-
witam mam moze glupie pytanie poniewaz prawie wszystkie kobiety daly by wszystko by schudnac a ja wrecz odwrotnie
mam 9 mies synka i odkad jestem po porodzie mam problem z jedzeniem po 1 to czasami nie mam czasu przy malym cos zjesc a po 2 jak juz mam czas to nie jestem glodna wiec wychodz na to ze jem zazwyczaj tylko kolacje. chcialabym przytyc i wiem ze najwazniejsze do tycia jest jedzenie ale czy mozna zrobic cos jeszcze??
-
Czy macie przyjaciół/przyjaciółki? takie prawdziwe, od serca, do ktorych
zawsze możecie pójść się wyplakać, wyżalić, które was wysłuchają, poradzą,
zrugają i jest dobrze? Jak to jest, bo ja nie wiem...
Mieszkam w tym mieście od ośmiu lat, pracuję (no, obecnie drugi rok "siedzę"
w domu), ale nie mam tu tak naprawde nikogo bliskiego. Nie jestem osobą
przebojową, nie nawiązuję łatwo kontaktów i to mi bardzo utrudnia życie
między ludźmi i z ludźmi. Owszem, mam koleżanki, ale to wszystk...
-
Dziś ok 12 chłopak zabił swoją żonę, następnie poszedł na dach bloku obok
gdzie mieszkam, i skoczył. zostawił 8 miesięczną córeczkę
-
mija tydzień od śmierci mojej ukochanej babci. Bardzo przeżyłam jej śmierć,
czuję okropną pustkę, straciłam ochotę, by cieszyć się dniem codziennym.
I te urodziny są dla mnie dużym problemem. W naszej rodzinie tradycją jest
spotkanie u jubilata, przyjęcie, prezenty itd. Co ja mam zrobić ?
Nie mam najmniejszej ochoty na świętowanie i boję się,że moja mama tego nie
zrozumie. Dla niej, to "tylko" teściowa zmarła, nigdy za babcią nie
przepadała. Dla mnie to przyjaciel, pokrewna dusza i...
-
użytkujecie wraz z własnym dzieckiem, współmałżonkiem i jedną,
jedyną osoba z dalszej rodziny miejsce... weekendowe? coś w
stylu "kraj za miastem". lasy, pola, jezioro, kawałek działki i
domek. w domku jeden poważny minus: brak instytucji typu toaleta.
bieżąca woda ogólnie jest, ale zamiast toalety funkcjonują sobie
przydrożne, leśne drewniane wychodki.
bywacie w owym miejscu z dzieciem dość rzadko. osoba z rodziny
dalszej również nieczęsto, ale poza nią nie bywa tam nikt inny.
...
-
nie jestesmy z mezem chrzestnymi.bliska rodzina ,ale kontakt sredni.up
-
w skrócie: Synek-4,5 jest chory, ma grypę, no i dostał leki, wypisałam wszystko mężowi na kartce, bo ja dizś do pracy, mąz ma wolne, oczywiście wczoraj juz jakies fochy, jak kilka razy powtórzyłam, co i jak i o której (jakby nie zapominał nigdy, a często jak raz powiem to potem dzwoni i pyta), no ale ok. dziś dzwonię z pracy, tak co 4 godz., zeby go "nie wkurzać", chociaż ten fakt tez mnie irytuje, ze trzeba "dozować" telefony do niego, bo "pan się oburzy,ze mu sie przeszkadza, i go jak to m...
-
wczoraj zwizytowałam swojego chrześniaka pierwszoklasistę: młody latał w
spodniach od gajeru i podkoszulku jak Bruce Willis ;) zgadało się o kolędzie,
po czym młody przyniósł mi swój podręcznik od religii. Na końcu widniał spis
modlitw: niektóre "zaliczone", niektóre jeszcze nie. Młody z zapałem
wyrecytował kilka formułek. Zapytałam go: "rozumiesz coś z tego?", na co
młody z rozbrajającą szczerością odparł, że nie.
