-
...to. wiwisekcja dusz. ciągłe pod lupą oglądanie zbolałych fragmentów duszy,
poddawanych jakimś leczniczym zabiegom. troska nieustanna o siebie i swe
stany- te rzeczywiste i urojone. bieganie oszalałe po klawiaturze i czekanie
na odpowiedź, której nikt nie da.
-
Lubie noce, dlatego ostatno kolo 4 sie klade. Zupelnie mi odwala :) Wczesniej
nie cierpialam nocy, teraz siedze i czekam az zaczna ptaki spiewać. Czasem
nawet na balkonie w spiworze.
Przyjaciele mnie nakrecili zeby wyjechac na weekend, zdecydowalam sie. Ale
kiedy ich juz tu nie ma, znowu watpliwosci, scisk w zoladku. To nie ja!!! :(
-
Od miesiąca z hakiem przyjmuję bioxetin. Niestety, cierpi na tym moje życie seksualne. Spadło libido, pojawiły się problemy z erekcją, osiąganiem orgazmu... Nigdy przedtem tego typu problemów nie miałem - jestem młodym człowiekiem, w tej materii wszystko grało. Lekarz stwierdził, że warto zmienić lek na jakiś nowszej generacji i zapisał mi Efectin. W ulotce czytam o działaniach niepożądanych:
układ nerwowy: (często) zmniejszenie popędu płciowego
układ moczowo-płciowy: (często) zaburzenia wy...
-
gadające głowy
rozgadane wargi wciąż
gadające głowy
jadowite zęby lśnią
jadowita ślina
klei się do nóg i rąk
gadające głowy
rozgadane wargi wciąż
gadające głowy
goni mnie stugłowy smok
zdązę uciąć jedną
już wyrasta nowych sto
gadające ręcę
ciągle pchają w gardło mi
rozgadanych gaaaaaaaa
gazet plik
uuuuuuuuuuuuuuuu...
uuuuuuuuuuuuuuuuu...
-
Spotkaliśmy się dzisiaj w gronie skromnym, acz zacnym, pogadaliśmy i
umówiliśmy się na przyszłość na wtorek na szóstą. Powodem były niedomogi
czasowe jednego z realistów, konkretnie: moje.
Real był, jest i będzie (jak narazie) Do zobaczenia!!
-
tak sobie pomyślałem że w sieci każdy jest anonimowy a jednak
staramy się być jednak dalej kimś kim chcielibyśmy żeby nas widziano a nie
tym czym jesteśmy naprawde ...
chciałbym wysłuchać i porozmawać z kimś o jego problemach żeby w ten sposób
jakoś zbagatelizować moje (to jest chyba sposób) całkowicie otwarcie i bez
kłamstw a więc jeśli chcesz się po prostu wyładować wyrzucić z siebie
problemy które nosisz w sobie to napisz do mnie .. napewno przeczytam i
odpowiem.
niech moja ...
-
Jak myslicie; jaką strategię obrać w sytuacji wchodzenia w środowisko
"normalne" osoby z nerwicą (depresjyjną). Moi starzy znajomi maja już dosyć
moich tłumaczeń a ja wiem, ze zachowuję sie inaczej niż przed chorobą. Z
kolei czuje się zupełnie zagubiona idąc np. na uczelnię, bo czuję że przy
pewnym wysiłku mogę być tą dawną osobą, jeśli nie skupiam sią za bardzo na
problemie, ale straszny jest moment, kiedy coś się "zacina" i czuję się znowu
jak zagubione dziecko. Z drugiej strony...
-
zaczelo sie jak mialam 10 lat. Nagle wszystko sie wydawalo takie beznadziejne.
Ale jako dziecko jak mozna zrozumiec co sie dzieje?
Pogarszalo sie w miare czasu. Pod koniec podstatowej to czulam wieczne
zmieczenie, w sredniej poprostu nie moglam sie uczyc. Rodzice mysleli ze
jestem leniwa (tak samo nauczyciele). Czulam sie taka winna ze nie potrafie
sie pozbierac. Taka poza marginesem spoleczenstwa.
I dlatego Wam zazdroszcze, bo obecnie wiadomo ze to depresja, a nie negatywna
ce...
-
czy mozna z tym fantem cos zrobic?bardzo prosze o pomoc i ewentualne
wskazowki.zuza
-
Naczytałam się Was przez ostatnie tygodnie, nie mając energii ani odwagi, aby
się czynniej dołączyć. Dziś wreszcie to robię, z pewną nieśmiałością, bo na
na moje wyczucie jestem starsza od większości. A cierpię tak samo. Co na swój
sposób mnie cieszy, bo znaczy, że żyję. Depresja nie jest zarezerwowana dla
ludzi do trzydziestki, niestety. Trochę Wam zazdroszczę, że tak się
wspieracie i na siebie reagujecie. Mam 40 lat i muszę zacząć życie w nowym
miejscu i sama, po 8 latach w inny...
-
Wiem że nie mam depresji, tzn wydaje mi się ze jej nie mam, ale nie wiem juz
co się ze mną dzieje. Po prostu z byle powodu łapię takiego doła, że
odechciewa mi się wszystkiego. Właśnie teraz przezywam coś takiego. Mniejsza
o powod, ale moj stan pogarsza się z dnia na dzien. Pocięlam sobie ręce,
przebiłam ucho(po raz kolejny) i wogole nic mi się nie chce. Nie idę na
sylwestra mimo ze wszyscy mnie namawiają. Wolę zostac w domu i upic się w
samotnosci. Wiem, ze to co piszę jest chore...