rozumiany

(46 wyników)
  • tak czytam sobie ostatnio watki na forum i odnosze wrazenie, ze niektore dziewczyny robia ze slubu cel sam w sobie.. szczerze mowiac dopoki nie dostalam pierscionka i nie ustalilsmy terminu nigdy nie weszlam na to forum, nigdy nie ogladalam sukienek.. i nie rozumiem ze dla kogos moze byc szczytem marzen wyjscie za maz.. po co udzielac sie na forum jesli nie jest sie zareczonym i nie ma nawet widoku na zareczyny?? nie rozumiem.. zycie nie zaczyna sie ze slubem, nalezy planowac przec...
  • co robicie z goscmi na drugi dzien?my nie mamy poprawin,ale nie mam zamiaru goscic wszystkich na drugi dzien w domu rodziców.przeciez gdybysmy chcieli to byłyby poprawiny.moja mama wpada w panike z tego powodu bo mimo ze nie zapraszamy nikogo to i tak sie spodziewa wielu osób.ja chcialabym ten dzien spędzic z męzem i najblizszą rodziną a nie obsługiwac gosci.NIE PODOBA MI SIĘ TO ZE I TAK POLOWA LUDZI SIE ZWALI CHOC TEGO NIE CHCEMY.dodam ze wszyscy goscie mają zapewniony nocleg w h...
  • poporsze o propozycje zdjec jakie mozna zrobic w dniu slubu
  • Dla osób, które biorą ślub kościelny i z powodu mieszkaniowo-łóżkowych grzeszków boją się spowiedzi mam pewną radę... Okropnie stresowałam się spowiedzią przedślubną. Po zapowiedziach nie byliśmy u spowiedzi, bo mieszkamy razem itd. i skorzystaliśmy z rad księży prowadzących kurs przedmałżeński, żeby iść dopiero przed ślubem. Wcześniej teoretycznie nie moglibyśmy dostać rozgrzeszenia. Tydzień przed ślubem postanowiłam się przełamać i poszłam do spowiedzi. Oczywiście nogi się pode m...
  • Mam wątpliwości dotyczące spowiedzi przedślubnych. Podobno ta pierwsza powinna być kompleksową spowiedzią z całego życia (tak słyszałam)i tutaj nie bardzo rozumiem o co chodzi. Bo przecież jeśli ktoś systematycznie przez całe życie się spowiadał, to przecież te grzechy które wyznawał były mu odpuszczone, tak? Chyba nie chodzi o to, aby powtarzać grzechy z których się już spowiadało? Dlatego nie bardzo rozumiem czym powinna się ona różnić od zwykłej spowiedzi. I jeszcze jedno mam ...
  • No i stało sie!!Wiedzialam, ze kiedys to nastąpi, ale jak juz wiadomo, ze sie pobieramy, to po kilku dniach euforii dotarło do mnie, ile to jest załatwiania, a w ogóle to jeszcze czeka nas przekabacenie rodziców, ze nie chcemy koscielnego i wesela. A jeszcze czeka nas remont mieszkania, w którym mamy mieszkać, i zapewne wszystkie dobre rady ze strony rodziny (jednej i drugiej)To jakis koszmar jest. Na szczęście sami wszystko sfinansujemy. Najchętniej bym gdzies wyjechala z narzecz...
Pełna wersja