-
Samodzielne mamy
na pewno macie rózne doświdczenia rozwodowe. Ja też powoli dojrzewam do tej decyzji, która nie jest łatwa, ze względu na dziecko.
Wiem jednak na pewno, że on na rozwód się nie zgodzi.
Co robić w takim wypadku ? Mąż wydaje się bardzo miły: nie pali, nie pije, nie bije, kocha dziecko i "podobno" mnie. Nie chce się tu rozwodzić o przyczynach, które nie pchają ku rozwodowi, ale napiszę tylko, że szanowny mąż i tatuś nie wie jak i kiedy płacą się rachunki (np. za jego telefony po...
-
Chcę rozwieść się z żoną, ponieważ nasze małżeństwo to jedno wielkie nieporozumienie. Ciągle się kłóciliśmy o najdrobniejsze rzeczy, więc nie wytrzymałem i wyprowadziłem się z jej mieszkania, w którym po ślubie razem zamieszkaliśmy. Niestety nie zabrałem nawet swoich osobistych rzeczy,nie wspominając MOJEGO komputera i wieży. Po czasie doszedłem do wniosku,że nic juz nas nie łączy i złożyłem pozew o rozwód bez orzekania o winie i chciałem odzyskać chociaż swoje rzeczy ale niestety wymieniła z...
-
Mąż wyprowadził się w połowie stycznia tego roku. Deklarował że chce szybkiego
rozwodu, przygotował pozew (bez orzekania o winie) ale jeszcze go nie złożył.
Nie mam złudzeń że związek da się jeszcze uratować. Chcę sobie ułożyć życie na
nowo i wiem że to nie będzie proste (zostałam z 3,5 letnią córą). Jestem sama
ale chcę to zmienić, więc trzeba zacząć się umawiać z facetami, randkować itd...
Pytanie - czy fakt iż zacznę się spotykać z nowymi facetami/facetem jeszcze
przed rozwodem może ...
-
Mam problem z tym, jak przeczekać do rozwodu (mieszkając z mężem w jednym
mieszkaniu). On uważa się za pana i władcę, chce nadal mną rządzić na siłę -
to mam zrobić, tego mi nie wolno itp. Poza tym docinki, złośliwości. Może
ktoś był w podobnej sytuacji?
-
To dać wreszcie spokój tej drugiej stronie,
pozwolić jej/mu być sobą.
przestać ją/go kontrolować, narzucać własne zdanie, wyobrażenia jak ona/on ma się zachowywać, wysławiać, z kim spotykać, jak wychowywać dziecko, itd
przestać wreszcie dyktować drugiej stronie jak ma żyć,
i dać żyć tak jak sama/sam chce.
odczepić się od niej/niego.
amen.
-
www.onet.pl/40d
Zawsze uważałam że pomysł, żeby dziecko miało dwa domy jest idiotyczny,
kompletnie nierealny i bardzo szkodliwy.
Jak wyniosłam się od eksa to długi czas instynktownie unikałam sytuacji,
kiedy Ela miała się spotkać z nim w tamtym mieszkaniu. Prosiłam żeby widywali
się jak najczęściej, ale na "neutralnym" gruncie. Nie wiem czy to było mądre
czy nie, tak robiłam.
A już na sytuację typu "tydzień u mamusi tydzień u tatusia" nie zgodziłabym
się za żadną cenę. Czy dz...
-
Jestem 3 miesiące po rozwodzie bez orzekania o winie. Wyprowadziłam się z
domu nie biorąc od mojego byłego męża nic, byle zgodził się na rozwód. Ale
teraz przemyślałam sprawę i chciałabym założyć sprawę o podział naszego
współnego majątku. Czy ktoś mi może doradzić gdzie w Radomiu mogę znaleźć
dobrego i niezbyt drogiego adwokata, który mogł by mi pomóc. W którym sądzie
załatwia się te sprawy? Proszę o pomoc
-
Może zna ktoś odpowieć na to pytanie ?
-
chcę złożyć pozew o rozwód - potrzebne jest do tego zaświadczenie o
małżeństwie , które mi zginęło - gdzie i jak szybko dostanę odpis i czy
wystarczy on do wniosku?
-
Hej Mamusie
Mam wielką prośbę. Czy któraś z Was mogłaby podać mi namiary na warszawskiego adwokata zajmującego się rozwodami??
