-
Pare lat temu poznalam faceta. Szalenstwo od poczatku. Niesamowite
porozumienie, mnostwo ciepla, czulosci...Spotkalismy sie kilka razy po czym
wyszlo, ze jest jakas zona, z ktora co prawda nie mieszka od dawna...ale
jest. Nagle sie zaczal wycofywac...bez tlumaczen, wyjasnien. Nie naciskalam,
wiedzialam ze to trudne dla niego. Uslyszalam ze nie chce nic zaczynac dopoki
nie pozalatwia starych spraw. Rozumialam. Odsunelismy sie. Po jakims czasie
wrocil... Jednego dnia ze teskni, umaw...
-
Opowiem po rótce, w styczniu minie 8 lat jak jesteśmy po ślubi, 2 lata temu zaczęłam podejrzewać, że mój mąż mnie zdradza ze swoją koleżanką z pracy nie potrafił się z tym kryć, ale ja tylko podejrzewałam. W marcu tego roku było już strasznie doszło do tego, że się wyprowadzilam z córką do rodziców. We wrzesniu mąż chciał żebyśmy wróciły, tak wróciłyśmy ale tylko na tydzien, przez ten tydzień wykończył mnie psychicznie. We wrzesniu złożyłam też pozew o rozwód. Mąż kiedy dostał pozew stwerdzil...
-
Witam,
za kilka tygodni mam sprawę rozwodową, pozew złożyłam sama, brzydzi mnie
pranie brudów, więc napisałam bardzo ogólnikowy i krótki pozew. Żeby nie
urazić męża. To ja od niego odeszłam, niestety nie mogłam już żyć dalej w tym
związku. Natomiast otrzymałam odpowiedź męża, napisał paszkwil na 6 stronach,
o tym jaka jestem okropna. Przykre jest, że wiele z tych rzeczy są kłamstwem.
A to najbardziej boli. Teraz nie wiem co mam robić, skoro złożyłam pozew, to
przypuszczam, że sędzia na...
-
Kochani, dziś przeczytałam pozew rozwodowy mojego męża. Z tej okazji wzięłam
nawet urlop:). Jego przeczytanie zabrało mi... 1 minutę. Tyle lat wspólnego
życia zawarte w 1 minucie. Ale nie czuję żalu, rozczarowania itd. W 2 lata
wszystko przetrawiłam. Najbardziej chyba czuję wstyd za to, że Go
skrzywdziłam. I naprawdę chcę by było Mu lepiej. Farmazony? Dla mnie nie.
Przynajmniej w ten sposób zadośćuczynię Jego krzywdzie. Choć On i tak już
trafił lepiej i przekonał się na własnej skórze, ...
-
To jakby w nawiązaniu do wątku Tri...Czy działać ad hoc, czy planować i
rozliczać siebie samego z własnych planów..
Może to trochę filozoficzno- własno_życzeniowe...
A może wystarczy kilka minut bezczelnego wejścia we własne jestestwo..
Kim jestem, czego chcę, czy na pewno zostałem skrzywdzony..a może to ja
skrzywdziłem..
Wiem jak wszyscy pewnie, że łatwo usprawiedliwia się siebie samego...
Pozostaje takie malutkie "ALE"...
Ku rozwadze..I przepraszam, że tak poważnie w nowym roku..
...