Okropność: żenująca sytuacja i wielka nieuprzejmość, a monmentami chamskość,
spotkała nas z mą ślubną, w "sklepie" Bata, w Galerii Grunwaldzkiej. Nigdy
nie doświadczyliśmy czegoś takiego - chamstwa i wrogości, a chwilami nawet
podejrzeń o uprawianie przeze mnie zawodu złodzieja sklepowego.
Przyjechaliśmy rowerami do Galerii, do plecaczka zapakowałem rękawiczki i
komórkę.
Przy WEJŚCIU do sklepu, zawył duczek. W momencie "przyskoczyła" do nas
obsługująca i z wuelkim tryumfem ...