Nie wiem, czy to wątpliwa zasługa katechety, czy pokłosie "regułko...
-
Mamy mieszkanie, pracę, cudowną córeczkę. Mamy również kochajacych rodziców i
niezliczone rzesze przyjaciół i rodziny. Fajnie!
Ale jest to jedyne malutkie dziecko w rodzinie i pomimo naszych próśb czy
rozmów, mało kto reaguje i rozpieszczają małą.
Moi teściowie przeginają i doprowadzają mnie do furi. Gabi ma 13 miesięcy i
jest na prawdę słodką i pogodną dziewczynką. Teściowie mimo jej chęci do
chodzenia, noszą ją na rękach prawie non stop, bo " ma takie małe nóżki". W
samochodzi...
-
Jest mi przykro i przyznam, ze pisze pod wplywem negatywnych emocji
- prosze nie oceniajcie mnie za surowo - potrzebuje rady kogos z
zewnatrz.
Moja historia nie jest prosta. Synek mial rok, kiedy odeszlam od
meza i wyjechlam do innego miasta. Stosunki miedzy mezem a mna nie
byly jasne...niby jeszcze bylismy ze soba ale przeciez mieszkalismy
osobno...ciezko to opisac.
Maz placil alimenty na mnie (nie jestem zdolna do pracy z powodu
przewleklej choroby) i na dziecko. Wspieral m...
-
[u][/u]Sytuacja przedstawia się tak. Jestem z moim prawie 7 latkiem
u
okulisty, pierwszy raz. Pani ma zakropić oczy, mówi że trochę może
szczypać, płacz, kopanie, gryzienie itd. Za każdym z trzech razy,
złość wściekłość wyładowuje na mnie. Podobnie u lekarza, będą
zastrzyki, fakt bolesne biofuroksyn i znów to samo, tyle że już
wyzywanie - głupi tata i mama. Jak reagować przecież to już duży
chłopak, boi się wiem, ale nie mogę na dłuższa metę tolerować
takiego zachowania, bo co...
-
ja nie zrozumiem 3 rzeczy:
1) jak można isc z gazetą do kibelka i siedziec tam tak długo (próbowałam)
2) nierozróżniania kolorów - tylko podstawowe np seledynowy to niebieski :)!
3) braku domyślności - cały rok mówisz co byś chciała na urodziny a i tak
dostajesz wazon z pobliskiej kwiaciarni, kupiony na ostatnią chwile:)
Pewnie by sie jeszcze cos znalazło np sikanie w plenerze NA COS a nie w pustke
i tp ale czekam na wasze spostrzeżenia:)
-
Właśnie zaczął się dla mnie najgorszy w życiu sylwester, z którego
nie potrafię się cieszyć. 2 stycznia zostawiam swoją dziewczynkę i
wracam do pracy.... To dla mnie jakiś koszmar, nie wiem jak sobie
poradzę z tęsknotą za moją Misią. Każdy mi tłumaczy że to już duże
dziecko i że czego mam się martwić jeśli zostaje z babcią. Niby tak
ale to ja jestem jej mamą i choć ma rok i cztery miesiące jest dla
mnie ciągle maluszkiem. Niestety kasa nam potrzebna, ale czuję się
potwornie.
-
Halo:
Witajcie mamuski! Ja wlasnie przezywam male burze uczuc, gdyz nieststy
zmuszona zostalam do odstawienia mej rocznej juz panienki od cycusia.
Chcialysmy jeszcze ciumkac, ale stalo sie..mala zaczela mnie gryzc i
nadgryzac czasem, a ze mam zoltaczke typu C, nie moge nieststy pozwolic, by
moja krew zetknela sie z jej krewka..
Nie wiem dlaczego zaczela gryzc, ale wlasnie wybijaja sie gorne zabki (dwa
juz sa, ale ida kolejne dwa)i...stalo sie. Mala ssie bardzo mocno i przygryza
...
