smutny

(36 wyników)
  • dokladnie miesiac temu wieczorem dowiedzialam sie ze nasz julcia nie zyje:(. staralam sie dzis o tym nie myslec, ale wieczorem to samo wrocilo. rozpamietuje to od nowa, to co bylo po kolei miesiac wczesniej. juz pogodzilam sie z sytuacja, ale jednego nie kmoge sobie wybaczyc i chyba nigdy sobie nie wybacze-ze nastepnego dnia od razu pojechalam do szpitala na zabieg, a nie poszlam nawet i do 10 kolejnych lekarzy, zeby potwierdzic fakt, ze serduszko nie bije...:(
  • ale cieszę sie ze trafiłam na to formu. jestem w 10tc wczorajsze badanie USG wykazało ze ciaża sie nie rozwija, a zarodek obumarł. Dostałam skierowanie i w przyszłym tygodniu idę na zabieg. Poczytałam wasze wpisy na temat jego przebiegu - dla mnie to cenne informacje. Oczywiście mam depresyjne myśli, ze teraz to już nic dobrego mnie nie czeka, ze skończył sie ważny dla mnie etap i nie wiem co dalej. Mam nadzieje ze to stan przejściowy i nie potrwa za długo. Pierwsza ciaże przeszłam ...
  • Taki jakiś smutny ten wrzesień się zrobił. Dołączają do nas kolejne aniołki (*) Wieczory coraz dłuższe, przez co więcej czasu na rozmyślania, które nie zawsze pozytywnie nastrajają. Jestem prawie dwa miesiące po zabiegu i już było dobrze, a tu jakieś nowe doły mnie nachodzą. Jak czytam te wszystkie smutne historie to i nadzieja na lepsze jutro coraz mniejsza.
  • Smutno mi, bo dziś miał się urodzić mój Maluszek(pewnie i tak nie byłoby to dzisiaj)ale stało się inaczej...Umarł i urodził się w sierpniu...Nie tak miał wyglądać dzisiejszy dzień...Smutno...Ale dzięki Wam i temu forum bardziej optymistycznie patrzę w przyszłość i inaczej myślę i mówię o Aniołku.Mam nadzieję,że już niedługo pojawi się Jego rodzeństwo!Będzie tak, prawda? Kinga
  • Dziewczynki tak bardzo mi dziś smutno,spotkałam dwie koleżanki---obie w zaawansowanej ciąży,jedna z nich zapytała mnie nawet--a kiedy Ty?Nie muszę chyba mówić jak przykro mi było :-(,:-(,ale przynajmniej podotykałam sobie brzuszków--może się zaraziłam?Wsiadam do tramwaju a tu dziewczyna z niemowlakiem.Oj jakie to smutne,popłakałam sobie nawet!!!!Bardzo mi przykro dziś,tak mam od wczoraj :-(.Nio,wygadałam się tutaj przynajmniej.Cieszę się że Was przynajmniej mam,to mnie podnosi na ...
  • czesść dziewczyny, chciałabym podzielic się z wami tym co przeżyłam w ciągu ostatnich kilku mimiesiecy. w czerwcu ubiegłego roku dowiedziałam sie ze jestem w ciazy i bardzo byłam szczesliwa bo bardzo pragnęłam miec dziecko.niestety w 9 tyg. okazało się ze mam puste jajo płodowe i tak 10 sierpnia trafiłam do szpitala na zabieg.bardzo to przezyłam i chyba do tej pory jest mi smutno. lekarze kazali odczekac mi pare miesiecy i znowu mogłam starac sie o dzidziusia no wiec odczekałam...
  • smutne(5)

