-
Wczoraj chciałam kupić kosmetyk za cenę 19,90 zł. Pani odmówiła mi
sprzedaży, bo chciałam zapłacić kartą. Sklep ustalił sobie pułap
cenowy od którego można płacić bezgotówkowo na 30 zł.
Cholercia ! Rozumiem, że nie opłaca im się przyjmować karty poniżej
10 zł ale te 30 zł to już chyba przesada ???
Czy to może ja czegoś tu nie wiem ?
-
Zwracam się do kobiet z podobnym problemem do mojego. Potrzebuję rozwiązać
zagadkę, a chyba jestem za głupia by to zrozumieć.
Mój mąż nie zgadza się na to, bym pracowała. 2 lata temu urodziłam drugie
dziecko, ledwie wyżebrałam u męża zgodę na pół etatu. Gdy córeczka osiągnie
wiek przedszkolny chciałabym w pełni realizować się zawodowo. Mam świetną
pracę, dobrze zarabiam, bardzo ciężko na to wszytsko pracowałam. Nie utrzymam
jednak swojej pozycji zawodowej będąc zatrudniona na część...
-
Jestem teraz na wychowawczym, ale podjęłam decyzję, że nie chce wracac do
szkoły (zawód nauczycielka), bo zaczęłam - pracując tam - tracić szacunek
do samej siebie. Szefowa kolezanki potrzebuje kogoś na pół etatu do biura
podróży. Znam języki, chcę spróbować. W mieście gdzie mieszkam mogę liczyć
tylko na siebie, bo rodziny tu nie mam. Znalazłam nianię, adaptowałam ją z
córką (15mc) około dwóch tygodni. Będę jej płacić 5 zł za godz., czyli 500 w
tygodniu. Niestety sama dostanę ja...
-
Chciałabym nawiązać do postu Marleny ale nie bardzo go mogę odszukać więc pozoliłam sobie na wysłanie oddzielnego.Moja mama jest wspaniałą kobietą która naprawdę mi pomagała i nadal bardzo pomaga ale i ja mam momenty kiedy nie mogę na nią patrzeć.Ja również prawie wszystko według niej robię nie tak jak powinnam, a moje życie jest jest tragiczne.No jedyne co mi sie udało,to skończyć studia.Jednak na 4 roku zaszłam w ciążę i zostałam sama.Moja mama nie mogła mi tego wybaczyś więc kilka razy mi ...
-
Biore sie za porzadki ;))
ponawiam apel o umieszczanie postow tqam gdzie ich miejsce.
Prosze jeszcze o jedno- dziewczyny piszcie w temacie slowa kluczowe problemu-
nie "jest mi smutno" i koniec ale chociaz wspomnienie czemu.... bedzie
wszystkim latwiej.
polecam tez uzywanie wyszukiwarki....
-
A będzie o ubrankach dla dzieci...
Kiedy 6 lat temu byłam w ciąży ze starszą córką, dostałam cały wagon ciuszków
niemowlęco -dziecięcych po bliźniaczkach mojej siostry.
Dziecię rosło, więc dawałam wszystko mojej przyjaciółce (urodziła pół roku po
mnie), z adnotacją, ze wszystko jest do zwrotu, bo na pewno kiedyś urodzę
drugie dziecko. Koleżanka się zgodziła. Potem sie okazało, ze jej szwagierka
jest w ciąży, wiec część tych ubranek została wypożyczona jej; niby wróciły.
Potem moja...
-
I to ja zrobilam ta awanture. Ale od poczatku. Zarabiam wiecej niz moj maz,
ale w sumie zarabiamy bardzo malo. I ciagle martwie sie, ze nam nie starczy.
A mam wrazenie,ze on zyje beztrosko, nigdy nie slyszalam ,zeby narzekal, ze
nie mamy pieniedzy albo zastanawial sie, czy przezyjemy do pierwszego, czy
starczy nam na oplaty. Chyba, ze poprostu nie ujawnia swoich uczuc, tak tez
moze byc. W kazdym razie potrzebne byly pieniadze na jego wyjazd do pracy
(jedzie za pare dni). Cale 100 ...
