie rozwodowej była jeszcze rozprawa w sądzie apelacyjnym.papiery z apelacyjnego nie wróciły jeszcze do rejonowego i jak rozumiem wyrok jeszcze nie jest prawomocny??? pytam gdyż ex domaga się pieniędzy ode mnie z racji kosztów sądowych ale jak rozumiem nie muszę płacić ex póki dokumenty z apelacji nie wrócą do rejonu i tym samym wyrok sie nie uprawomocni..chyba że jestem w błędzie.tymcz...
  • w wielkim skrocie o mojej sytuacji bo nie chce zameczac po raz kolejny. moj szanowny to balangowicz, narkoman (kokaina). w lipcu zostawil mnie z 4 miesieczna corka i ruszyl w polske. miesiac temu dowiedzialam sie ze z moja "kolezanka". nadal sie spotykaja na regularny sex. panna jest po rozwodzie z takim samym gosciem i ma z nim 5 letnia corke (jak milo ze sie uczy na wlasnych bledach). moj szanowny odgrazal sie rozwodem ze sklada juz zaraz i tak od lipca nadal nie zlozyl. ostat...
  • 30 wrzesnia na rozprawie doszlismy z exem do ugody i zgodzilismy sie oboje na rozwod. Sad oglosil rozwod 3 pazdziernika. w ciagu 7 dni ex zlozyl apelacje tylko i wylacznie co do punktu wysokosci alimentow. Aczkolwiek od 3 pazdziernika sedzina nie oddala zadnych papierow do sekretariatu sadu, wszystko trzymala przy sobie. Uzasadnienie wyroku oraz papiery zlozyla dopiero wczoraj 8 stycznia. ex dowiedzial sie w miedzyczasie tj na poczatku grudnia ze jestem w ciazy i dzis po zlosci ...
  • to odnośnie "pod kontrolą" wycinania watków i wypowiedzi, czy nie można już nic napisac z odniesieniem do "drzewka" ? napisalam w treści wątku nick i wycieliście podobnie z postem julki. rozumiem powody ale nie rozumiem wycinania wypowiedzi innych osób.
  • oki! tylko co tak niegrzecznie??.. jestem nowa. skąd mam to wiedzieć????
  • Im dłuzej Was czytam tym wiecej widzę,rozumiem,jestem w stanie zaakceptować.Dziękuję wszystkim za terapię,bo warto było odważyć się kiedyś i odezwać na forum.Co do rad dawanych mi przez wiele osób,gdybym skorzystała...byłabym teraz o wiele kroków dalej,ale człowiek musi sam na własnej skórze doświadczyć własnych błędów,żeby móc rozumieć o czym piszą inni.Czas jest moim sprzymierzencem,teraz już wiem,że dałam go sobie za mało,a poganiać zegara się nie da...on swoje ,powoli...ważn...
  • Witajcie, Pierwszy raz tu zaglądam, poszukuję wsparcia, inspiracji, może trochę pomysłów.....Ewa, 38 lat, dwoje dzieci 4,5 i 2 latka. Jakieś 3,5 roku temu zdecydowałam, że nie mogę żyć godnie z Nim. Było małe dziecko, jeszcze chyba spore moje zaangażowanie (miłość ??), ale kolejne próby nawiązania kontaktu, intymności, porozumienia się, omówienia swoich odczuć itp itd pełzły na niczym. Był milczącym gościem w domu, wracał o 21.00, w weekendy spał. Poprosiłam, by się wyprowadził...
  • kurator(8)

    był dziś u mnie i rozmawiał o dzieciach, Bałam sie tej wizyty, ale wszystko jest w porządku, powypytywał mnie, ogladnął dziecięce pokoje, powiedział, że dzieci będa ze mną i poszedł. Spytałam się czy chjce porozmawiac z dziecmi, powoiedział, że tak, ale nie będzie Je wypytywał, Porozmawiał z NImi tak na luzie, o tym co teraz robią i czego słuchaja. Facet był OK.
  • ale czy mi z tym tak bardzo dobrze?.. dzisiaj podle.. umiem cieszyc sie wolnoscią, samotnoscia ..lubie byc sama.. tylko jesli juz miałam tak poukładane przez 4 lata, ze w tygodniu sama a w weekend tam.. pani na włosciach.. lepiej czy gorzej.. w wiekszej lub mniejszej zgodzie z mezem..ale jednak jakos tak samo..w sensie rytmu.. w ubiegłym tygodniu wyrwałam sie z tego rytmu.. poszłam na koncert.. w tym tygodniu juz nie miałam po co wracac na włosci.. i co teraz? nie wiem.. po prostu nie ...
Pełna wersja