-
Jesteśmy małżeństwem od 6 lat. Miłość od 1- wejrzenia niemal, świetnie się dogadujemy, przyjaźnimy, uwielbiamy spędzać czas razem. Jest bardzo zaangażowanym ojcem. Związek partnerski. Oczywiście jest jedno ALE...
Seks z moim mężem jest bardzo słaby. Sprawia wrażenie, jakby w ogóle nie interesowało go moje ciało, a dokładnie jego części intymne. Z drugiej strony - uwielbia całować się, przytulać, jest bardzo czuły na co dzień.
Nie odmawia seksu nigdy, jest wręcz chętny, ale jak do niego...
-
Forum podczytuje od dosc dawna, cenie za rady i kulture wypowiedzi.
Po wczorajszej awanturze juz nie wiem co mam robic. W skrocie jestesmy mlodzi, oboje przed 30, jestesmy razem od ok. 3 lat, mieszkamy od niecalego roku. Na poczatku byl to zwiazek na odleglosc, dzielila nas odleglosc 200 km. Spotykalismy sie z rozna czestotliwoscia, rozstawalismy sie i wracalismy do siebie z dwa-trzy razy. Rozstania byly spowodowane glownie odlegloscia i tym samym rzadkimi spotkaniami. Niemniej on przeprow...
-
Witam
Mój mąż od jakiegoś czasu cierpi na bóle związane z kwestiami reumatycznymi.
Ostatnio dostał receptę na jakiś środek na to. Czy takie "ponadnormalne" (w
sensie silniejsze od tych do kupienia w kiosku) leki wpływają jakoś na
zdolności seksualne? Bo ostatnio jest "posucha" i obawiam się, żeby taki
środek lecząc jeden, nie pogłębił jeszcze drugiego problemu... :/
-
witam. byłam tzw. "szczęśliwą mężatką" przez wiele lat aż poznałam JEGO. W
moim (byłym) małżeństwie seks prawie nie istniał - raz na kilka miesięcy,
prawie wyłącznie jeśli to ja go zainicjowałam, żadnych fajerwerków, bo dla
męża wszystko - nawet pocałunek z języczkiem - było perwersją. Dopiero ON
pokazał mi jak może wyglądać sex i uświadomiłam sobie, jak bardzo jest dla
mnie ważny. Z mężem zawsze byliśmy papużki-nierozłączki - tyle, że on po
prostu miał bardzo niskie libido a ja byłam p...
-
Czytając watek
forum.gazeta.pl/forum/w,15128,102146994,102146994,Refleksja.html
tak mi przyszła do głowy taka refleksja...
Ciekawe jak by postąpili ci wszyscy reglamentujący seks partnerzy w związkach gdyby po np. 5-tym kolejnym razie odtrącenia powiedzieć im zupełnie spokojnie i rzeczowo że ponieważ TY nie chcesz, idę się zaspokoić na miasto.
Wiecie tak rozmowa w stylu "Kochanie, wiem że nie potrzebujesz seksu, nie będę Cię do niego zmuszać. Nie mniej tak się składa że ja go potrze...
-
hej, czytam sobie to forum z ciagle przewijajacym sie tu problemem "juz ze mna nie sypia", "kupilam nowe ponczoszki, a on nic", "zaprosilem na kolacje i umylem zeby, a zona dalej oziebla i nasunal mi sie pomysl na ten watek:
dlaczego ci "notorycznie odrzucani w malzenskich alkowach" nie biora pod uwage mozliwosci, ze po prostu juz przestali krecic partnera? czy to ze wchodzi sie z kims w zwiazek malzenski zobowiazuje nas do dawania d... albo ch... nawet jesli druga strona nas juz nie pocia...
-
"Na seksualne problemy zarówno mężczyzn jak i kobiet pomaga łyżeczka szałwii,
nieco mniej cząbra i prawie połowa z tego mięty. Wrzucić to do wrzącej wody.
