-
Witam wszystkie mamy , jak i te przyszle.
Ostatni czytalam wiele na temat polskiej Sluzby Zdrowie i tak sie zastanawiam ile tutenszych pan bedac w ciazy chodzi na kontrole do przychodni, lub ma lekarza, ktory podpisal umowe z Kasa Chorych. Pewnie nie wiele.
Dlaczego, aby byc dobrze traktowanym w szpitalu np. przy porodzie trzeba miec swojego lekarza (pewnie wczesniej oplaconego - moze sie myle?).
Ja z opowiadan moich kolezanek, ktore rodzily w roznych szpitalach w Krakowie i zadna z nich nie...
-
Mój mąż od ok. 1,5 miesiąca ma nową pracę 12 godzin dziennie i 7 dni w
tygodniu. Wraca ok. 24.00 rano śpi do 10.00 kąpie się i wychodzi. Z tego
powodu właściwie nie widuje się z dziećmi. I właśnie wczoraj zdarzyło się, że
wrócił ok. 22.00 Dzieci już w łóżku (ale jeszcze nie spały), wiec nie muszę
pisać jak ucieszyły się na widok taty. Kochany tatuś uściskał swoje córki
porozmawiali sobie i powygłupiali się. W sumie ok. 40 min. im poświęcił - i
podążył do TV. Wiem, że była to już późna ...
-
Zastanawia mnie jaki macie stosunek do własnego kraju (np Polski) - nie w
sensie politycznym ale ogólnie "życiowym".
Ja czasami myslę, ze fajnie by było wyjechać gdzieć za granicę i żyć sobie w
jakimć "innym lepszym świecie". Ale gdzie to jest???
Ale myślę o tym w ramach "rozrywki" - w poznawczym - a nie poprawą swojego
życia.
I baaaaaardzo denerwuja mnie opinię ludzi "z za granicy, obcokrajowców" - "że
u nas to jest tak i tak a w tej Polsce (a gdzie to w ogóle jest?) to
kie...
-
..ci którzy mają gdzies ze dziecko małe wlasnie usneło....
usypiam małego jak juz śpi..i ja moge chwilkę poswiecic sobie.. to ja uwazam
aby nie byc za głosno i nie obudzic dziecka..ale tylko [b]ja[/b].. inni mają
to w dupie... no bo w koncu jak mały sie obudzi to moj problem..i to ja
zajmuję sie dzieckiem.
takze jak mowie nie rob tego teraz bo sie dziecko obudzi.. to słysze -- ehh
nie obudzi-- zrobie to cicho--- itp a pozniej oj..nnie sądziłam/em ze sie
jednak obudzi...
czemu ludzie n...
-
wiem ,że bywają większe problemy, ale...
W środę mój synek obchodził roczek-powinno to byc radosne świeto, ale nie
moglismy się śmiać... Tego dnia rano odszedł nasz pies-wycieńczony chorobą.
W przeddzien dowiedzielismy sie, że ma wielkiego guza w brzuchu i mielismy
wybór:operacja z małą szansą na przeżycie albo uspienie.zawsze jest jakaś
nadzieja, więc zdecydowalismy sie na zabieg. Nastepnego dnia rano zadzwonil
lekarz, ze pies zdechł podczas usypiania- serce nie wytrzymalo narkozy...
-
wyborcza.pl/1,75480,8234414,Co_pija_Polacy.html?as=4&startsz=x
- Cola light nie dostarcza kalorii, ale w podobny sposób stymuluje nasz układ hormonalny do wydzielania insuliny - wyjaśnia mi później prof. Kozłowska-Wojciechowska. - A insulina nie tylko obniża poziom cukru, ale po jej wyrzucie w tkankach magazynuje się tkanka tłuszczowa.
eee czy ta pani sadzi ze insulina sie wydziela pod wplywem slodkiego smaku na jezyku ????????
