Mój syn ma 9 m-cy. Wszyscy dookoła (z wyjątkiem przyjaciółki) uważają, że
rozpieszczam małego.
Twierdzą, że ciągle go noszę i robię to co on chce.
Faktycznie bardzo dużo czasu "wisi" na mnie, czały czas spędzam z nim, bawimy
się, zapewniam atrakcje (np. teatrzyk pluszaków, który uwielbia), ciągle coś
mu pokazuję np. klucz w drzwiach jest bardzo intrygujący itp.
Mój mąż ma do mnie pretenscje o to, że na każde "miałknięcie" syna już przy
nim jestem, gotowa do przejęcia go z rąk inn...