Nie przygotowywać jednorazowo więcej naparu niż filiżankę. Codziennie pić
jedną, a moze nawet dwie..." to tyle z tego co radził...
Czy wiecie, że cząber pobudza flegamtycznych, a z którego powinni zrezygnować
nadpobudliwi? Podobno w średniowieczu był najpopularniejszym afrodyzjakiem.
Nostradamus polecał własnie taką cząbrową herb...
-
czasami dobre żarcie jest lepsze niż seks. Np szaszłyki okopcone
dymem z grila- pychaaaaaaaa :)
-
Historia jak wiele innych.
Jesteśmy szczęśliwą parą. On jest szczęśliwy pod każdym względem
(tak przynajmniej twierdzi), ja nie do końca. Kocham go, chcę z nim
być, jestem szczęśliwa ALE męczy mnie sporadyczny sex, czyli : raz,
góra trzy razy w miesiącu z czego raz albo wcale z jego inicjatywy.
Gdyby zależało to tylko ode mnie sex byłby częściej. Mogłabym
oczywiście częściej go inicjować ale nie w tym rzecz. Nie chcę być
tą jedyną w związku, która dba o nasze życie w łóżku. Co ...
-
Sytuacja standardowa tutaj: potrzeby żony raz na miesiąc/dwa.
Potrzeby moje 2-3 razy w tygodniu. Rozmowy odbyte, pozycje znane.
Dodatkowe rozmowy nic nie zmieniają. "To ty masz problem z seksem,
nie ja", "Co ja zrobię, że mi się nie chce", "Boże... znowu"
W dodatku z jednym z moich przyjaciół nawiązała przyjaźń. Platoniczną
(jak sądzę). Zwracałem uwagę, że to niebezpieczna sytuacja, bo może
się wymknąć spod kontroli. Zostałem zbyty i wyśmiany (Na zasadzie: co
ty? Ja z nim? Niem...
-
...jest moim zdaniem czymś naturalnym i nie ma się w zasadzie czym przejmować.
Z tym jest tak jak ze wszystkim w życiu - dawało bodźca, burzyło hormony,
dodawało skrzydeł niczym RedBull a potem organizm powiedział "STOP". A
organizm wie co robi....
Małżeństwa (oczywiście nie te "wpadkowe") zaczynają się wszystkie tak samo:
Zauroczenie, pożądanie, burza hormonów powodująca wyidealizowanie
partnerki/partnera, spontaniczny i dający mnóstwo wspaniałych przeżyć seks -
no jest cudownie po ...
-
Mój dobry kolega przy jakiejś luźnej gadce stwierdził, ze maja z
żoną taki małzeński układ ...sex raz na dwa miesiace ...tzn.niby ona
nie bardzo chce wiec on nie naciska i stąd taki układ , ze
odpuszczają oboje. Oboje maja po 34 lata, uchodza za normalne fajne
małzeństwo. On z tego co wiem jest wiernym mezem ( zasady moralne,
kosciół itp )i nigdy jej nie zdradził. Co ciekawe ten kolega jest
strasznym flirciarzem, lubi kobiety tzn. gadac z nimi, ogladać sie
za długimi nogami czyl...
-
Zastanawiam się - w kilku mieszkaniach zamieszkałych przez młode jeszcze, dzieciate małżeństwa widziałam takie "symboliczne" drzwi: bez klucza, cienkie - wszystko słychać, na dodatek jeszcze szyba. Mieszkania nowo urządzone, więc gdyby chcieli, mogłyby być inne.
-
Witam, dół mam dzisiaj nieziemski, czytuję Was czasami, to mój pierwszy wątek
bo jestem zdesperowana.
Historia raczej niezbyt oryginalna, pojawiały się tematy podobne, ale nie do
końca identyczne, chyba każdy problem jest inny więc chciałam się poradzić.