-
OD samego rana pada deszcz, więc ze spaceru nici:( Słucham sobie jakiejś muzyczki która wcale nie dodaje mi optymizmu, synek marudzi od samego rana ( pewnie mu sie też cały ten nastrój udziela
) Mąż od samego rano zapracowany a ja ... chciałabym gdzieś iść problem w tym, że w tym mieście nie mam nikogo... nikogo nie znam ...gdybyśmy mieszkali w moim rodzinnym mieście mogłabym pojechać do rodziców ...wreszcie mieliby tego swojego ukochanego wnuczka mogliby sie wciąż nim zachwycać nie musiał...
-
witam,
czy jest w tym cos nienormalnego ze dzwonie do Nich i chce zapytac jak
mojemu dziecku minal dzien i porozmawiac z Nim chwilke przez telefon?
a Ona spuszcza mnie po brzytwie i pisze ze zadzwoni pozniej, nie chce
rozmawiac ze mna bo On jest u Nich w domu.
jestem wkurzony bo w ciagu dnia tez dzwonilem i nagralem sie spokojnie ze
chce wiedziec co z dzieckiem. nie widzialem go od dwoch dni.
kurcze, nie wiem jak oceniac to ze Ona decyduje sie na to zeby spedzac kazdy
Jej dz...
-
Właśnie się wkurzyłam na swojego męża. Otóż od jakiegoś czasu chodzi nam a
właściwie mi kupnno samochodu. Niestety nie stać nas na nowy więc myśleliśmy
o kupnie używanego. Obecnie mamy stare VOLVO ok. 20-letnie, w które tylko
ładujemy non stop pieniące, bo coraz częściej coś szwankuje. Poza tym coraz
bardziej rdzewieje. Rozumiem że mąż jest przywiązany do tego samochodu,
uwielbia wogóle markę VOLVO, zna go jak własną kieszeń, tzn. nigdy nie
korzysta z żadnego serwisu tylko naprawi...
-
Toczę walkę z jedną panią. Już mi sił brakuje, mówię kobiecie, żeby mi dała
święty spokój ale ona jest tak zawzięta, jak żadna istota do tej pory.
Wchodząc w pewne środowisko nie wiedziałam o lokalnych "układach". No i
przyłapałam kobietę na sprzeniewierzaniu pieniędzy, różnych szwindlach, kilka
razy, na różne kwoty. No i ja głupia, ku poklaskowi innych te fakty ujawniłam,
dzięki niej bowiem i ja muszę teraz więcej płacić.
Osoby, które mnie popierały, szybciutko nabrały wody w usta. A...
-
Witajcie .Tak sobie czytam te posty...Cos am opowiem.Dwa miesiące temu moj
synek mial robiony rezonazns glowy poniewaz podejzewano u niego...nawet nie
chce o tym myslec.Ma 3.5roku To byly najgorsze trzy godziny naszego
zycia .Czekanie na wynik.Te okropne 3godzinyw poczekalni.Pamietam takiego
malutkiego chlopczyka ok roku i jego rodzicow ktorzy po odebraniu wynikow
plakali i jedniczesnie sie cieszyli ze guz nie odrasta.Nasz synek jest
zdrowy.Ale wtedy zrozumielismy ze te nasze prob...
-
Czesc
Nie wiem od czego mam zaczac taka jestem w nerwach.
Moj maz jest baaardzo daleko.Widzielismy sie ostatni raz na poczatku lipca a przyjedzie dopiero w grudniu.
Dalam swoja 14 miesieczna coreczke do cioci na dwa dni.Moze was to zdziwi,ale chcialam troche odpoczac,jestem po prostu juz zmeczona tym wszystkim.I wyobrazcie sobie on dzisiaj,doslownie przed chwila,zadzwonil z pretensjami do mnie,ze dziecko jest u cioci.On sobie tego nie wyobraza jak ja moglam tak zrobic?
Czy to jest takie trudn...