-
Nie musicie tego czytać, ale po prostu odczuwam niesamowitą potrzebą przelać
to gdzieś, może więc niech będzie tu.Kolejna sprzeczka o nic. Ja podniosłam
głos, on podnióśł głos jeszcze bardziej, mi sie zrobiło smutno, bo to bez
sensu kłócić się o byle co. On nie chciał ustąpić, powiedział mi parę
niemiłych słów i trzasnął drzwiami.Pewnie wróci, ja go przeproszę, bo nie mam
siły się kłócić - nienawidze tego kłócenia, rujnuje mnie to od wewnątrz. I
potem bedzie super - jakby nic się ...
-
Co robicie lub czego nie robicie jak jesteście wkurzone albo smutne ?
Ja nie robię kompletnie nic. Nie sprzątam, nie gotuję, nawet nie mam ochoty
się myć (ale oczywiście to robię). Zdarzało mi się w te dni brać urlop i
siedzieć w domu aż mi przeszło.
-
Raz płaczę i popadam w dziką rozpacz, a za innym razem warczę i przeklinam,
przekonuje sama siebie, że „jeszcze im to oddam”, „jeszcze im pokaże”
lub „przyjdą kiedyś do mnie”. O kim mowa, o moich teściach, a raczej o moim
teściu, bo teściowa wykrzyczała mi w twarz, że moją teściową nie jest.
Smutne to. Jestem pierwszą oficjalną żoną, ale nie oficjalną kobietą. Myślę,
że dlatego jest tak jak jest. Mój Piotrek, był wcześniej z kobietą, wiele lat
...
-
Wkurza mnie mój mąż, coraz częściej. Dziś na przykład, byłam u fryzjera.
Fryzurka fajna, zapłaciłam 75 zł. On oczywiście fryzury nie skomentował tylko
cenę. W końcu farbowanie na długie włosy to cena całkiem normalna. Nie, ale
pewnie wyglądac super, a i żeby z konta nic nie ubywało.
Potem, mówi A my te Walentynki to obchodzimy? Ja patrzę na niego... A czy mam
ci w ogóle kupowac Walentynkę? Przecież to Święto dla gówniarzy. Przykro mi
się zrobiło... Pomyślałam o kartce, którą kupiłam d...
-
Czytam ten wątek juz od dawno i chce się Was o coś poradzic... otóż
poznałam faceta jest w moim wieku, jest żonaty ( rozwodzi się za
miesiąc) i ma córeczke. Zakochaliśmy się w sobie, po dosłownie
miesiący znajmości chcieliśmy mieszkać razem, szukaliśmy wspólnego
mieszczkania bliżej mojego miejsca zamieszkania... ale.. no właśnie
jest ale, cos było ciągle nie tak mieszkamy od siebie ponad 60 km
cięzko jest dojeżdżcać, tym bardziej, że oboje mamy prace zmianawą,
on pracuje bardzo ...
-
Nie jestem młodą meżatką, nie jeste w ogóle mężatką w sumie to forum nie dla
mnie. Ale czasem wchodze sobie tutaj poczytać i jakos robi mi sie ciepło na
sercu, wszyscy są tacy serdeczni, kazdy każdemu poradzi... Mam teraz
kompletnego doła ... mam 20 lat mam chłopaka jesteśmy razem prawie 4 lata ..
we wrzesniu bedzie 4. Ponieważ ostatnio różnie między nami było, zdarzało nam
sie pokłucić (moze to prze to napięcie zwiazane z sesją) Teraz jego sesja juz
sie skończyła i chciałam to uc...
-
Witam Was,
Postanowiłam napisac bo jakos mi tak smutno i w sumie nawet nie mam komu się
wyżalic, ani z kim porozmawiać..
Od jakiegoś czasu jakoś tak bardzo mi smutno.. Zaczynają do mnie docierać
wątpliwości co do mojego związku.. Jestesmy razem prawie 3 lata, znamy sie od
4.. Niby wszystko dobrze, ale jakos zaczyna brakować tego czegos.. Juz nie
jest tak wyjątkowo i magicznie jak wczesniej.. A kiedys potrafiło byc
naprawdę wspaniale- mnostwo szalonych chwil i co najwazniejsze- ro...
-
Kryzys małżeński...?
-
Za kilka tygodni rodzę, mieszkamy z rodzicami męża (błąd, błąd, błąd! Mimo ze
są to ludzie ogólnie - ok)) ale za cholerę nie stać nas teraz nawet na
zagrzybione 15 m2 - ceny masakryczne:(:(Mąż dużo pracuje - wychodzi nad ranem,
wraca póżno, a jak wraca to jest tak zmeczony ze nie ma sil ze mną rozmawiac -
no wlasnie -ze mną - bo potem idzie do rodziców i dyskutuje z nimi - jak mu
minął dzien, wypytuje co u nich. Jak sie mnie zapytał kilka dni temu jak sie
czuje (jestem na lekach podtrz...
-
Zakochalam sie w moim przyjacielu z którym spedzalam caly wolny czas.
Odwzajemnil moje uczucia i tak stalismy sie parą, po 1,5roku chodzenia
wzielismy slub, myslalam ze znamy sie jak lyse konie. Jeszcze kiedy
chodzilismy i bylismy narzeczenstwem byl strasznie kochany czuly i to z jego
strony wyszla propozycja na slub i bardzo szybko chcial miec dziecko. Zaraz
po slubie zmienil sie nieoczekiwanie. Ja studiuje i wychowuje dziecko teraz
na dziekance on zarabia, w ogole nie chce mi da...
