-
Po raz pierwszy odważam się na publiczne wyżalenie,bo jestem od
wczoraj wyjątkowo przygnębiona.Jestem mamą dwójki dzieci - chłopca
czteroletniego i ośmiomiesięcznej dziewczynki.Mieszkamy z dala od
rodziców,oboje z mężem pracujemy - on w dzień, ja wieczorami, więc
codziennie w zasadzie się mijamy.Gdy wczoraj wróciłam do domu i
znowu spotkałam męża ze skrzywioną miną i pretensjami, że mały
niegrzeczny a córeczka ciągle płacze, załamałam się i zwątpiłam, czy
słuszna była decyzja o ...
-
no a propos wątku Aneczki...bo piszecie że ona :przyciąga" takich
meżczyzn....jak to jest że jedni przyciągaja alkoholików, inni dobrych ,
fajnych mężow...jedni super przyjaciol , innni samych fałszywych...jedni
szczescier innni pech...czy to zależy od nas??? od naszego
nastawienia???charakteru??? mamy na to jakiś wpływ czy nie???
p.s. pytanie ez podtekstow...tak po prostu chciałabym wiedzieć:))
-
Cześć Dziewczyny!!!
...to jest długa historia i bardzo skąmplikowana...
Pytanie jednak jest takie: czy warto znosić wszystkie upokorzenia ze strony
męża, żeby nie doprowadzić do rozpadu rodziny i skrzywdzenia tym samym dziecka???
Mimo,że jeszcze się staram...mam już serdecznie dość!!!
Odezwijcie się,bo czuję się bardzo samotna....
-
witajcie..
Jak już napisałam mam FIOŁA. Za bardzo kocham moje dziecko. Przez to mam
rozterki czy na pewno chcę drugie. Boje się, że to drugie ma być tylko
lekarstwem,żeby z nadmiaru miłości nie zrobić krzywdy pierwszemu dziecku. Z
drugiej strony może się okazać, że w ten sposób zrobie krzywde starszemu, że
wraz z drugim zabiore mu część siebie. Mam Fioła? A może to normalne rozterki
matki przed drugą ciążą??
Żeby tak zawsze wiedziec, czego sie faktycznie pragnie..........