Czy mógłby Pan brać coś na tzw "wyciszenie psychiki" lub jej chorobliwej
nadaktywności ? Proponuję np : Tranxene. Mogę też przepisać cos innego.
Ale prośba niech Pan już nie rzuca w gazetkach żadnych inicjatyw. Znowu Pan
coś zaproponuje, skrzywdzeni przez Pana ludzie oplują Pana (i słusznie) ,
Pan znowu się zdenerwuje, itd . To taki samonapędzający się obłęd.
Po co ? Może na ryby ? Może na rower ?