-
-
Moja córcia ma 3,5 miesiąca. Od kiedy się urodziła między mną i moim mężem są
ciągłe nieporozumienia.
On ma dużo pracy, bo pracyje po 12, a czasem więcej godzin dziennie. Oprócz
tego dochodzą obowzki domowe, których ja niestety nie ogarniam. Staram się
jak mogę ale może ze mną jest coś nie tak bo nie daję rady. Może teraz
myślicie sobie, że zamiast się tu żalić mogłabym np.poprasować, ale jak
prasować z dzieckiem na rękach?
Nieporozumienia między nami dotyczą:
- tego, że nie chc...
-
Może to zabrzmi naiwnie, ale mam takie pytanie:
W którym momencie działaja tabletki anty, tj. chodzi mi o to, że Kosciół ich
zabrania. Ale w takim razie, czy to środek wczesnoporonny czyli, że po
zapłodnieniu, gdy (wg Kościoła) jest już Życie - tabletki przerywają je. Czy
też tabletki anty nie dopuszczają do zapłodnienia. Bo wciąż nie rozumiem. Bo
jeżeli to ten pierwszy przykład to zgadzam się z nauką Kościoła, a jeżeli
drugi - to nie rozumiem zakazu.
-
Cześć.Mam 26 lat, 2 i pół letniego synka, wspaniałego męża,ale czasami mam
po prostu dość.Nie pracuje,opiekuje się Piotrusiem ,każdy dzień to ta sama
monotonia.Śniadanie,sprzątanie,zmywanie, pranie i tak w kółko.czasami to mi
się wydaje ,że przesadzam bo przecież każda matka musi to zrobić, ale tak
się czuje.Przestaje mnie cieszyć pogoda,zakupy,siedze na fotelu i użalam się
nad soba.Napiszcie czy wy tez macie taki trudne dni i co robić,żeby świat
stał się kolorowszy. Pozdrawiam ws...
-
Witam ponownie ostatnio pisałam o mojej niani dla nie zorientowanych proponuję
wrzucić w wyszukiwarkę.
Otóż to co pisałam ostatnio to nie koniec moich przebojów z nianią. Wyobraźcie
sobie taką sytuację:
Niania prosi mnie abym przyjechała wcześniej do do mu o jakieś 15-20 min bo ma
kolędę- ja się zgadzam.
Wychodzę z pracy o 15 minut wcześniej (i to z wielkim trudem) okazuje się że
droga do domu jeś straszliwie śliska i wszyscy powolutku jadą co od razu
powoduje korek. Pracuję 25 km od ...
-
Dziewczyny...Poznałam go jakiś czas temu na jednym z portali
randkowych. Były kilometrowe wiadomości, były piękne słowa,wielkie
nadzieje... rozumieliśmy się we wszystkich życiowych kwestiach.
Spotkaliśmy się. Ja, samotna matka, po przejściach, z bagażem
doświadczeń. On, rozwodnik, szukający swojej życiowej drogi. Kilka
spotkań... On chce z nami być. To bardzo dobry, ciepły człowiek,
chcący założyć rodzinę, doceniający to wszystko co w życiu
najważniejsze. I moje dylematy... że n...
-
Zainspirował mnie wątek o takimż tytule, ale - jak się okazało -
innym temacie.
czy zabieracie dzieci do kościoła na msze niedzielne? niezależnie od
wieku i stopnia dojrzałości (zdolności do zrozumienia, czym jest
sakrament eucharystii)? w jaki sposób wpływacie na zachowanie
dziecka? pytam prowokacyjnie. Sama nie zabeiram do kościoła dzieci
(obecnie 3 lata i 6 lat), planuję zacząć zabierać starszego kiedy
skończy 7 lat. Moje zdanie (długo i starannie przemyślane) - dzieci
nie ...