Od kilku miesięcy jestem z fantastycznym facetem, pierwszym chyba w moim życiu
(30+), który naprawdę dba o mnie zarówno w życiu codziennym jak i chciałby
sprawiać mi przyjemność w sypialni... no właśnie, chciałby... i niewiele z
tego ...
-
...czy wy czasem nie wykastrowaliście lub nie kastrujecie swoich partnerów?
Może w którymś momencie daliście im odczuć że jesteście lepsi w jakości
waszych doznań, że wam nie dorównują i są do niczego? A cały problem jest
zawoalowany i trudny do wykrycia, bo i wam i waszym partnerom trudno się do
tego przyznać.
Tak dużo zależy od wiary w siebie. A jeszcze więcej od wiary w nas ludzi z
którymi jesteśmy.
-
Tak sobie czytam to forum i czytam i nachodzi mnie taka mysl.. W
wielu watkach autorzy lub autorki stwierdzaja,ze maja swietny
zwiazek, wspolne zainteresowania, rozwijanie sie itd, itp.. tylko
jakos w alkowie nie funkcjonuje. I wlasnie dlatego stawiam to
pytanie.. czy przy decyzji o rozpoczeniu zwiazku kladziemy nacisk na
to co naprawde jest wazne..? czy po prostu boimy sie swojej
"zwierzecej" strony i spychamy seksualnosc na drugi plan. Za to
wyciagamy te ladne, cywilizacyjne r...
-
Ciekawi mnie, co przeżyliście wcześniej? Najpierw był seks oralny, czy stosunek?
Ja przed "prawdziwym" seksem eksperymentowałam z seksem oralnym w obie strony
ok. roku. Dopiero do tego "prawdziwego" seksu musiałam dojrzeć. A z kolei
koleżanki, z którymi rozmawiałam na ten temat miały zupełnie odwrotnie -
najpierw stosunek, a później, musiały "dojrzewać" do seksu oralnego
(aktywnego, bo bierny był wcześniej).
Większego przywiązania do faceta potrzebowałam właśnie do stosunku.
A może by...
-
Może wleję trochę nadziei w niektórych forumowiczów, ale przezwyciężenie kryzysu seksualnego w małżeństwie jest możliwe, choć wcale nie musi być łatwe, podzielę się własnym doświadczeniem w tej kwestii.
Na początku zaznaczę, że sytuacja w moim związku była stosunkowo łatwa, 10 wspólnego życia, od początku seksu dużo i dobrze, pierwsze dziecko seks do samego końca, potem przerwa do końca karmienia i znowu jak dawniej. Potem dość szybko druga ciąża tym razem z wpadki i tu już było inaczej, s...
-
coś, o czym nigdy, nikomu nie mówiłam, najpilniej strzeżona
tajemnica naszej sypialni..
otóż mamy kłopot z erekcją. było tak niestety od początku:(
rozmawialiśmy, wiem że z poprzednimi partnerkami było tak samo.
jakieś tam pobudzenie, ale kilka sekund na założenie prezerwatywy,
to zwykle był już zbyt długi dystans niestety.. wtedy on wpadał w
złość. zaczynał się miotać, ciskać, przekleństwa nie były obce.. od
pierwszego razu byłam łagodna jak owieczka, starałam się go
uspokajać...
-
Nawet nie wiem od czego zacząć... To takie dziwne...Jestem z facetem od
trzech lat. Jest młody, zdrowy, chętny... no właśnie...chętny tylko do
pewnego momentu...Jak tylko etap gry wstępnej mamy za sobą on zabiera się za
mnie w sposób, który okresliłabym "stosunkiem powierzchownym" - chyba
istnieje nawet taka nazwa w seksuologii. Ogólnie mówiąc - stymulacja bez
kopulacji. Nie wiem w czym problem, bo wszelkie próby rozmów na ten temat
(oraz kazdy inny, który jest dla niego niewygodn...