-
tak czytam sobie ostatnio watki na forum i odnosze wrazenie, ze niektore
dziewczyny robia ze slubu cel sam w sobie..
szczerze mowiac dopoki nie dostalam pierscionka i nie ustalilsmy terminu
nigdy nie weszlam na to forum, nigdy nie ogladalam sukienek.. i nie rozumiem
ze dla kogos moze byc szczytem marzen wyjscie za maz.. po co udzielac sie na
forum jesli nie jest sie zareczonym i nie ma nawet widoku na zareczyny??
nie rozumiem.. zycie nie zaczyna sie ze slubem, nalezy planowac przec...
-
co robicie z goscmi na drugi dzien?my nie mamy poprawin,ale nie mam zamiaru
goscic wszystkich na drugi dzien w domu rodziców.przeciez gdybysmy chcieli to
byłyby poprawiny.moja mama wpada w panike z tego powodu bo mimo ze nie
zapraszamy nikogo to i tak sie spodziewa wielu osób.ja chcialabym ten dzien
spędzic z męzem i najblizszą rodziną a nie obsługiwac gosci.NIE PODOBA MI SIĘ
TO ZE I TAK POLOWA LUDZI SIE ZWALI CHOC TEGO NIE CHCEMY.dodam ze wszyscy
goscie mają zapewniony nocleg w h...
-
poporsze o propozycje zdjec jakie mozna zrobic w dniu slubu
-
Dla osób, które biorą ślub kościelny i z powodu mieszkaniowo-łóżkowych
grzeszków boją się spowiedzi mam pewną radę...
Okropnie stresowałam się spowiedzią przedślubną. Po zapowiedziach nie byliśmy
u spowiedzi, bo mieszkamy razem itd. i skorzystaliśmy z rad księży
prowadzących kurs przedmałżeński, żeby iść dopiero przed ślubem. Wcześniej
teoretycznie nie moglibyśmy dostać rozgrzeszenia.
Tydzień przed ślubem postanowiłam się przełamać i poszłam do spowiedzi.
Oczywiście nogi się pode m...
-
Mam wątpliwości dotyczące spowiedzi przedślubnych.
Podobno ta pierwsza powinna być kompleksową spowiedzią z całego życia (tak
słyszałam)i tutaj nie bardzo rozumiem o co chodzi. Bo przecież jeśli ktoś
systematycznie przez całe życie się spowiadał, to przecież te grzechy które
wyznawał były mu odpuszczone, tak? Chyba nie chodzi o to, aby powtarzać
grzechy z których się już spowiadało? Dlatego nie bardzo rozumiem czym
powinna się ona różnić od zwykłej spowiedzi.
I jeszcze jedno mam ...
-
No i stało sie!!Wiedzialam, ze kiedys to nastąpi, ale jak juz wiadomo, ze sie
pobieramy, to po kilku dniach euforii dotarło do mnie, ile to jest
załatwiania, a w ogóle to jeszcze czeka nas przekabacenie rodziców, ze nie
chcemy koscielnego i wesela. A jeszcze czeka nas remont mieszkania, w którym
mamy mieszkać, i zapewne wszystkie dobre rady ze strony rodziny (jednej i
drugiej)To jakis koszmar jest. Na szczęście sami wszystko sfinansujemy.
Najchętniej bym gdzies wyjechala z narzecz...