Pilnie potrzebuje prawnika moja koleżanka (najlepiej dobry i niedrogi). Poza tym chciałabym się dowiedzieć, ile mniej więcej kosztuje poprowadzenie sprawy rozwodowej??
Z góry bardzo dziękuję w imieniu zainteresowanej i w swoim.
Cytrynka
-
witam jestem po rozwodzie mój ex nie ma ograniczonych praw .Chciałabym stalic
kontakty z dziecmi (3,5roku i 1,5 roku) mieszkamy od siebie 150km.nie wiem od
czego zacząc dodam ze ex pracuje w niemczech takze nie wiem czy bede mogla
ustalic mu wogole skoro on przyjazdy do Polski ma nie zaplanowane .jak mam to
zrobic ?prosze o pomoc! dodam ze chcialabymzeby dzieci odwiedzał w mojej
obecności.
-
Jedno jest pewne: człowiek do prawidłowego rozwoju emocjonalnego
potrzebuje obecności w życiu matki i ojca. Do wieku dojrzewania.
Wtedy odpowiedzialni rodzice mogą się rozstać.
-
samotna, po rozwodzie, szuka bratniej duszy... zagubiona w wielkim i
obcym miescie...
-
nie powinna wrócić do swojego panieńskiego nazwiska?
-
Ostatnio w którymś wątku wyszedł temat relacji pomiędzy byłymi małżonkami po
rozwodzie. A tu jakby głos w tej dyskusji:
kobieta.onet.pl/17,198,1417615,1,rozwody_bez_nienawisci,kiosk.html
-
Moi rodzice się rozwodzą. Matka ma kochanka, dla kochanka
postanowiła porzucić ojca. Ja jestem dorosła, mieszkam poza domem.
Młodsze rodzeństwo (też nie małe, bo w trakcie studiów) wyprowadziło
się z domu rodzinnego razem z ojcem. W domu kiedyś rodzinnym mieszka
obecnie matka z kochankiem.
Odkąd ojciec i rodzeństwo się wyprowadziło, odetchnęliśmy trochę
psychicznie. Ojciec i rodzeństwo nie muszą siedzieć w jednym domu z
matką, w wyniszczającej i toksycznej atmosferze. Każdy (ojci...
-
Zaczynają pobrzękiwać w telewizji, że niedługo będzie możliwy rozwód
kościelny. Komu z Was odpowiada idea rozwodu kościelnego? Bo ja
jestem jak najbardziej na tak. Jakaś elegancka babeczka w telewizji
dość przekonująco uzasadniła dlaczego ma dość swojego małżonka.
Drażniło ją między innymi to, że kładąc się wieczorem spać jej
małżonek potrafił wycierać sobie miód z uszu rogiem
prześcieradła. "I jak tu takiego nie kochać????????" Ciekawe tylko
ile będzie taka impreza kosztowała.
-
Mój post jest trochę przekorny, ale faktycznie to brak pieniędzy jest powodem rozwodu. Właściwie to ja nie umiem się przestawić, że mieszkając z moim mężem muszę zrezygnować z kupowania kremu za 50zł oraz pistacji 40zł/kg.
Własnie o te pistacje pokłocilismy się znowu bo mąż stracił pracę a ja kupiłam 15 dag dla dziecka. Nie umiem kupić dla całej rodziny zywności za 600zł na miesiąc..sory a tyle mamy.
Mamy kredyt na mieszkanie-połowa pensji, wzięty w dobrych czasach.
To niby ja jestem prob...
-
podobno to 600 zł płatne za złożenie pozwu. jak to rozumieć? czy składając
pozew najpierw musze wnieść opłatę? czy przed pierwszą sprawą? a co jeśli
wycofam pozew? czy pieniądze zotaną mi zwrócone? (o ja naiwna :-(
-
Kochani, złożyłam pozew rozwodowy(z winy męża). Wczoraj miałam pierwszą sprawę w sądzie (tę ustalającą alimenty) i tak to przeżyłam, że całą noc nie spałam. Mam arytmię i mdli mnie od rana. Widok sądu, sędziny w todze jest dla mnie przerażający. Nigdy w życiu czegoś podobnego nie odczuwałam. Nawet matura i egzaminy na studia były niczym w porównaniu z tym co przeżyłam. Powiedzcie, jak Wy radzicie sobie z tym horrorem Myślę o antydepresantach, bo wojna przede mną, a ja już zaczynam mieś objawy...