    Jutrp minie rok od poronienia, prawie 22 miesiace temu urodzilam mojego ANiolka Jovana. i co dalej...dzieci zywych nie mam, kiedy bede miec-nie wiem. wszytsko znowu wydaje sie byc bez sensu.
  • Muszę do Was dołączyć... w poniedziałek, 8 listopada miałam zabieg. Ciąża obumarła już dużo wcześniej... Teraz sama nie wiem co mam robić, co mam myśleć... chociaż to już moje drugie poronienie. Smutno mi :((((((((((((
  • Chciałam Wam powiedzieć, że wszystko w zyciu zdazyć się może - cuda też :):):) Moja historia zaczyna się 4 lata temu, kiedy podejmuje z mężem decyzję o dziecku. Wszystko w swoim zyciu miałam zaplanowane nawet to kiedy zaczniemy starać się o dziecko :(. Nie popełniajcie tego błedu. Teraz wiem, że życie pisze swój scenariusz. Rozpoczynamy starania i zachodzę w ciąże za pierwszym razem. Radość, śmiech a po 6 tyg informacja, że dziecko nie żyje - i wielka rozpacz. Lekarze mówią zdar...
  • Nie wiem od czego zacząć. Może od początku. Moje maleństwo straciłam 8 stycznia tego roku w 12 tc. Okazało się, że ciąża zatrzymała się na 9tc. Miałam łyżeczkowanie i wróciłam do domu. Czułam się dobrze. Tzn. lepiej niż myślałam, że mogę się czuć w takiej sytuacji. Tłumaczyłam sobie, że inna jest rozpacz kiedy się nie ma dzieci a inna gdy ma się już jednego Skarba. To była moja druga ciąża. Pierwsza książkowa i bezproblemowa. Po około tygodniu z forum - tego właśnie forum wyczytałam jak...
  • Witam! Mam dzisiaj strasznie kiepski nastrój, taki dzień zadumy, refleksji i wszystko powraca na nowo. Ogromny smutek, żal i tęsknota za kims kogo utraciłam na zawsze, moim Maleństwem którego nie mogłam nawet zobaczyć... I chociaż bardzo staram się żyć "normalnie" to ciągle nie potrafię zrozumiec dlaczego??? *mam Aniołka na lewym ramieniu*
  • Dziewczyny, niby sie trzymam, niby juz przeszlo, niby ok. a jak czasem mnie scisnie smutek to nie moge. i wlasnie teraz nie moge:( Chlop w szpitalu z operacja na przegrode nosowa a ja siedze i sie doluje. A nawet jakby byl tutaj, to by nie rozumial. A mi tak jakos smutno. Musialam to napisac. Chyba czas spac:(
  • Minął juz ponad miesiąc odkąd straciłam fasolkę... Wszystko już jest niby OK ale czasem przychodzi taki dziń jak dziś, że jest mi smutno i chce mi się płąkać... może to ten deszcz jest wszystkiemu winny? Dowiedziałam się, że moja bliska koleżanka będzie miała dziewczynkę... woleliby jednak z mężem chłopca:-) [NO COMMENT] Ja też już znałabym płeć, to by był już 21 tc... Bardzo chcieliśmy mieć córeczkę, ale ja czuję, że to dzieciątko które odeszło to był chłopiec... tak strasznie m...
  • Serduszko przesłao ić w połowie 7 tygodnia ciąży, w tym tygodniu miałam zabieg łyżeczkowania. Nie wiem czy to ma związek , ale w 5 i 6 tygodniu ciązy byłam bardzo chora, brałam aż dwa antybiotyki. Cyz to mogło byc przyczyną?? Czy to prawda , że po łyżeczkowaniu tzreba odczekać tzry miesiące ze staraniami? To było moje pierwsze poronienie. Chcę zrobić badania na przeciciała antykardiolipinowe, antykoagulanta tocznia i trombofilię - prywatnie. czy na trombofilię tzreba robic od ...
  • Witam piszę tutaj po raz pierwszy. Dzisiaj wróciłam ze szpitala po zabiegu. Straciłam już drugie maleństwo, pierwsze w kwietniu 2007r., drugie teraz. Pierwsza ciąża obumarła i w 10 tyg. miałam zabieg, z drugą było bardzo podobnie bo w 8 tygodniu miałam łyżeczkowanie. W obu przypadkach dzidzia w pewnym momencie przestała się rozwijać, nie było widać serduszka. Tak bardzo już bym chciała mieć naszą kochaną Kruszynkę, a tutaj teraz trzeba robić szereg badań i Bóg jeden wie co z nich wyjdzi...
  • juz minęło prawie pół roku od poronienia mojego dzieciątka, miałam nadzieje że o tym czasie już się pozbieram i jakoś pogodzę się z tą sytuacją. Może faktycznie jest juz łatwiej ale chyba nie było godziny abym zapomniała a tym, wystarczy że spojrzę na ciężarne kobiety, na mamy ze swoimi bobaskami i później siedzę w kącie i rycze. Zastanawiam się za co mnie to spotkało, dlaczego mnie, co zrobiłam żle, czy kiedykolwiek jeszcze będę mamą? Jakoś wszystko straciło sens, za 2 miesiące...
  • Wczoraj dowiedzialam sie ze moge pochowac mojego dzidziusia (11tc) myslalam ze nie mozna a kiedy pierwszy szok minal to okazalo sie ze mozna co wiecej urzad USC nie robi problemu. Ale zalamalam sie kiedy o pochowku powiedzialam moim rodzicom, mama mnie zapytala co ja chce chowac? A tata na mnie wskoczyl i zapytal "coty takie cos bedziesz chowac??? Nie wyglopiaj sie" tak mi z tym zle nie dosc ze stracilam "takie cos" to nie mam od nikogo wsparcia... A niestety moich rodzicow mam ...
  • nie potrafię sobie znaleźć miejsca... straciłam moje maleństwo w 8 tc.. po prostu nie rozwijało się od 2 tygodni, serduszko nie biło - wczoraj miałam zabieg:( wciąż myślę dlaczego:(:( tak bardzo chcieliśmy mieć dziecko.. wszytko do tej pory nam się układało i tak sobie myślę, że ktoś "na górze" chciał nam przez to nam powiedzieć, że nie wszystko jest takie jak sobie wymyślimy czy zaplanujemy... ech... musiałam się wygadać... nie mam z kim porozmawiać- nikomu nie powiedzieliśmy...
  • w poniedziałek dowiedziałam sie, ze moja Fasolka obumarła w 6-7 tygodniu ciąży jest mi smutno, uczucie pustki i utraty kogoś bliskiego ;-((( mam w domku 1,5-rocznego synka i on na szczeście nie pozwala mi za wiele o tym myśleć jutro jade na zabieg łyżeczkowania macicy i boje sie.... pocieszcie mnie proszę Ania
  • smutno:((27)

    Dziewczyny strasznie mi smutno!jestem 2 miesiace po poronieniu i jest tak jakby nic sie nie stalo!maz ani mnie nie przytulił,jak to wszyscy stwierdzili,tak mialo byc.Nie moge o tym nawet wspominac,bo zaraz jest cisza,i slysze,ze nie mam co rozpamiętliwiać.Kurcze tak mi zle,Teraz w domu smutno ,zle miedzy Nami,zero przytulania,seksu..Pozdrawiam
Pełna wersja