to trzeba ja czcic i chronic jak swietosc.
Zapominamy o tym, prawda?Czytam od pewnego czasu mnostwo postow, gdzie tyle zalu , smutku a czasem i zlosci, goryczy i jadu.Jakby maz i zona z chwila powiedzenia sakramentalnego-TAK-juz nie musieli....Dbac o siebie,kochac sie i wspierac.Traktuja siebie jak wlasnosc.Jestem zona od kilkunastu lat.Mam wspanialego meza, dobre dzieci. Ale nie zawsze bylo rozowo.Mielismy Dobre i zle dni.Jak w kazdym malzenstwie.Jednak zawsze moglam na niego liczyc, a ...