-
Co tam 11 lat razem i 3 lata małżeństwa. Trochę smutno...ale idę co tu będę tak
sam siedział! Dobrze, że przynajmniej barek pełny.
-
Ktoś, na kim mi zależy, wyjechał na tydzień, a sytuacja między nami jest
pełna niedomówien i nie wiem co będzie jak On wróci. Moja przyjaciółka
również wyjechała na dłużej i tęsknię za nią. I jest mi bardzo smutno. Nie
mam co robić przez ten tydzień, ciągle o Nim myślę,zadręczam się negatywnymi
myślami. Co zrobić, żeby te 7 dni szybko minęło? Może polecicie mi jakąś
dobrą książkę, wyrywającą z rzeczywistości? A może macie jakieś inne pomysły?
Pozdrawiam!
-
a chlopiec ma problemy
zero zrozumienia
-
mam wspanialego chlopaka.. jestesmy razem ponad rok- bardzo sie
kochamy,ale .. od jakiegos czasu.. jest cos nie tak.. mam wrazenie ,ze on nie
okazuje juz tak tego uczucia.. nie potrafi sie poswiecic dla mnie.. rzucic
wszystko i pokazac jaka miloscia mnie kocha... strasznie mmi wtedy smutno..
ja bym dla niego wszytsko zrobila.. a on czasem jakby nie wiem... no nie wiem
wlasnie dlatego pisze i prosze o pozytywne odpowiedzi, nie koniecznie te
mieszajace mnie z błotem. podkreslam,ze b...
-
Jakis taki smutek. W związku z tym meczem może tez. A moze to przez
ta smutna muzyke w trojce. Sigur Ros.
Jakis taki metafizyczny, jak bol istnienia...?No kurde, a juz sie
dawno nie zdarzal...
Macie tak czasem?
Tylko piszcie szybko, bo ten watek moze okazac sie znowu tym jednym
za duzo.
-
Chce aby ktoras z was mi pomogla,cos doradzila.Mam problem niedawno poznalam
fajnego chlopaka,przez jakis czas odwiedzal mnie...to byly trzy,moze cztery
razy w ciagu 2tygodni.Po tym czasie stwierdzilismy ze dluzej to nie ma sensu
bo dzieli nas duza odleglosc ok40km i co wazniejsze niepotrafilismy ze soba
tak do konca rozmawiac.Oboje bylismy zazenowani w pewnym sensie soba a
jhednak dochodzilo do blizszych kontaktow.Postanowilismy ze zostaniemy tylko
znajomymi,on wyrazil chec odwie...
-
od rana mam podły nastrój chociaz słoneczko tak radośnie świeci. Łzy same
cisną sie do oczu.... a wszystko z powodu tesknoty za facetem, ktorego bardzo
kocham, a ktory zostawil mnie 3 miesiace temu. głupia chyba jestem......
-
witam,
mam 29lat, kilka tygodni temu rozstałam się z chłopakiem z którym byłam od
czasów licealnych. Od bardzo długiego czasu mieszkaliśmy razem - w jego
mieszkaniu, które od a do z urzadzalismy razem za nasze wspólne pieniadze. On
był całym moim życiem, jego dobro było dla mnie na pierwszym miejscu, dabałam
o niego, kochałam go. Po rozstaniu wyprowadziłam się do rodziców, wróciłam do
swojego pokoju z przed ponad 10 lat, i zastanawiam się co dalej z moim
życiem. Tesknię bardzo, c...
-
Czytam, czytam i mi sie odechciewa. To tak jakby zapanowala jakas moda na
bycie niefajna dziewczyna. Watki drastyczne, o zdradach, klamstwach i
nieszanowaniu sie kobiet zajmuja tu w porywach 80% powierchni. Jestem facetem
wiec ktos moze powiedziec, nie czytaj bo to forum kobieta.
Nie wiem czy ktos probuje ukazac kobiety w zlym swietle na tym forum, ale
jesli tak to mu sie naprawde udaje. Gdzie sie podzialy jakies idealy albo
przynajmniej pozory. Jestem zdruzgotany.
Popularne je...
-
nie wiem co ze soba zrobic, mam 20 lat i zadnych konkretnych planow na
przyszlosc, jestem jakas zrezygnowana, teraz zbliza sie sesja wiec znowu
popadlam w dola, nie moge sie uczyc, a gdy sesji i przymusowej nauki nie ma,
calymi dniami potrafie nic nie robic, snuc sie po domu, doslownie, nie robic
NIC. Dni zlatuja mi na niczym. Kolezanki planuja jakies wyjazdy wakacyjne w
celach zarobkowych, ja sie czuje taka mala, niezaradna, nie potrafie sobie
wyobrazic ze gdzies pracuje i jestem...
