-
Witam,nie wiem od czego zaczac,zebyscie mnie zle nie zrozumieli.
Jestem mezatka od dwoch lat i mama.Pobralismy sie tutaj w Niemczech z
wiadomych powodow,bylam w ciazy.Maz jest Polakiem ale mieszka tutaj i pracuje
w dobrej firmie od 10 lat.Na poczatku bylo super i wielka milosc ale z czasem
okazalo sie wszystko wielka pomylka.Jest w tym duzo mojej winy,w Polsce
mialam sie dobrze ,praca rodzina znajomi zrezygnowalam z wszystkiego dla
wyjazdu tutaj w sumie nie wiem sama czego sie sp...
-
Jestem po rozwodzie od 5 miesięcy.Szukam kogoś życzliwego,kto nie będzie Mi
prawił morałów w stylu:czas się pozbierać.Potrzebuję po prostu się
wygadać.Może wśród Was jest ktoś taki,kto nie koniecznie przeszedł piekło
rozwodu,ale ma ochotę pomóc Mi stanąć na nogi.
-
Witam wszystkich. Dla mnie samotność nie jest tak bardzo odczuwalna
w wirze codziennych zajęć, pracy i tych wszystkich spraw do
załatwienia;przeciwnie, czasem wydaje mi się że prościej samemu,sama
decyduję, nie muszę się konsultować, iść na kompromis...A jednak to
nie tak. Czy kobieta po 50 może liczyć na prawdziwe partnerstwo i
wspólnotę dusz?
-
Piątek, 7 marca (08:11)
Ministerstwo Finansów ujawniło, że zamierza objąć ulgą prorodzinną
oraz preferencyjnym opodatkowaniem dochodów osób samotnie
wychowujących dzieci także rodziców, których dzieci uczą się lub
studiują w zagranicznych szkołach i uczelniach.
Po wczorajszej publikacji GP: Brak ulgi łamie prawo unijne,
Ministerstwo Finansów ujawniło, że zamierza objąć ulgą prorodzinną
oraz preferencyjnym opodatkowaniem dochodów osób samotnie
wychowujących dzieci także rodzi...
-
Mam 37 lat, rozwiedziony, bez zobowiązań. Szukam bratniej duszy, kobiety z
którą można pogadać o wszystkim i o niczym. Aha jestem z krakowa.
pozdrawiam
-
Czy są tu rodzice dzieci uczęszczających do przedszkoli na ulicy Szwankowskiego, Irzykowskiego, Wyki lub inne w obrębie ulic Lazurowa/Człuchowska/Powstańców Śląskich/Górczewska? Jeśli tak to bardzo proszę o opinie jakie są wasze wrażenia, a jakie wrażenia mają wasze dzieci. W tym roku moja kolej zapisać dziecko do przedszkola i te mam na oku bo najbliżej. Jak z wyżywieniem,jak traktują tam dzieci -szczególnie te najmłodsze. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
-
w dniu dzisiejszym znajoma zauważyła zadbanego młodego dużego psa w
typie owczarka niemieckiego.
Jak ktoś go szuka, proponuję się tam rozejrzeć :) szkoda psiaka - zima
już niestety nadeszła.
pozdrawiam
Margo
-
Myślałam ze coś takiego przeszło juz do lamusa ale po obejrzeniu rozmow w toku 4 lutego niestety wiedzę , że nadal duzo ludzi tak mysli. A jest to tymbardziej przerazające że są to ludzie mlodzi. Rece "opadywawują"
-
jakie swiadczenia mi przysluguja i gdzie mam sie udac?
skonczylam studia, jestem zarejestrowana w Urzedzie Pracy, nigdy nie
pracowalam, nie mam zadnego dochodu, udzielam sie spolecznie jako kurator
sadowy i otrzymuje ryczalt w wysokosci ok 400 zl miesiecznie
mieszkalam z babcia, ktora umarla, mieszkam obecnie sama, pomagaja mi
rodzice...
jestem w 10 tc, jakie naleza mi sie swiadczenia mi i gdzie mam sie udac?
pozdrawiam
Ania
-
W jaki sposób szukacie znajomości w sieci, jakie fora, portale
odwiedzacie (poza tym najwspanialszym oczywiście:) które warto
według Was polecić.
Zostawcie tu linki do miejsc gdzie można spotkać fajnych, ciekawych
ludzi, może będzie to pomocnym dla Nas nawzajem.
Do roboty :)
-
Witam chciała bym sie tu odwołac do firmy przyjaznej mamie,to cyba
dotyczy tylko duzych miast tak jak np.Warszawy,ja jestem z Rybnika i
tu bardzo mi cieszko znaleść prace do ktorej mogła bym pracowac do
16stej,czasami sie zastanawiam czy dobrze zrobiłam ze mam syna!!!!
wiem ze to okrótne,ale czasami mam takie mysli.
-
Dziewczyny,
czy jako samotnie wychowujące rozliczamy się w Picie z alimentów ??
I czy z tego tytułu że jesteśmy samotne coś nam zwracają ?? Bo słyszałam o
kwocie 400 zł.
Będę wdzięczna za odpowiedź.
Pozdrawiam
P.
-
jestem sama z 3,5 letnią córeczką... Czy jest tu ktoś ktoteż sam wychowuje
małedziecko? Chętnie poklikałabym z kimś takim.. Na pewno się odezwę jeśli
zostawisz np GG. Pozdrawiam. :)
-
Smutno mi bo mąż pojechał do Wawy po kolegów z pracy. Szef mu zasłabł i
musiał jechać w jego zastępstwie. a tak się cieszyłam na wspólny wieczór.
Cały tydzień się nie widzimy. Ja nie mam z nikim dorosłym kontaktu. Sama
dzień w dzień z dzieckiem. Ani jak wyjść na dwór w taką pogodę. Zdołowałam
się. I ten okropny wiatr. Już teraz mnie przeraża a co dopiero wieczorem?
Chyba sie posikam ze strachu. Popijam winko dla dodania otuchy ale wcale mi
nie lżej. Pocieszenia szukam.
-
hej! jezeli macie ochote na wspolne wypady odezwijcie sie, jestem
sama w londynie i czasami mozna zwariowac ;/ pozdrawiam moj numer
07530736418
-
Bo ja nie.
-
Jestem dwudziesto-paro letnia babeczką, stateczną, wykształconą, zaradną itd
itd. takich mam też przyjaciół. Jednak pod skóra drzemie we mnie diabeł
domagający się wyszalenia co jakiś czas. No i niestety mam problem. Bo
wybrałabym sie dziś na disco, straaaasznie mi sie chce!!!! Pilnie potrzebuje
się wytańczyć do bólu!!! Ale właśnie ci moi stateczni, spokojni znajomi nie
bardzo pałają chęcia wypadu do clubu. A moja kumpela od wypadów na disco też
nie moze :((
I stąd moje pytani...
-
W życiu zajeta mężatka - w łózku i wieczorami samotna - kurcze taki
ten świat poplatany...
-
Może zrezygnowałyście z małżeństwa na własną prośbę, może już się z tym
pogodziłyscie. Jestescie piękne i atrakcyjne. Zawieracie nowe znajomości.
Chodzicie na randki. Co z tego wynika? Jak to jest u Was? Jak bardzo potrzeba
Wam bliskości? Jak szybko się angażujecie? A moze jak długo boicie się (
brzydzicie) pierwszego pocałunku? Kiedy można się zakochać i nie pomylic tego
z potrzebą bliskości. Tak bardzo mi potrzeba przytulenia, czułości i seksu.
Czy robicie to tylko dla seksu?