-
Smutno mi z powodu błahej kłótni z moim facetem.Przy takich sprzeczkach
często myślę o zerwaniu -dziś przy nerwach i moim płacz palnęłam że z nim
zrywam.Powodem kłótni było jego "piwkowanie" , tym razem ja miałam
rację.Jednak sprzeczki są takie że to on podnasza głos , pierwszy wybucha a
ja np jak dziś po prostu się rozpłakałam i powiedziałam mu że już nie daje
rady.Smutno mi...:(
-
zauważyłam, że w skrzynce mailowej mojego chłopaka znajdują sie maile od jego
byłej a moje trafiły do kosza? Jak mam z nim na ten temat porozmawiać?
-
Jest mi zle i smutno,nie mam sie komu wyzalic,wiec jesli macie chwilke,prosze
o przyjrzenie sie tej sytuacji.
Od kilku dni jestem sama,moj chlopak wyjechal na kilka dni,widzimy sie w
2.Dzien Swiat.Przed wyjazdem (aha,to dobry,powazny zwiazek i jestem
szczesliwa w nim)oczywiscie obietnice,jak zwykle,jestesmy w
kontakcie,maile,telefony,smsy,zreszta nie raz juz nie widzielismy sie kilka
dni z powodu jakis tam wyjazdow.Przedwczoraj wieczorem rozmawialismy przez
tel,obiecal,ze jeszcze...
-
Czy jak nie jesteście ze swoimi chłopakami(mężami), to on się często odzywa?
ja jestem ze swoim ponad 6 lat,mieszkamy ze sobą od 1,5 roku, planujemy ślub
po skończeniu moich studiów, czasem jest lepiej, czasem gorzej, ale nie wiem
co mam sobie myśleć,,,wyjechał do domu rodzinnego w piątek, wtedy
rozmawialiśmy przez tel. a wczoraj,,,nie odezwał się wcale, ani smsa, ani
rozmowy, czy on nie ma potrzeby wiedzieć co u mnie? dziś wraca i do tej pory
sie nie odezwał,,,proszę napiszcie czy to n...
-
Wczoraj rozpadło się moje małżeństwo. No nie dosłownie ale usłyszałam takie
słowa od męża że już mu nie zaufam. Okazał się kimś zupełnie innym niż przed
ślubem. Mieszkaliśmy ze sobą przed slubem 2 lata,małżeństwem jesteśmy od 8
miesięcy i mamy 2 miesięcznego synka. Właśnie po porodzie zaczął sie
zachowywać jak większośc facetów - przestał cokolwiek robić w domu, do pracy
wychodził 40 minut za wcześnie a jak wziął urlop po porodzie to cały tydzień
przesiedział przed kompem. Na moje wyraź...
-
witajcie wszyscy :)
ciesze sie ze tu trafilam, bo moze tutaj ktos wyleje mi kubel zimnej wody na
glowe...
nie wiem co robic... siedze sama w domu... maz zabral synka i wyjechal do
mojej tesciowej na majowy weekend.
ja nie pojechalam. czuje sie fatalnie.
musze zaczac od samego poczatku. inaczej nie bedzie mozna tego obiektywnie ocenic.
od kilku lat jestesmy rezem. mamy 3 letnie dziecko. mieszamy w innym miescie
niz rodzice i tesciowie (wszyscy mieszkaja ok 100 km stad)
w o...
-
Dzis sa moje urodziny a ja siedze i rycze.Jeszcze niegdy nie zaczynalam dnia
od placzu.Moj maz pojechal dzis do szpitala,jutro bedzie mial bardzo powazna
operacje.Wszyscy mo mowia nie martw sie,bedzie dobrze.Ale tak trudno jest
przestac sie martwic.Na poczatku tego roku stracilismy nasze malenstwo a
teraz to.Chyba nie jestem tak silna psychicznie jak
myslalam....Przepraszam,musialam sie wygadac
-
jest mi strasznie ciezko, tydzien temu rozstalam sie z chlopakiem, to on
podjal decyzje a ja ciagle zadaje sobie pytanie dlaczego....3 miesiace temu
zamieszkalismy razem...teraz musze sie wyprowadzic, nie mam pracy...nie
potrafie sobie z tym wszytskim poradzic...staram sie zapomniec ale to bardzo
ciezkie, ciagle wracaja wspomnienia...jeszcze kilka dni temu zapewnial ze
wszystko jest ok, ze mnie kocha....
-
Hej. Nie mam problemu, dla ktorego szukalabym rozwiazania na forum, poprostu
musze sie wygadac.
Z M. jestesmy malzenstwem prawie dwa lata. Po roku postanowilismy, ze nasza
przyszlosc zwiazemy z wyjazdem za granice. Trudno jest nam sie utrzymac w PL,
M. jest sanitariuszem w szpitalu i zarabia 700-800zl, ja pracowalam jako
opiekunka do dzieci, zarabiajac ok 1000zl miesiecznie. M. zajmowal sie
prywatnymi pacjetami, kosztem odpoczynku i naszego wspolnego czasu, ja
pracowalam 10 godzi...
-
Niedawno wyszłam za mąż - do ślubu wszystko było cudownie, a teraz - jakby mu
zupelnie przestało na mnie zalezec...Znamy sie od lat-6 lat jestesmy razem i
bylam pewna ze nic mnie nie zaskoczy az tak mocno. A teraz znowu siedze sama
bo mąż woli kolegów:( Od rana o 19-tej siedzi w pracy - ja zaczynam pracę za
tydzień (mam nadzieje), dopiero skonczylam studia. Wyjechalam za nim tu-nie
mam tu znajomych, kolezanki zostaly kilkadziesiąt kilometrow stąd ,- nie znam
tu prawie nikogo.Jak pojde d...