-
sobota wieczór,weekend trwa w najlepsze,a mi smutno...pusto jakos...niby ja
zerwałam 2 tyg.temu,bo "to nie to",ale i tak mi żle...ktoś sie może podobnie
czuje?Podobno razem raźniej...
-
Jestem Rosjanka i 9 lat mieszkam w Polsce. Mama meza Polaka. Nigdy nie
pracowalam w Polsce zawodowo , zajmowalam sie dziecmi , domem. Od 1 stycznia
poszlam do pracy. Dzieci sa wieksze, a ja pracuje w swoim zawodzie, ktorego
sie uczylam w Rosji. Konczylam biblotekarstwo i nie znajac jezyka polskiego
nie moglam na samym poczatku mojego pobytu myslec o takiej pracy. Bylalbym
szczesliwa, tylko ze kolezanki z pracy mnie nie trawia i nie kryja sie z tym.
Slyszalam jak mnie obgadaly. Ze ...
-
a nie powinno byc...
niby wszytsko sie uklada a nie mam zadnego power'a do zycia ;(
To jest straszne. Taka wegetacja.
Jestem aktywna jeszcze jak wczesniej, tylko jakos mi teraz na wszystko sily
brakuje. Brakuje mi tez przyjaciol, rodziny i faceta, ktorego nie mam juz
dlugo a na ktorego czekam.
Fajnie byc niezaleznym "singielkiem" ale jak jest zle, to na prawde samemu
jest trudno wrocic do pionu ;(
Nie wiem czego oczekuje piszac tu, chyba czekam na dobre slowo.
no to kto chce miec...
-
-
No bo mam tak samo jak Wy...hehehe...;)))
O jeszcze typowo babsko żeby się zrobiło muszę dodać coś od siebie. ;)
Będę miała 24 lata w nowym roku. Niby nie dużo. Ale to mnie dobija, bo
to nie pierwszy mój taki Sylwester. A nigdy tak naprawdę nie byłam na sylwku z
towarzystwie SWOJEGO chłopaka. Mam prawie 24 latka, prawie ćwierć wieku
przeżyłam, a jeszcze tak naprawdę nie miałam chłopaka. Niby randkuję, niby od
czasu do czasu kogoś poznam, ale nigdy nie jest to coś trwałego. Wiem biadole....
-
Co sie dzieje z mezczyznami? Dzis przez telefon rozstalam sie z chlopakiem po
6 miesiacach. Wiem , ze sa gorsze tragedie, ale wyplakuje sobie oczy caly
dzien... Bylo swietnie caly czas. Slodko, smiesznie, czulam sie wspaniale,
ale... Brakowalo rozmow o uczuciach.. Nigdy nie uslyszalam "kocham cie"..
Dzis mielismy jechac nad morze.. Jak mozna przekreslic pol roku w 10 minut
przez telefon.. Jak mozna? Strasznie mi zle... Nic dzis wiecej nie napisze bo
brak mi sil od placzu. Czekam n...
-
Miałam dziś mieć wspaniały dzień a tu nici z planów. Siedzę cały dzień w domu
i czekam, czekam mając jeszcze odrobinę nadziei.
-
dojo.fi/~rancid/loituma__.swf
a to troszke "glupawsze" ale tez z tej serii:
www.saunalahti.fi/~kumii/1.php
hehe pozdrawiam :) uśmiechnijcie sie :))))
-
mam w sercu taki żal, taki smutek, że nie potrafię sobie z tym poradzić, wiem
że pewnie niedługo przejdzie ale mam już dość, chce uciec gdzieś daleko,
zakopać się pod ziemie, wszystko dzięki mojemu mężowi... mam dość........
nie musicie odpisywać i pocieszać, bo nie starczyłoby miejsca na opisanie
całej historii... to całe nasze wspólne życie, krok po kroku....mam już
dość.. tylko co z dzieckiem....nie mam siły...
-
... bo znów pokłóciłam się z mężęm a właściwie nie pokłociłam tylko... ale od
początku. Dziś była nawet niezły dzień mój nawet więcej niż normalnie pomagał
mi w domu i dzieciakami też o dziwo się zajmował, bo niestety nie ma w
zwyczaju i na wieczór umówiliśmy się na wspólne oglądanie filmu ( co też
nieczęsto się zdarza) no i mój ukochany przysnąłe w fotelu kiedy w końcu po
40 min. dał się obudzić zażartowałam, że tak się ze mną umawiał nafilma a
teraz już za późno na co on na mnie...