-
kiedy dzieci zaczynaja budowac pierwsze kaleczne zdania moja coreczka ma 16
miesiecy i mowi tylko pojedyncze slowa mama, tata, nie ma, dzidzia, itp a
czaasem chce cos powiedziec albo cos zrobic i gada po swojemu bebla i bebla
denerwuje sie przy tym czasem czeka na moja reakcje jesli jest nie taka jak
powinna (a najczesciej tak jest) to placze przytulam ja i tlumacze ze mamusia
nie rozumie... ale to nic nie daje serce mi peka ze nie rozumiem wlasnego
dziecka kiedy to sie skonczy mo...
-
Nie wiem co sie dzieje, ale mam tego dosc. Moze jestem
przewrazliwiona, ale juz nie moge.
Zawsze byla mi pomoca, teraz tez mi pomaga. Ja oczywiscie pomagam
jej rowniez. Jednak nic nie usprawiedliwia jej zachowania. O byle
co, spakowane przez meza omylkowo jej skarpetki, nie dorzucenie do
pralki jej spodni, podczas gdy piore welniane swetry, wrzeszczy na
mnie. Ja czuje sie jak dziecko. A ona potrafi wyzywac mnie od suk i
glupkow. Nienawidze gdy ktos na mnie krzyczy. Probuje sobie ...
-
Tak czytam głosy oburzenia nt pepkowego itd,
I nasuneło mi się- czy panieńskie też jest uważane za głupią imprezę?
Bo wg mnie jest porównywalne.
-
parę dni temu zmarła moja babcia i od tego czasu mam lęki, boję sie spać, zostać sama w nocy, nie mam powodów dla których mogłabym się jej obawiać miałyśmy zawsze dobry kontakt ale boję się że do mnie przyjdzie...jej córki twierdzą, że u nich w nocy była bo pokrywki spadały w nocy, butelki się przewracały, wiem że to dziecinne jestem dorosłą kobietą mam dziecko a nie potrafię pozbyć się tego wszechogarniającego lęku...czy rzeczywiście tylko psychiatra mi pomoże?
-
"Pewna Chorwatka przyłapała męża na zdradzie, kiedy poprosiła
prezenterów jego ulubionej audycji radiowej, aby zadzwonili do niego
w trakcie programu w ramach urodzinowej niespodzianki.
Davor Ivanovic miał być na samotnej delegacji służbowej w Zagrzebiu,
jednak jego telefon odebrała nieznana kobieta tłumacząc, że
właściciel aparatu bierze właśnie prysznic.
Przywołany mężczyzna natychmiast zapewnił prezenterkę, że telefon
odebrała jego żona, podczas gdy jego prawdziwa – i b...
-
Witam. Byc moze podobne watki juz byly, ale ja wlasnie mialam koszmarnego
pecha i jestem przybita. Nie stalo sie nic bardzo powaznego, wiele osob by sie
zasmialo, ale dla mnie to tak ''straszne'' jak dla nastolatki pryszcz na
nosie. Nie bede pisala o co chodzi, nie w tym rzecz. Jednak zaczynam wierzyc w
pecha, jakies fatum czy cus. Czy wy wierzycie, ze pech istnieje i jak go
rozumiecie? Czy macie na to jakies sprawdzone sposoby, tak zeby poczuc sie
lepiej, albo zeby go unikac?
-
Sama jestem sobie winna. Wiem to dobrze...
Chodzi o moja tesciowa.
Gdy urodzila sie moja coreczka, tesciowa starala sie nam pomagac jak mogla.
Oczywiscie doradzala tez, ale ja staralam sie tego nie sluchac. Ale z czasem
tak zaczela mnie denerwowac jej ciagla obecnosc w naszym domu, ze zwrocilam
jej uwage. Tylko ze zbyt mocno i nieadekwatnie do sytaucji...
Moja tesciowa, spuscila po sobie uszy i wiecej w naszym domu sie nie pokazala
tzn. gdy ja zaprosimy to przyjdzie, ale wylac...