-
Witam,
straszny dziś dzień mieliśmy z Kubaskiem.Cały porzedni tydzień chodził do żłobka, w piątek dostał wysypki na buzi, nie było z nim źle więc poszedł w poniedziałek i dziś znowu. Pytałam Panie opiekunki co jadło moje dziecko.Okazało się,że przez pomyłkę ( przez cały tydzień !!!!! )dostawał sok truskawkowy i herbatkę cytrynową.
Niestety,nie pamiętały co jadł.
Kurcze co miesiąc przynoszę kartkę z jadłospisem dla malucha.Wyrażnie jest na nim napisane co moje dziecko może jeść a czego nie...
-
czuję się jak rasowa kura domowa :(
wszystko mnie denerwuje, już nawet nie umiem odpoczywać...
bardzo lubiłam swoją pracę, ale kiedy synek przyszedł na świat postanowiłam
zostać w domu, była to przemyślana, świadoma decyzja.......i co???????
Wiecie..chyba najbardziej brakuje mi "swojego" świata, rzeczy o których
mogłabym opowiadać mężowi wieczorem jak kiedyś, teraz mam tylko jeden wątek :)
Ale nie myślcie, że żałuję swojej decyzji, nikt nie daje tyle miłości dziecku
co mama :))
Po ...
-
Witajcie!
Piszę nie dlatego, żeby ktoś mi coś poradził (chociaż nie obraziłabym się
gdyby Ktoś podpowiedział mi co mam zrobić z tym fantem).
Piszę dlatego, żeby w końcu to z siebie wyrzucić i odspanąć.
Jestem osobą bardzo skrytą, która wszystko "chowa" głęboko w sobie i nie
potrafi odeprzeć ataku.
Przez około 26 lat byłam przysłowiowym kozłem ofiarnym swojej własnej matki.
W tej chwili jestem 3 lata po ślubie i mam roczną córeczkę i na kozła
ofiarnego został "mianowany" mój mąż(o ...
-
Prosze o radę osób bezstronnych,bo naprawdę nie wiem co mam o tym myśleć.A
więc babcia mojego męża miała trojkę dzieci,wybudowała dla nich dom,trzy
piętra,w sumie dwa i stryszek,każde dziecko dostało mieszkanie,a moja
teściowa z racji że wynajmowała super mieszkanie w centrum i nie potrzebowała
mieszkania dostała stryszek,no i stryszek sobie stał wiele lat pusty,więc gdy
wzięlismy slub,to teście zaproponowali że wyremontuja nam ten strych,i tak
zrobili,wstawili okna dachowe,efekt ...
-
cześć
Jestem szczęśliwą mamą dwóch cudownych synków.Starszy ma 5 lat a młodszy 9
miesięcy .Jeszcze do niedawna nie umiałam poradzić sobie z presją
znajomych , rodziny co do płci drugiego dziecka.Wszyscy raczyli mnie
tekstami typu "to na pewno będzie dziewczynka".Niestety nie była,chociaż na
USG wychodziło, że jednak to będzie pannica.O tym, że będzie chłopiec
dowiedziąłam się dopiero przed samym porodem gdy lekarz
powiedział"szkoda,bedzie drugi".Byłam w szoku,choć teraz myślę,że...
-
Czasami mam ochotę co niektórych lekarzy porządnie potrząsnąć.
Teraz w tą sobotę mąż przeciął sobie rękę na pile tarczowej.
Natychmiast pojechaliśmy na pogotowie. W czasie jazdy zaczął "odpływać",
zadzowniłam na pogotowie, aby czekali z wózkiem. W międzyczasie polepszyło mu
sie i umiał wysiąść z auta o własnych siłach.
Pielęgniarka i lekarz dyżurny czekali z wózkiem. Wytłumaczyłam, że lepiej się
poczuł, ale jak widziałam że zaczyna tracić świadomość to wolałam zadzwonić,
bo sama...
-
....a gdybym tak musiała pojechać do cioci do Mielca na badania? Na kilka dni? Żeby sprawdziła w końcu, co mnie tak boli? Bardzo byś rozpaczał?
- Nie mamusiu, nie rozpaczałbym, ale bardzo bym tęsknił za Tobą...ale wytrzymam, żebyś tylko zdrowa była...
