Najdziwniejsze jest to, że w tak reżimowej Ameryce istnieją zasady, że najpierw skarbówka rozmawia z podejrzanym, a sądy nie zajmują się drugi raz zamkniętą sprawą, w Polsce czymś takim nie wolno nawet myśleć:/ Mamy: decyzje w toku, wiszące całymi latami nawet bez wniosku czy działania , że dzięki temu zajęty majątek zniszczeje, a ludzie pójdą na garnuszek państwa, ale państwo "odzyska 100zł więc to jest w porządku, i wracające 10 razy na wokandę sprawy nawet z wyrokami prawomocnymi co jest t...