Taką rozmowę przeprowadziłam dzisiaj z Krzysiem. Jestem po drugiej nieprzespanej nocy. I powoli mam dosyć bólu, który towarzyszy mi od kilku tygodni. W nocy wszystkie koty są czarne, wszystkie bóle są śmiertelne...a lęki urastają do rozmiarów ...
-
W czerwcu bede w Polsce, przyjezdzam tylko raz na 3 lub 4 lata i teraz
wspominajac ostatni pobyt z gory sie stresuje calym przedsiewzieciem.
I ja i maz mamy rodzine rozsiana po calej Polsce a do tego jeszcze
przyjaciol - Trojmiasto, Warszawa, Poznan, Sochaczew, Zamosc, Chelm,
Bydgoszcz. Tym razem przyjezdzamy po czesci wypoczynkowo a po czesci
sluzbowo bo maz kupil firme ktora wspolpracuje z Polska a takze z innymi
krajami Europy wschodniej wiec musimy jeszcze byc w Wilnie i Lwo...
-
Niedziela przed południem, poszliśmy z mężem do sklepu kupić dla niego
koszulę, spodnie i buty,(bo nie ma w czym chodzić do pracy), mały został u
sąsiadki.. wpadło pare złotych ekstra.
Kupiliśmy tylko koszule i szukamy spodni, niet - rozmiarowo nic nie ma.
Buty: też to samo nie ma rozmiaru 46/47...
- idziemy dalej , szukamy OO! jest krawat pasujący do tej nowej koszuli więc
kupujemy ale, że troszkę trwało płacenie za krawat z nudów przymierzyłam
fajną kurtkę ....
- pytam jak wyglą...
-
Jakiś czas temu poznałam chłopaka ( w zasadzie słowo :chłopak jest nie na
miejscu, bo on ma już 29 lat ). Fajnie nam się rozmawiało, przynajmniej tak
mi się wydawało. Wiedział, kim jestem ( mężatka z dzieckiem ), wiedział, że
męza kocham ( on jest kawalerem ) wiedział też, że pewnie się z nim nie
spotkam ( chociaż jestesmy z tego samego miasta ). Miał nawet mój nu telefonu
i czasem do mnie dzwonił. Dziś przychodzę do pracy ( w domu nie mam netu) i
widzę taką wiadomośc na gg:
Tak ...
-
wiem, dla niektorych to krotko bo maja mezow zolnierzy a niektore w ogole
musza sobie bez mezow poradzic caly czas :((( ale ja miewam swojego na
codzien :( jestesmy ze soba 3 lata i spimy co noc w jednym lozku czasami
musial wyjechac na 2, 3 dni ale teraz wyjechal na caly tydzien a ja nigdy sie
z nim na tak dlugo nie rozstawalam :((( jest mi strasznie smutno do tego
zostaje z 6 miesiecznym dzieckiem :(( maz po pracy zawsze mi pomagal a tu
pustka taka wielka :(((
-
Kochane, czytam na tym forum duzo postow Mam, ktore maja problemy ze
zbuntowanymi dwu- , trzy-,itp latkami.
Napisze Wam o swoim synku. Zaczal on bunt dwulatka jak skonczyl roczek. Trwal
ten bunt do 5 tego roku zycia, choc i teraz (ma 6 lat), ma swoje "gorsze" dni.
Jak byl mlodszy to jego napady zlosci zmienily zupelnie moje zycie. Stracilam
duzo znajomych. Nawet inne mamy z dziecmi niechetnie sie z nami spotykaly, bo
moj maly potrafil rzucic sie na podloge, tak bez powodu, i ryczec ...
-
Nie wiem jak zacząć: czy że skończyłam już studiować, czy nie, bo czekam na
obronę? Chyba jeszcze nie skończyłam. Ale muszę się wygadać, a może ktoś coś
doradzi? Dwa lata temu zaczęłam magisterkę, zaocznie. Jeździłam na seminaria,
było ... nudno. Zajęcia polegały na "milutkich" rozmówkach promotora z
kilkoma dziewczynami z grupy. Nie tylko ja odczuwałam dyskomfort. Śmiesznie
się czułyśmy, gdy facet przez 2 godziny nie odzywał się do nas słowem- każda
musiała czekać na swoją kolej....